Publicysta „WP”: Putin i Trump mogą zmienić świat

Donald Trump fot.Michael Reynolds/EPA

Donald Trump fot.Michael Reynolds/EPA

Prezydent Rosji Władimir Putin i kandydat Republikanów w wyborach prezydenckich w USA Donald Trump z ich „nihilistycznym podejściem”, działając razem, „mogą zmienić świat” – pisze publicysta „Washington Post” Jackson Diehl w poniedziałkowym wydaniu gazety.

„Ustalmy fakty: Trump nie jest agentem Putina i nie jest pewne, czy i w jakim stopniu Putin stara się doprowadzić do wyboru Trumpa na prezydenta. Prawdziwym problemem jest to, że Trump i Putin mają to samo nihilistyczne podejście do stosunków międzynarodowych” – czytamy w artykule Diehla.

Według publicysty w polityce międzynarodowej rosyjski przywódca stosuje „bezwzględny, cyniczny i całkowicie niegodziwy oportunizm. (…) Udoskonalił taktykę stosowania kłamstw dla osiągnięcia geopolitycznych korzyści, prześladuje i morduje oponentów (…), wręcz najeżdża sąsiadów, jawnie i skrycie, interweniuje w wybory w innych państwach i szydzi z zasad rządzących handlem międzynarodowym i sportem”.

Diehl zauważa, że Putin ustanowił system „bezprawia i zakłamania”, który zaczęły naśladować inne reżimy, jak np. Chiny czy Turcja. Rosyjskiemu prezydentowi „udało się postawić znak równości między bezczelnymi kłamstwami a relacjonowaniem międzynarodowych wydarzeń – pisze Diehl. – Na przykład Moskwa uważa, że to amerykański wywiad, a nie Ukraińcy, odpowiedzialny jest za wygnanie człowieka Putina, byłego prezydenta (Ukrainy) Wiktora Janukowycza. (…) A (kandydatka Demokratów na urząd prezydenta USA) Hillary Clinton w jakiś sposób zleciła masowe protesty przeciw Putinowi w Moskwie pięć lat temu”.

„Możliwe, że Putin sam wierzy w te kłamstwa albo uważa, że nie ma żadnej różnicy między nimi a opiniami wyrażanymi przez polityków Zachodu – pisze publicysta „WP”. – Tak czy inaczej udało mu się stworzyć alternatywną rzeczywistość”. „Jest świat, który zna Zachód, i jest świat Putina” – czytamy w artykule Diehla.

„Tego także uczą się inne reżimy – zauważa publicysta. – Być może bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, dzięki internetowi i telewizji satelitarnej, świat jest zalewany sponsorowanymi przez państwa teoriami spiskowymi, w większości antyamerykańskimi”. Diehl cytuje zarzuty wobec USA, jakoby miały tajny plan rozbioru Egiptu, sponsorowały zamach wojskowy w Turcji czy spiskowały, by przeprowadzić wojskową inwazję i obalić prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.

„W polityce USA zazwyczaj unikano podobnych patologii; do czasu Trumpa” – ostrzega Diehl, dodając, że choć Trump być może nie będzie stosował przemocy tak jak Putin, jego „kłamstwa, cynizm i niemoralne dążenia do działania w interesie wąskiej grupy jest czystą, amerykańską wersją putinizmu”.

„I to rodzi złowróżbne pytanie: jak wyglądałby świat, gdyby obaj byli u władzy?” – zastanawia się Diehl.

„Zacznijmy od sojuszy i relacji wielostronnych. Od ponad wieku najściślejsze relacje USA oparte były na wspólnych wartościach. Za prezydencji Trumpa USA – tak jak Rosja – nie będą miały sojuszników, tylko klientów” – czytamy w artykule publicysty waszyngtońskiej gazety.

„Trump, jak Putin, stworzy swoją własną globalną rzeczywistość” – zapowiada Diehl. Publicysta zauważa: „nieważne, że od 2009 roku więcej Meksykanów wróciło do swojego kraju, niż wyemigrowało do USA; w świecie Trumpa napływają przez granicę, zmuszając do wybudowania ogrodzenia”.

W artykule czytamy też, że „amerykańskie i rosyjskie kłamstwa mogą się pokrywać: Trump i Putin są zgodni, że na Ukrainie nie ma rosyjskich oddziałów, nawet jeśli wciąż zabijają oni Ukraińców”.

Kandydat Republikanów w wyborach prezydenckich „może też poprzeć najważniejsze pragnienie Putina, by zasiąść z prezydentem USA jak z równy z równym i podzielić świat na strefy wpływów. Rezultat może być katastrofalny dla grupy krajów Eurazji i Bliskiego Wschodu. Trump może otrzymać od Putina propozycję, by oddał Ukrainę i Gruzję, a może i Egipt oraz Jordanię; i może na nią przystać, uznając, że nie odniesie tam żadnych korzyści” – uważa Diehl.

W „Washington Post” czytamy, że Trump „z pewnością nie docenia bezwzględności Putina i nie jest świadomy jego koncepcji, wedle której rosyjsko-amerykańskie relacje to gra, w której może być tylko jeden zwycięzca” – uważa Diehl. Dziennikarz ostrzega, że „po 15 latach u władzy Putin umiejętnie posługuje się sztuką oszustwa, zdrady, sabotażu i taktycznych napaści. Z kolei Trump jest dyletantem. Więc konsekwencją układu sił Trump-Putin będzie nie tylko triumf niemoralnej dyplomacji; będzie nią także wzrost rosyjskich wpływów kosztem Ameryki” – konkluduje publicysta dziennika. (PAP)

Categories: Ameryka, Opinie, Wybory 2015

Comments

  1. Pit
    Pit 8 sierpnia, 2016, 22:47

    Bravo dobrze napisane tylko nie rozumiem Polakow w Usa ktorzy sie urodzili w Polsce maja tam rodziny domy pieniadze a popieraja czlowieka ktory chce przehandlowac Europe wschodnia za pienidze Historia zawraca kolem wracamy do 1939 Smutne ale prawdziwe

    Reply this comment
  2. Arizona
    Arizona 9 sierpnia, 2016, 13:36

    Nie mozna Dwom panom sluzyc ,zyjac na stale w Usa z obywatelstwem lub bez,po co szukac w bylym kraju wiatru w polu i straconych nadzieji czy zludzen??? nalezy calkowicie zaangazowac sie w TA NOWA OJCZYZNA ,SWOJE ZYCIE TUTAJ I PRZYSZLOSC SWOICH DZIECI ,JAK SIE WYBRALO LOS EMIGRANTA TO NIEMA PO CO WRACAC DO BYLEGO KRAJU , NIKT TAM JUZ NA NAS NIE CZEKA, CZESTO RODZINA ZAJELA NASZE MIENIE I OCZEKUJE JEDYNIE O NAS WORKI DOLAROW ,CZY TEZ SPONSORINGU
    ICH NIE INTERESUJE CZY ICH KREWNI NA EMIGRACJI MAJA WYSTARCZAJACE SRODKI DO ZYCIA,TO NIE ICH PROBLEMB ,ONI JUZ NAS NIE CHCA Z POWROTEM I WCALE NIE MAJA ZAMIARU ODDAWAC COKOLWIEK BYLO NASZE W POLSCE ,JAK RODZICE POUMIERALY, TO BLISKICH RODZIN JUZ NIEMA RODZENSTWO MA SWOJE RODZINY I ICH DZIECI TYLKO SIE LICZA DLA NICH ,NIE MY
    PRZYSZLOSC USA I NASZ DOM RODZINA TUTAJ ,TO CEL I SENS NASZEGO ZYCIA
    NIE CHCEMY ZYDOWSKIEJ OSZUSTKI ,CO SPRZEDA NAS ZYDOM I PODNIESIE PODATKI A TRUMP MA PRAWO SZUKAC SPOSOBU NA ZABICIE ISIS ,PUTIN MA WIELKA ARMIA I MOZLIWOSCI ZASTOPOWAC ALAHOWYCH MORDERCOW…
    .

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*