List do red. Jana Krawca, marszałka Parady 3 Maja w Chicago

List do red. Jana Krawca, marszałka Parady 3 Maja w Chicago

Szanowny Panie Redaktorze!

Przede wszystkim gratuluję Panu zaszczytnego tytułu.

Pana biografia, postawa i wieloletnia praca dla Polonii nie mogły chyba znaleźć lepszego ukoronowania. Każdy, kto pochyli się nad Pana wspomnieniami spisanymi we właśnie wydanej przez IPN książce „Od Bachórca do Chicago”, nie będzie miał żadnych wątpliwości, że wybór dokonany przez Komitet Parady jest uhonorowaniem dorobku całego pokolenia weteranów II wojny światowej, więźniów obozów koncentracyjnych, także w Pana osobie i tych, którzy emigrując do Stanów Zjednoczonych, chcieli nadal pracować dla Polski i dla Polonii.

Parada jest świętem całej Polonii, świętem, które łączy i jest co roku piękną wizytówką naszej grupy etnicznej w Chicago. Parada nigdy nie była przez nikogo zawłaszczana, zawsze było w niej miejsce dla każdego, kto się czuje Polakiem. Pana wybór na marszałka, a także Anny Marii Anders i Lucyny Migały na wicemarszałków, jest tego gwarantem także i w tym roku.

Mam nadzieję, że z właściwym sobie humorem i ironią podszedł Pan do emocji, które wybuchły po ogłoszeniu Pana wyboru ze strony części zebranych. Wierzę, że ma Pan świadomość, że awantura, która temu towarzyszyła, w istocie rzeczy nie dotyczyła Pana osoby. Bowiem każdy marszałek, który nie był kandydatem tej donośnej grupy, był nie do przyjęcia dla części zebranych, demonstrujących swoje niezadowolenie w dobrym sejmikowym stylu.

Dla ostudzenia nastrojów każdemu polecam jako lekturę obowiązkową Pana wspomnienia, choćby te, którymi podzielił się Pan z nami, jako jeden z czterech żyjących w Chicago b. więźniów obozu Auschwitz-Birkenau. To dokładnie pokazuje, gdzie prowadzi fanatyzm…

Panie Redaktorze, chcę Pana zapewnić, że „Dziennik Związkowy”, którego był Pan wieloletnim redaktorem naczelnym, w dalszym ciągu jest gazetą otwartą dla całej Polonii bez względu na jej poglądy polityczne i status społeczny. Naszym czytelnikom staramy się przybliżać sprawy amerykańskie, pomagać, reagować i interweniować w kwestiach ważnych dla całej społeczności. Staramy się być płaszczyzną wymiany różnych postaw i przekonań. Nie uciekamy od tematów trudnych, nie boimy się drukować polemicznych tekstów, ale zastrzegamy sobie także prawo do krytyki z zachowaniem zasad rzetelności dziennikarskiej i etyki zawodowej.

Na koniec proszę przyjąć przeprosiny za nieświadome narażenie Pana na uczestnictwo w obradach, których poziom, nie z winy organizatorów, sprowadzono do dyskusji, w której racje się wybucza. Chcę wierzyć, że ta agresja nie zamieni się w przemoc, także skierowaną w Pana.

Lata pracy w polonijnych mediach zapewne sprawiły, że nic nie jest Pana w stanie zaskoczyć, co wydaje się potwierdzać fragment Pana wspomnień, w których przywołuje Pan sparafrazowane przez Dmowskiego słowa: „Jestem Polakiem i nic co polskie nie jest mi obce”.

Małgorzata Błaszczuk

Na zdjęciu: Jan Krawiec fot.arch. Dziennika Związkowego

Categories: Od redaktor naczelnej

Comments

  1. Stasiu
    Stasiu 5 marca, 2016, 09:03

    Pięknie ze Dziennik związkowy cieszy się z faktu ze pan Krawiec będzie Marszalkiem. Czy nie mogli by państwo wyjaśnić w jaki sposób do tego doszlo? Według pani Śliwa został on mianowany a nie wybrany. Opisz cie państwo kto na nie go glosowal, a jeżeli był po prostu mianowany to proszę wyjaśnić kto konkretnie podjął taka decyzje.

    Reply this comment
  2. ADALBERT
    ADALBERT 6 marca, 2016, 15:31

    Parada 3-Maja jest swietem kazdego z nas,czlonkow polonijnego srodowiska,niezaleznie od prezentowanych pogladow politycznych czy tez przynaleznosci do okreslonej formacji .Powinna laczyc w szczytnym celu, by przywrocic krajowi naszych przodkow godne mu miejsce w poczecie krajow swiata,bo zawsze prezentowalismy i potwierdzalismy zawsze,jako Polacy, ze kanony bytu ludzkiego akceptowalne w roznej formie przez narody swiata „BOG-HONOR-OJCZYZNA” nie sa nam obce w kazdej formie dzialalnosci spolecznej i politycznej. Pan Jan Krawiec jest bezsporna IKONA PRZESZLOSCI i wyrazy szczerego uznania sa w pelni nalezne od kazdego z nas. Ale Parada 3-Maja jest wyrazem naszych oczekiwan na przyszlosc i to IKONA PRZYSZLOSCI powinna byc Marszalkiej Parady 3-Maja. Nie mnie przesadzac,kto zasluzyl swymi dotychczasowymi dokonaniami w naszym polonijnym srodowisku(i nie tylko) na te zaszczytna i odpowiedzialna pozycje IKONY PRZYSZLOSCI. Ale podstawowym bledem Komitetu Wyborczego Parady bylo to,ze nie podano konkretnych wynikow glosowania,jakie uzyskalo tych 7-miu zakwalifikowanych do obiektywnego rozwazenia kandydatow.Sluchalem przekazu o obradach tego Komitetu na zywo i nie zauwazylem aby w toku dyskusji wykluczono starania o racje.Bo niewatpliwie domaganie sie o podanie wynikow wyborow sposrod tej 7-ki bylo domaganiem sie o racje. Pan Jan Krawiec jest niewatpliwie zasluzona IKONA PRZESZLOSCI, lecz dla osiagniecia naleznego Polsce bytu wsrod narodow swiata jest potrzebna IKONA PRZYSZLOSCI. Nie mnie przesadzac,kto spelnia sposrod tej 7-ki warunki niezbedne dla miana IKONY PRZYSZLOSCI . Ale brak tej informacji o wynikach glosowania to naruszenie form parlamentarnych,na ktore tak usilnie powolywala sie Rzecznik Komitetu.I tak zupelnie na marginesie… nie slyszalem i nie widzialem w zadnej formie okazanej ,aby to Pani Sliwa twierdzila o czyjejkolwiek nominacji w tej sprawie. Jestem bylem wiezniem DULAG 121 a moja warszawska Rodzina w czesci splonela w krematorium niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz, wiec odpowiedzialnosc gloszonych pogladow jest dla mnie niezwykle istotna. Do wynikow glosowania zawsze mozna przeciez wrocic,nieprawdaz!?

    Reply this comment
  3. watz
    watz 7 marca, 2016, 09:53

    Pani Blaszczyk to taka slodka Lewis’s liberalka, ktora Panu Krawcowi do piet nie dorasta. Chcialoby, a boi sie I bez nadzoru z gory nie umie pracowac. Ot taka dyspozycyjna zurnalistka jakich w Chicago wiele.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*