Przepis wielkanocny

Przepis wielkanocny

Słowo „ekstremalny” jak nigdy dotąd robi zawrotną karierę medialną. Ekstremalne jest niemal wszystko: temperatury, poglądy, nastroje, zachowania, działania, sporty, ale i droga krzyżowa. Kariera tego słowa wydaje się być odbiciem czasów, w których żyjemy, pod każdym względem – skrajnych. Przyjdzie więc nam przeżywać tegoroczne Święta Wielkiej Nocy – ekstremalnie.

Do właściwej temu liturgicznemu okresowi podwyższonej gotowości duchowej dołącza jednak i świat zewnętrzny, w którym z nosami przyklejonymi do ekranu telewizora śledzimy to, co dzieje się w Europie. Trudno od tego uciec. Każdy trzeźwo myślący zdaje sobie sprawę z tego, że brak zamachów tu i teraz nie oznacza, że jesteśmy bezpieczni. Podwyższona gotowość nie dotyczy już tylko strefy duchowości. Niestety.

W tej atmosferze kwestia zniesienia wiz dla Polaków wydaje się sprawą na pewno nie priorytetową, ale jednak nie przegraną. Najlepszym tego dowodem było przyjęcie przez Dave’a Hoppe’a, szefa personelu marszałka Izby Reprezentantów Paula Ryana, listów z apelem o wprowadzenie Polski do programu ruchu bezwizowego z USA. To właśnie od spikera Izby Reprezentantów Paula Ryana zależy, czy ustawa JOLT, zawierająca zniesienie wiz (Visa Waiver Program, VWP), zostanie poddana pod głosowanie. Kluczowe jest przekonanie tego ważnego waszyngtońskiego polityka, by zgodził się na głosowanie. W akcji naszej gazety udało się zebrać 2 tys. listów, które w środę w Waszyngtonie na Kapitolu przekazali wydawca „Dziennika Związkowego” Frank Spula i dyrektor generalna gazety Magdalena Pantelis. Dziękujemy Państwu za zaangażowanie w akcję!

W intensywność minionych dni, mimo iż przyćmioną wydarzeniami w Brukseli, wpisuje się wizyta prezydenta Obamy na Kubie, która jest zapowiedzią fundamentalnej zmiany obustronnych stosunków. To w dosłownym znaczeniu historia, która dzieje się na naszych oczach. Na efekty tej wizyty w postaci otwarcia wolnego ruchu turystycznego i handlowego czeka niejeden amerykański i polonijny inwestor.

W numerze, który trafia do Państwa rąk, obszernie piszemy także o sprawie, która od miesięcy bulwersuje polonijne środowisko – o działalności jednej z firm zajmującej się wysyłką mienia przesiedleńczego do Polski. Zgłosili się do nas poszkodowani, którzy z właścicielem firmy przed paroma dniami spotkali się w sądzie. Nastroje były ekstremalne.

Radykalnie zdeterminowani – tak z pewnością można nazwać klientów rzeczonej firmy, ale i polonijnych wynalazców, o których konsekwencji w drodze do milionów Państwu opowiadamy. Wśród otaczającego chłamu historia dwóch polskich wynalazców jest jak odświeżacz powietrza.

W towarzyszących nam dziś skrajnościach, w tym poglądów, życzę nam wszystkim znalezienia w te święta zarówno w sobie, ale także i w kontaktach z najbliższymi, więcej umiarkowania i spokoju.

Małgorzata Błaszczuk

fot.Jason Szenes/PAP/EPA

Categories: Od redaktor naczelnej

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*