Prasa w USA: nieprzewidywalny Johnson przejmuje stery w podzielonej W. Brytanii

Prasa w USA: nieprzewidywalny Johnson przejmuje stery w podzielonej W. Brytanii

Jako nowy premier W. Brytanii nieprzewidywalny, skłonny do improwizacji Boris Johnson obejmuje stery kraju pogrążonego w licznych kryzysach i stojącego przed perspektywą brexitu, którego nie zdołało przeprowadzić dwoje jego poprzedników – wskazuje prasa w USA.

„New York Times” zauważa w środę, że Johnson – „prawdopodobnie najbardziej improwizujący i najmniej przewidywalny polityk w najnowszej historii Wielkiej Brytanii” – stanął na czele rządu w „krytycznym momencie historii i z mniejszą władzą polityczną niż praktycznie wszyscy pozostali przywódcy kraju po II wojnie światowej”.

Wśród głównych wyzwań stojących przed nowym premierem dziennik wskazuje konflikt z Iranem po przejęciu przez Teheran brytyjskiego tankowca, a także brexit. Zwłaszcza ten drugi temat – podkreśla „NYT” – zdefiniuje „polityczną spuściznę Johnsona, ale też pozycję Wielkiej Brytanii na świecie”.

Konflikt irański z kolei grozi wciągnięciem Wielkiej Brytanii w szerszą konfrontację między Iranem i USA – ocenia „NYT”. „Brytyjski rząd domagał się od Iranu uwolnienia tankowca, ale jednocześnie opierał się presji USA, dążących do eskalacji konfliktu z Iranem. Balansowanie na tej cienkiej linie będzie teraz zależało od Johnsona” – dodaje.

„NYT” wskazuje też podobieństwa między nowym brytyjskim premierem a prezydentem USA Donaldem Trumpem. „Ze swoją skłonnością do popisów, wygłaszania ogólnych deklaracji i transakcyjnym stylem uprawiania polityki (Johnson) jest ulepiony z tej samej gliny” co Trump, przy czym „obaj dążą do obalenia tradycyjnych instytucji, które wiązały ze sobą zachodnie demokracje: Trump mówił o wyjściu (USA) z NATO, a Johnson chce przeprowadzić brexit” – pisze dziennik.

Pytanie brzmi jednak, czy Johnson zmieni kurs brytyjskiej polityki zagranicznej, by zbliżyć ją do amerykańskiej – podkreśla. Gazeta przywołuje głosy ekspertów, według których Johnson – ze względu na swoje pochodzenie społeczne, wykształcenie i środowisko, z którego się wywodzi – może okazać się większym tradycjonalistą od swego sojusznika w Waszyngtonie. Przypominają, że jako szef MSZ Johnson słynął z kontrowersyjnych wypowiedzi, ale nie zerwał radykalnie z polityką poprzedników, a także nie występuje przeciw elitom równie stanowczo, co Trump.

„Wall Street Journal” zwraca w artykule uwagę na trudności, z jakimi przyjdzie się zmierzyć nowemu premierowi. „Johnson (…) stanie na czele mniejszościowego rządu z minimalną większością zapewnianą przez niewielką partię z Irlandii Północnej, a zwiększony opór w parlamencie i jego własnej partii dodatkowo utrudnią mu odniesienie sukcesu, co zwiększy prawdopodobieństwo przyspieszonych wyborów” – ocenia.

Dziennik podkreśla, że doprowadzenie do brexitu to jedno z największych wyzwań stojących przed szefem brytyjskiego rządu w powojennej historii kraju, a zarazem sprawa, która „pogrzebała już karierę dwojga jego poprzedników”.

Pod rządami Johnsona Wielką Brytanię czeka okres „intensywnej niepewności politycznej i gospodarczej”, wywołanej perspektywą nagłego zerwania z UE i obawami o trwałość jego gabinetu – ocenia „WSJ” w komentarzu redakcyjnym. Gazeta podkreśla ponadto, że mimo manifestowanego optymizmu w sprawie brexitu Johnson „nigdy nie przedstawił jasnego planu w sprawie opuszczenia UE (przez Wielką Brytanię) z umową lub bez niej, więc będzie improwizował po drodze, jak to ma w zwyczaju”.

Brak konkretnej strategii wypomina Johnsonowi także „Washington Post”, który ocenia w związku z tym, że „biorąc pod uwagę puste obietnice, jakie dotąd dawał w tej sprawie (brexitu), jego rząd i kraj czekają kolejne zawirowania”.

Waszyngtoński dziennik również zauważa podobieństwa między nowym premierem a Donaldem Trumpem – w tych ich „skłonność do improwizowania, niezważanie na szczegóły i częste wygłaszanie niezgodnych z prawdą wypowiedzi” oraz „populistyczne odwoływanie się” do wybranych grup wyborców. Z drugiej jednak strony „Johnson w większości unikał typowych dla Trumpa nienawistnych odwołań do rasizmu i bezpardonowego dyskredytowania przeciwników, a w zamian oferuje optymistyczną wizję kraju, który może znów powstać, jeśli tylko – jak powiedział we wtorek – +uwierzymy w siebie i w swoje możliwości+”.

„Amerykanie mogą mieć tylko nadzieję, że mu się uda, bo przedłużanie obecnego impasu politycznego w Wielkiej Brytanii tylko osłabi Zachód w czasie, gdy zachodnie wartości demokratyczne są atakowane przez obce siły i krajowych radykałów” – zaznacza „WP” w komentarzu redakcyjnym. Dodaje, że w przeciwieństwie do May Johnson obejmuje mandat przy poparciu Trumpa, „o którego przychylność zabiegał”. (PAP)

Na zdjęciu: Boris Johnson
fot.NEIL HALL/EPA-EFE/Shutterstock

Categories: Opinie

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*