Książę

Książę

Cechuje go zdolności do podejmowania decyzji i szybkiego działania, wie, że w polityce nie wystarczają argumenty, lecz konieczna jest siła dla ich poparcia. Rozumie, że każdy ważny cel uświęca środki, a racja się nie przebije, jeśli nie będzie poparta siłą.

Najbardziej pożyteczna dla kraju jest armia złożona z własnych obywateli, kierujących się patriotyzmem, a nie chęcią zysku, i właśnie na taką trzeba postawić, oczywiście jeśli chce się zwycięstwa i ujednolicenia.

Zdaje sobie sprawę, że najlepszą metodą ochrony państwa przed przeciwnikami jest oskarżenie ich o czyny antypaństwowe, a represje wobec własnych obywateli muszą znajdować oparcie w istniejącym prawie. Przestrzeganie tej zasady daje gwarancję spokoju i porządku w państwie, w przeciwnym razie grozi mu destabilizacja wewnętrzna.

Jeśli trzeba usprawnić prawo, wówczas stosuje skuteczny system oskarżeń publicznych rozpatrywanych przez zgromadzenia ludowe lub sądy. Nie ma litości dla oszczerców, a każdy obywatel powinien mieć prawo oskarżenia innego obywatela.

Poparcie i przychylność narodu są najskuteczniejszą metodą walki z potencjalną konspiracją. Znając doskonale mechanizmy działania oraz przebieg wielu spisków, wie, że oparcie się przez władzę wyłącznie na policji i wojsku nie gwarantuje skutecznej obrony. Dlatego wzbudza zarówno miłość, jak strach, bo musi mieć posłuch i poszanowanie. Ale nie ma litości dla tych, którzy mogą szkodzić. Jest surowy, ale lubiany, jest wielkoduszny.

Tych, którzy nie są mu wierni – pozbywa się. Generalnie jednak dba o dobry wizerunek, bo jest on jednoznaczny z silną pozycją w państwie, ale dopuszcza pewnego rodzaju relatywizm moralny w swoich działaniach jako przywódcy. Wie, że nie musi dotrzymywać danego słowa, jeżeli dotrzymanie go mogłoby zaszkodzić jemu samemu.

W kwestii wydatków uchodzi za hojnego. Rownocześnie daje sobie sprawę, że zbytnia rozrzutność może obrócić się przeciw niemu i wywołać nienawiść społeczeństwa.

Utrzymuje z sąsiadami korzystne przyjaźnie i stosunki, takie by sąsiedzi gotowi byli na świadczenie różnych przysług, ale w tym samym czasie, by się nieco bali i czuli respekt.

W przypadku działań, które są konieczne, a które są źle widziane w oczach społeczeństwa i mogą wpłynąć negatywnie na opinię o nim, zleca ich wykonanie swoim współpracownikom. W ten sposób ewentualna nienawiść nie spada na niego, ale na nich. Pomocników zresztą można później zlikwidować i tym samym zyskać sobie wiele w oczach narodu.

Dobro ojczyzny jest dla niego wartością najwyższą. Dla utrzymania wielkości i bezpieczeństwa swego kraju społeczeństwo powinno być gotowe do największych poświęceń, nie powinno wahać się przed niczym.

I najważniejsze: wie, że ten, kto ma władzę, nie musi nikogo za nic przepraszać.

Ten poradnik pragmatyzmu politycznego oraz właściwego i skutecznego wykorzystania władzy został sformułowany przez oświeceniowego filozofa, prawnika, historyka i dyplomatę. Nazywał się Niccolò Machiavelli, a jego książka – „Książę”.

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest zamierzone.

Małgorzata Błaszczuk

fot.skeeze/pixabay.com

Categories: Od redaktor naczelnej

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*