Krzyże jako straszaki

Krzyże jako straszaki

Szeryf powiatu Maricopa w Arizonie, Joe Arpaio, w równym stopniu podziwiany, jak i krytykowany za gnębienie imigrantów, wpadł na nowy pomysł odstraszania Meksykanów przed przechodzeniem na amerykańską stronę granicy. Nielegalną imigrację będzie zwalczał krzyżami.

fot. Jonathan McIntosh/Flickr

fot. Jonathan McIntosh/Flickr

Policjanci szeryfa wkrótce zaczną ustawiań białe krzyże w miejscach, gdzie znaleziono zwłoki osób, które przedostały się do USA przez zieloną granicę. Krzyże mają ostrzegać przed niebezpieczną podróżą z Meksyku przez pustynię w południowej Arizonie.

W ciągu ostatnich czterech dni na pustyni znaleziono zwłoki czterech mężczyzn. Dwie inne osoby zdołano uratować.

Każdy krzyż dostanie swój numer i GPS, by ułatwić policji ustalenie miejsca pobytu ludzi, którzy w stanie skrajnego wyczerpania zdecydują się na wezwanie pomocy.

Joe Arpaio fot. Gage Skidmore-Wikimedia

Joe Arpaio fot. Gage Skidmore-Wikimedia

Powiat Maricopa nie graniczy z Meksykiem. Jednak na pewnych obszarach podlegających jego jurysdykcji znajdują się szlaki często uczęszczane przez przemytników. Straż graniczna w Tucson w ubiegłym roku znalazła na pustyni 177 zwłok. Imigranci zazwyczaj zabierają ze sobą kilka butelek wody i puszek z tuńczykiem. Zbyt mało, by bezpiecznie przejść przez pustynię w nieznośnym upałe. Tym bardziej, że marsz do pierwszych zabudowań przeciętnie trwa tydzień.

79-letni były agent Federalnego Biura ds. Narkotyków (Federal Bureau of Narcotics), wystylizowany na modłę Johna Wayne’a od lat demonstruje siłę lokalnych władz, która nigdzie nie jest tak widoczna jak w Phoenix. – Na tym polega moja praca – mówi Arpaio. – Podporządkowuję się prawu imigracyjnemu stanu Arizona, nie federalnemu. Powołuje się przy tym na prawo zakazujące przemytu oraz świadomego zatrudniania nielegalnych. Uzasadnia tym także naloty na miejsca, gdzie mogą ukrywać się nielegalni. Działania te skierowane są głównie przeciwko przemytnikom.

Arpaio, który także ostro krytykuje administrację prezydenta Obamy za niedostateczne zabezpieczenie granicy, domaga się od federalnego rządu pokrycia kosztów jego biura za akcje ratunkowe i odsyłanie do Meksyku zwłok znalezionych na pustyni.

Na razie nic nie mówi o zwrocie pieniędzy za krzyże.

(FN − eg)

Categories: Ameryka, Opinie

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*