Niedokończony biogram Piotra

Niedokończony biogram Piotra

4 listopada nad ranem zmarł redaktor Piotr Domaradzki. Pełnił obowiązki redaktora naczelnego „Dziennika Związkowego” od 2009 roku. Z gazetą związany był z przerwami od 1985 roku, czyli 30 lat. Najdłużej na stanowisku sekretarza redakcji.

W dniu śmierci Piotra jego żona znalazła napisany na maszynie biogram, w którym Piotr, z właściwą sobie historyczną skrupulatnością, opisał aktywność zawodowo-związkową na przestrzeni niespełna trzech lat – od maja 1981 r. do stycznia 1984 r. Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po przeczytaniu półstronicowej notatki, była taka, że jej zawartością można by obdzielić kilka osób. A to tylko trochę ponad dwa lata.

Jest maj 1981 r. Piotr, absolwent historii Uniwersytetu Gdańskiego ze specjalnością historia wojskowości w starożytności, ma 35 lat. Zostaje pracownikiem etatowym Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” jako „specjalista ds. informacji i wydawnictw”. Pracuje w Biurze Krajowym KK NSZZ „S”, w piśmie „Szaniec” oraz wydawnictwie „Bellona”. Jest autorem wielu publikacji politycznych z dziedziny sowietologii, współzałożycielem Koła Miłośników Kresów Wschodnich i wydawcą pisma KMKW „Roxolania”, założycielem i naczelnikiem Gniazda Gdańskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, organizatorem I Krajowego Zlotu Gniazd Sokolich w Bydgoszczy w grudniu 1981 r., współwydawcą podziemnego pisma „Nie” i redaktorem naczelnym pisma NSZZ „S” „CDN”.

Obok roboty dziennikarskiej jest też i związkowa; od września zasiada we władzach Międzyregionalnej Komisji Obrony NSZZ „S”, jest przewodniczącym Regionalnej Komisji Obrony w Gdańsku oraz łącznikiem MKO z Lechem Wałęsą. Współpracuje z Komitetem Oporu Społecznego w Gdańsku i Warszawie. Pomiędzy majem i grudniem 1983 r. współtworzy „Białą Księgę” – listę kolaborantów reżimu na terenie woj. gdańskiego.

Pisze pod pseudonimami PKR, PKRównia, Paweł, Dorohostayski, Marchołt.

Dopiero ostatnie dwa zdania biogramu niosą wiadomość, która musiała być częścią takiego zaangażowania związkowego: „Od grudnia 81 bez pracy, od listopada 83 bez kartek (mięso, cukier, tłuszcze). Od stycznia 84 we Francji”. Tyle. Tyle Piotr napisał o sobie z czasów, które sprawiły, że po dziesięciu miesiącach we Francji, jako uchodźca polityczny dostał azyl w Stanach Zjednoczonych, do których przyleciał w listopadzie 1985 r. Niemal od razu trafił do redakcji „Dziennika Związkowego”.

Był człowiekiem wielu pasji – polska edycja Wikipedii była jedną z pierwszych. Na swoim koncie ma 100 tysięcy edycji i około 20 tzw. haseł medalowych. W środowisku polskich wikipedystów posługiwał się nickiem Belissarius.

W latach 1996–2004 razem z Wojciechem Wierzewskim powołał do życia polonijny panel dyskusyjny Konwersatorium „Dialog 96” poświęcony ważnym wydarzeniom kulturalnym i politycznym w kręgach amerykańskiej Polonii.

W 2003 r. wydał swoją powieść „Wiórki kokosowe”, był autorem tłumaczeń i opracowań historycznych. W latach 1999–2014 jego eseje ukazywały się w „Kalejdoskopie”, cotygodniowym dodatku do „Dziennika Związkowego”. Do 15 marca 2013 roku pełnił obowiązki redaktora naczelnego „Dziennika Związkowego”.

Kochał Beatlesów, to dzięki nim nauczył się angielskiego. Malował, pisał, chodził po górach, żeglował. A ostatnio dużo spacerował… ze swoim czworonożnym przyjacielem, który nie chciał go zostawić w domu pełnym dymu i ognia.

Nie zdążyłam zapytać Piotra, jak znajdował czas na taką ilość pasji. Nie zdążyłam usiąść z nim nad projektem uruchomienia wkładki historycznej w gazecie, nie zdążyłam.

Śmierć kolegi – to ten moment, kiedy problemy świata schodzą na plan dalszy, a żadne inne breaking news nie są tak bardzo breaking – jak ten – że odszedł od nas kolega.

Piotruś, nie skończyłeś dziennikarskiej roboty, nie zamknąłeś tylu rozpoczętych projektów, nie dokończyłeś swojego biogramu… nie na taki deadline się umawialiśmy.

Małgorzata Błaszczuk

Categories: Od redaktor naczelnej

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*