Poradnictwo indywidualne rodzinne i małżeńskie. Dział Socjalny ZAP

Poradnictwo indywidualne rodzinne i małżeńskie.  Dział Socjalny ZAP

Założone w 1922 Zrzeszenie Amerykańsko-Polskie(ZAP) jest niedochodową agencją pomocy socjalnej oferującą wachlarz usług dla Polonii oraz wszystkich tych, którzy potrzebują pomocy. Świadczenia oferowane są w językach polskim i angielskim z pełnym uwzględnieniem istniejących różnic kulturowych.
W szerokiej ofercie agencji są programy edukacyjne dla dorosłych, usługi z zakresu pośrednictwa pracy, kompleksowe poradnictwo psychologiczne i leczenie uzależnień oraz usługi imigracyjne. Zrzeszenie Amerykańsko-Polskie (Polish American Association, PAA) działa również na rzecz obrony praw imigrantów. Szczegółowe informacje można uzyskać na stronie www.polish.org albo w jednej z dwóch placówek zrzeszenia w Chicago mieszczących się przy 3834 N. Cicero Avenue, tel. (773) 282-8206 oraz 6276 W. Archer Avenue, tel. (773) 767-7773.

Rubryka ZAP (PAA) będzie się ukazywała na łamach „Dziennika Związkowego” co miesiąc prezentując kolejne usługi, jakie agencja świadczy polonijnej (i nie tylko) społeczności.

Telefon: „Chcę się umówić na spotkanie z psychologiem.”
„Proszę bardzo, ale zanim umówimy datę i godzinę sesji, proszę powiedzieć w czym problem.” Cisza… dużo tego. Trudno jest wielu osobom streścić w paru zdaniach wstępnej rozmowy to, z czym borykają się często od wielu lat. Przychodzą stremowani, jeśli to ich pierwszy raz – „nie wiem od czego zacząć.”
„Proszę opowiedzieć co obecnie przeżywa Pan/Pani, co wydarzyło się ostatnio, a co kiedyś.”
Początkowe opory mijają – zaczyna się opowieść:

Anna: „Zawsze byłam nieśmiała, trudne dzieciństwo, bo mój tato nadużywał alkoholu, a mama była zapracowana i zawsze zajęta. W szkole śmiali się ze mnie bo się jąkałam, a im bardziej usiłowałam to ukryć tym bardziej się wstydziłam. Zrobiłam się nerwowa, zaczęłam się bać wszystkiego i wszystkich. Wyszłam tu za mąż, urodziłam dwoje dzieci, pracuję, ale nadal wiele sytuacji mnie przeraża. Proszki na uspokojenie biorę od lat, ale nie widzę różnicy. Nie chcę być chora, nie chcę tak mocno przeżywać.”
Nerwica lękowa z nastrojami depresyjnymi wymaga wielu spotkań. Proszę o notowanie w dzienniku codziennego samopoczucia oraz wydarzeń dnia. Po paru miesiącach Anna umie relaksować się w ciągu dnia, rozpoznaje przyczyny stresu i coraz lepiej radzi sobie z kłopotami codzienności.

Barbara: „Mam dwoje dorosłych dzieci, są po studiach, samodzielne – nie obchodzi ich jak żyję, jak się czuje. Wysyłają sms-y raz na jakiś czas, przyjadą czasem, ale zaraz po obiedzie odjeżdżają. Czuję się samotna, niepotrzebna, nie mam nikogo z kim chciałabym rozmawiać, ciągle się martwię jak sobie poradzę.”
Depresja „pustego gniazda” dotyka wielu kobiet, których celem życia i główną aktywnością jest życie rodzinne, opieka nad dziećmi, obowiązki domowe wypełniane dzień po dniu przez wiele lat. Potrzebują znaleźć nowe zajęcia, które polubiłyby z czasem, znaleźć grupę osób w podobnym wieku. Na apatie i smutek może pomoc grono życzliwych ludzi, jakakolwiek aktywność fizyczna, dobra książka, imprezy kulturalne, których jest sporo w naszym mieście. Zamykanie się w sobie, w poczuciu żalu i pretensjach nie pomoże przeżywać nowego rozdziału życia, który może być ciekawy, satysfakcjonujący – jesień życia może mieć wiele pięknych kolorów.

Paweł: „Jestem na rozdrożu, chcę podjąć decyzję, co mam robić? Męczę się z decyzją od lat a złości mnie moja słabość.” Mężczyźni mylą często wrażliwość ze słabością, bezsilność wobec tak zwanych przeciwności losu oraz niemożność kontrolowania zachowań bliskich im osób powodują irytacje, niezadowolenie i nastroje depresyjne. W trakcie terapii mogą przyjrzeć się sobie samemu – uzyskać wgląd we własne uczucia, zaakceptować swoje słabsze strony opierając się na mocnych. Takie rozpoznanie daje szansę na podjęcie decyzji, która odmieni ich życie.

Bożena i Radek: „Nie umiemy ze sobą rozmawiać. Kiedy próbujemy rozwiązać problem, prawie zawsze dochodzi do kłótni. Wypominamy sobie przeszłość i negatywnie oceniamy.”
W spotkaniach z parami staram się zrozumieć co takiego się dzieje, że trudno im porozumieć się w przyjazny sposób. Co się między nimi latami wydarzało, że dwie najbliższe sobie osoby stopniowo zachowują się wobec siebie wrogo. Próbuję zdystansować partnerów od ich nerwowej relacji, znaleźć przyczynę nieporozumień, pomóc opowiedzieć o potrzebach i oczekiwaniach jakie wobec siebie mają. Zdarza się, że pełnię także rolę mediatora i pomagam wydobyć z wzajemnych oskarżeń ukryte tam uczucia jak np. rozczarowania czy żalu.

Kasia: „Nie potrafię ludziom odmawiać. Zgadzam się zawsze na wszystko o co inni mnie poproszą, nawet jeśli sama poniosę negatywne konsekwencje.”
W takiej sytuacji staram się poszukać przyczyn dlaczego zgłaszający się do mnie klient czuje przymus spełniania oczekiwań innych. Co takiego zdarzyło się w jego życiu, że czuje się na tyle ważny na ile uzyska pozytywną ocenę z otoczenia. Rozmawiam z klientem o jego własnych potrzebach, które najczęściej są głęboko stłumione i powodują brak zadowolenia i radości z życia. Podczas sesji rozmawiamy o zadbaniu o swoje granice emocjonalne, realizowaniu własnych celów życiowych i satysfakcji jaką przynosi podążanie za własnymi pragnieniami.

Damian: „Często wybucham złością i wtedy mam wrażenie, że nie panuję nad sobą.”
Radzenie sobie ze złością to specjalny program, skonstruowany tak, aby klient mógł zrozumieć źródła swojej nadmiernej wybuchowości, nauczyć się jak może nad nią panować i z jakich sposobów rozładowywania złości korzystać. Najczęściej moi klienci nie rozumieją dlaczego są tak negatywnie impulsywni w swoich zachowaniach, chcieliby jakoś je złagodzić albo wyeliminować. Skarżą się na bardzo trudne do wytrzymania poczucie winy w stosunku do swoich najbliższych w związku ze swoimi zachowaniami.

Słuchamy uważnie, dopytujemy o szczegóły chcąc mieć obraz osoby, która przeżywa swoją sytuację w unikalny sposób. Nie podajemy gotowych rozwiązań. Razem dyskutujemy opcje i wyjaśniamy podłoże zachowań, objaśniając naturę emocji i przedstawiając konsekwencje zmiany myślenia i zmiany zachowania. Decyzje należą do Nich, to Ich życie, Oni ponoszą konsekwencje zachowań. Nasze spotkanie dobiega końca – Anna, Barbara, Paweł, Bożena i Radek, Kasia, Damian mówią, że czują ulgę, że dawno nie mówili tak długo o sobie – proszą o termin następnej rozmowy…

Maria Jaworska, psycholog
Agnieszka Samul-Sochacka, psycholog

 

 

fot.archiwum PAA

Categories: PAA

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*