„NYT”: działania USA dają się we znaki Państwu Islamskiemu

fot.Justin lane/PAP/EPA

fot.Justin lane/PAP/EPA

W prowadzonych przez USA nalotach przeciw Państwu Islamskiemu (IS) w Syrii i Iraku zginęło dotychczas 25 tys. bojowników, a kilkadziesiąt milionów dolarów zagrabionych przez tę organizację spłonęło – pisze w środę dziennik „New York Times”.

Siły irackie i kurdyjskie odebrały IS 40 proc. terytorium kontrolowanego w Iraku, a siły wspierane przez Zachód przejęły znaczącą jego część w Syrii. Jednak sukcesy militarne odnoszone w sercu powołanego przez dżihadystów „kalifatu” nie zdołały powstrzymać „ekspansji bojowników na Europę, Afrykę Północną i Afganistan”, co skłania ekspertów do opinii, że walka z IS może potrwać długie lata – zaznacza „NYT”.

Niektórzy politycy interpretowali niedawne ataki IS w Europie i Turcji jako oznakę rosnącej desperacji pokonywanych islamistów, jednak – pisze „NYT” – coraz więcej przedstawicieli władz i ekspertów podobne akty terroru postrzega raczej jako kolejny sygnał, że IS to problem, którego nie da się szybko ani łatwo rozwiązać.

„Władze po obu stronach Atlantyku zgadzają się, że Państwo Islamskie, które zagrabiło około miliarda dolarów z bankowych skarbców w Syrii i Iraku i jest powszechnie uznawane za jedno z najbogatszych ugrupowań zbrojnych w historii, to nadal twardy i zdolny do adaptacji przeciwnik” – podkreśla gazeta.

W irackim Mosulu i syryjskiej Ar-Rakce, uchodzącej za nieformalną stolicę kalifatu IS, wynagrodzenie bojowników obcięto o połowę. Amerykańskie władze zaznaczają jednak, że i tak przez wymuszenia, opłaty i podatki nakładane przez IS na podbitą ludność organizacja ta pobiera setki milionów dolarów i płaci swoim bojownikom.

Mimo to zdaniem amerykańskiej administracji walka zbrojna z IS w Syrii i Iraku oraz prowadzone jednocześnie działania mające ograniczyć źródła finansowania tej organizacji przynoszą efekty i wzajemnie się napędzają.

Według szacunków USA dzięki amerykańskim nalotom na kontrolowane przez IS pola naftowe, rafinerie i ciężarówki cysterny udało się zmniejszyć wpływy IS z ropy o ok. jedną trzecią. IS zostało też wyparte z wielu miast i miasteczek, a ostatnie większe zwycięstwo odniosło blisko rok temu, zdobywając Ramadi, odbite zresztą przez irackie wojsko – przypomina „NYT”.

Jednocześnie ministerstwo skarbu USA i odpowiednie resorty w krajach europejskich na różne sposoby starają się odciąć IS od międzynarodowego systemu bankowego. Nakłoniły rząd Iraku, by filiom banków na terenach zajętych przez IS zakazał wykonywania międzynarodowych przelewów; wszystkie takie zlecenia muszą być teraz kierowane przez centralny bank w Bagdadzie, gdzie przynajmniej w teorii mogą być przechwycone i zatrzymane.

USA, kraje europejskie i ONZ zabiegają o dodawanie do czarnych list osób i firm powiązanych z IS. Ponadto pod naciskiem USA władze Iraku zgodziły się nie wypłacać pensji pracownikom sektora publicznego na podbitych obszarach. Według USA wypłaty te łącznie wynosiły ok. 170 mln dolarów rocznie, z czego co najmniej 10 proc. trafiało w postaci podatków do kieszeni islamistów.

Finanse IS ucierpiały również przez spadające ceny ropy, którą IS sprzedawało na czarnym rynku zazwyczaj po połowie obowiązującej stawki.

Wreszcie zasoby finansowe dżihadystów zostały naruszone przez naloty międzynarodowej koalicji wymierzone w składy twardej waluty. Dotychczas odnotowano co najmniej 10 pomyślnych ataków tego rodzaju. W ten sposób zdaniem wojska USA dosłownie spłonęło kilkadziesiąt milionów dolarów; szacunki ekspertów i innych przedstawicieli władz są ostrożniejsze.(PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Opinie
Tags: NYT, Syria, USA

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*