Życie zaskakuje. Przygotuj się. Także finansowo

fot.123RF Stock Photo

fot.123RF Stock Photo

Czy warto się ubezpieczyć? Warto. Zwykle, myśląc o ubezpieczeniu, mamy na myśli dom, mieszkanie, samochód czy łódź. To znakomita asekuracja w razie utraty którejś z tych wartościowych rzeczy. Ale, czy warto ubezpieczyć siebie samego? Czy jest to sensowny wydatek? Nawet, gdy będzie mnie stać na miesięczne składki i po mojej śmierci zostanie wypłacona “okrągła” sumka, to przecież i tak jej ze sobą “na tamtą stronę” nie zabiorę. To prawda. Nikt ze sobą nigdy pieniędzy nie zabrał, ale są one bardzo potrzebne naszym bliskim.

Przekonał się o tym Frank Spula, prezes Związku Narodowego Polskiego, solidnej, konserwatywnej finansowo organizacji istniejącej na rynku polonijnym od 136 lat, która zapewnia swoim członkom ubezpieczenia na życie. Prezes Spula podkreśla, że polisy wykupione przez oboje rodziców pozwoliły reszcie rodziny uniknąć bardzo dużych wydatków i pogorszenia sytuacji materialnej.

– Ubezpieczenie na życie daje poczucie bezpieczeństwa, spokój ducha oraz wiarę, że nie zostawi się najbliższych bez środków do życia – mówi prezes Spula i przypomina historię własnego ojca, który odszedł nagle na wiele lat przed matką. – Mój ojciec zmarł w szpitalu. Po jego śmierci nadeszły szpitalne rachunki, które mogliśmy pokryć z jego ubezpieczenia na życie. Trzeba bowiem pamiętać, że nawet, gdy pacjent ma ubezpieczenie Medicare, to nie pokrywa ono rachunków medycznych i szpitalnych w stu procentach. Zawsze jakąś część muszą pokryć spadkobiercy. I tu przychodzi im w sukurs ubezpieczenie na życie. Dzięki wykupionemu wcześniej ubezpieczeniu mogliśmy pokryć szpitalne rachunki, godnie ojca pochować, a mama mogła żyć na takim jak wcześniej poziomie– wyjaśnia prezes Spula.

Szef polonijnej organizacji wspomina, że rodzice wcześniej zadbali też o to, by wykupić miejsca na cmentarzu tak, że koszty pogrzebu ojca były niższe o ten wydatek. Wcześniejszy zakup działki zaoszczędził też wiele stresu pogrążonej w żałobie żonie.

Jak szybko po śmierci rodzina otrzymała od Związku Narodowego Polskiego czek opiewający na sumę ubezpieczenia? – Bardzo szybko, to jest krótki proces. Wystarczyło przedstawić akt zgonu i złożyć odpowiedni wniosek, by otrzymać należną sumę w okresie od 5 do 10 dni – zapewnia prezes Spula. – To są wolne od podatku pieniądze, które pozwalają na pokrycie wydatków związanych z chorobą czy pogrzebem ubezpieczonego – dodaje prezes ZNP.

Pieniądze z ubezpieczalni pomogły Frankowi Spuli poradzić sobie z wydatkami w ostatnich dniach życia jego matki. – Matka chorowała na raka. W ciągu tylko jednego roku wydaliśmy z własnej kieszeni na jej leczenie przynajmniej 50 tys. dolarów. Była leczona w Teksasie w klinice dr. Burzyńskiego. To były naprawdę spore wydatki na leczenie i na comiesięczne podróże. Po śmierci mamy pieniędzmi z ubezpieczenia na życie pokryliśmy koszty pogrzebowe, zapłaciliśmy rachunki lekarzy i szpitala oraz wyrównaliśmy wiele innych zobowiązań finansowych – twierdzi Spula i dodaje: – Dzisiaj, w dzień święta Trzech Króli, mija 20. rocznica śmierci mojej mamy. Dzięki jej poczuciu odpowiedzialności i zapobiegliwości nasza rodzina nie ucierpiała finansowo. Jesteśmy mamie za to wdzięczni. Dzięki niej pamiętamy również o zabezpieczeniu finansowym swoich rodzin.

Myślę, że w nowym roku każdy powinien pomyśleć o przyszłości swojej i bliskich. Na szczęście możemy zaradzić pewnym problemom, zadbać o to, byśmy godnie odeszli z tego świata nie pozostawiając po sobie zaległości finansowych, nie obciążając bliskich czy przyjaciół. Do tego właśnie służy ubezpieczenie na życie. Pewnym zdarzeniom nie można zapobiec, ale zawsze można finansowo przygotować się na ich nadejście – konstatuje prezes Spula.

W wyborze odpowiedniego ubezpieczenia na życie pomaga Związek Narodowy Polski, tel. (773) 286-0500, www.pna-znp.org

(Inf. wł.)

Categories: PNA ubezpieczenia

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*