Niemcy. Media: Donald Trump nie położy kresu przemocy w USA

Niemcy. Media: Donald Trump nie położy kresu przemocy w USA

Niemieckie media we wtorkowych komentarzach na temat ostatnich strzelanin w USA wyrażają opinię, że prezydent tego kraju Donald Trump nie zdoła położyć kresu przemocy. Amerykańskie społeczeństwo jest zbyt głęboko podzielone – podkreślają.

„Ameryka musi spojrzeć prawdzie w oczy: zagrożeniem dla niej nie są tylko islamscy terroryści, ale również prawicowi, najczęściej młodzi, mężczyźni. Fanatycy albo wariaci. Albo jedno i drugie naraz. Wyposażeni w wojskową broń – stają się maszynami do zabijania” – alarmuje konserwatywny dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Zdaniem „FAZ” w USA znów pojawią się żądania zaostrzenia prawa regulującego dostęp do broni. „To smutny rytuał, który powtarza się przy każdym zamachu czy masowym morderstwie. Ucicha jednak równie szybko, jak się pojawia” – konkluduje dziennik.

Prawicowy „Die Welt” omawia reakcję Trumpa na masakry, który ocenił m.in., że w USA od dawna brakuje umiaru i politycznego centrum. „Kiedy Trump po mordach w El Paso i Dayton oświadcza, że w Stanach Zjednoczonych nie ma miejsca na nienawiść, to jest to ważna deklaracja. Ale niestety nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Kiedy Trump obiecuje skończyć z gloryfikacją przemocy w amerykańskim społeczeństwie, bardzo wysoko stawia poprzeczkę sobie i swojej administracji. Wie, że musi zjednoczyć kraj, ale nie jest w tym dobry. Jednak samo to, że zaczyna o tym myśleć, nie może zaszkodzić” – zauważa berlińska gazeta.

Lewicowo-liberalny „Tagesspiegel” czyni prezydenta Trumpa i jego retorykę pośrednio odpowiedzialną za zabójstwa.

„Bez wątpienia Donald Trump rozbudził resentymenty i wściekłość wobec całych grup ludzi mieszkających w USA, nazywając ich np. szczurami. Jest to werbalna przemoc. Szczucie Trumpa ma zmobilizować wyborców do oddania na niego głosu (w przyszłorocznych wyborach prezydenckich – PAP). Jest on rzecznikiem niezadowolonych. Artykułuje ich resentymenty i je zaostrza. Jest to tym bardziej nieodpowiedzialne, że stoi na czele państwa” – uważa dziennik z Berlina.

W weekend doszło w USA do dwóch strzelanin. Sprawcą sobotniej masakry na terenie centrum handlowego Walmart w El Paso w stanie Teksas jest 21-letni Patrick Crusius, który zabił 22 osoby. Według władz zbrodnia była motywowana nienawiścią na tle rasowym; wśród zabitych są Meksykanie. Crusiusa ujęto, może mu grozić kara śmierci. Kilkanaście godzin później w mieście Dayton w stanie Ohio 24-letni Connor Betts zabił dziewięć osób i ranił 32. Został zastrzelony przez policjantów z przechodzącego w pobliżu patrolu.

Z Berlina Artur Ciechanowicz (PAP)

Na zdjęciu: Mężczyzna klęczy w miejscu, gdzie ludzie zostawiają kwiaty, znicze i inne przedmioty na pamiątkę ofiar strzelaniny w El Paso

fot.LARRY W SMITH/EPA-EFE/Shutterstock

Categories: Opinie

Comments

  1. dosmucacz
    dosmucacz 6 sierpnia, 2019, 13:35

    DZ wykorzystuje nawet niemieckie media do anty-trumpowskiej propagandy i bardzo to przykre. Jasne, że Trump sam nie wiele może zrobić. Główny problem to kongres. Dotychczas wielu demokratów i republikanów było przeciwnych ograniczeniom w dostępie do broni palnej. To że demokratyczni kandydaci na prezydenta nawołują do zmian w prawie o niczym nie świadczy. Tacy kandydaci i kandydatki mówią wiele i bardzo często bez sensu. Ci sami ludzie są przeciwni zabezpieczeniu południowej granicy przez którą szmugluje się narkotyki (tysiące Amerykanów umiera rocznie po ich przedawkowaniu) i broń palną. Jest to niezgodne z ich linią propagandową i nieskuteczne medialnie. Przez pierwsze dwa lata pierwszej kadencji B.Obamy demokraci mieli we władaniu cały kongres i prezydenta i nie zrobili nic, aby zmienić prawo dot. dostępu do broni palnej. Może ktoś z redakcji DZ wyjaśni czytelnikom dlaczego tak się stało. Czy za 7 zabitych i 46 postrzelonych w Chicago w ostatni weekend także odpowiada Trump? Pani burmistrz nawołuje do ograniczeń w dostępie do broni, ale Chicago ma najbardziej restrykcyjne prawo w tym zakresie i co to zmieniło? Może uśmiechnięty gubernator JBP ma jakieś rozwiązanie? „Russian Collusion” okazało się kompromitacją, z paniami reprezentującymi najstarszy zawód świata też poszło nie za dobrze, a więc teraz w grze mamy rasizm i „white privilege”. Tak się dzieje przy braku programu wyborczego, a głównym celem jest przekonanie ludzi, którzy nie mają pojęcia co dzieje się w kraju albo jest im to obojętne.

    Reply this comment
  2. Stefan
    Stefan 6 sierpnia, 2019, 20:23

    Dosmucacz slowo w slowo przepisujesz z Fox News daj juz nam spokoj Czasem tez oglada fox zeby sie troche posmiac cytujesz ich doslownie Wyjdz na spacer a jak nie pomoze to znalezc sobie kogos przyjaciela dziewczyne chlopaka lub psa a jak to nie pomoze to pozostaje tylko Prozac Jestes zalosny dla ciebie nie ma znaczenia prawda Wyprali ci mozg chlopie nawet tego nie zauwazyles

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*