Himalaje człowieczeństwa

Himalaje człowieczeństwa

Jest taki fragment z Szymborskiej, który dziś powinien wybrzmieć szczególnie głośno. W kontekście politycznym, społecznym, społecznościowym: „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Zanim wygłosimy oceny na skróty, warto o nim pamiętać.

Z okapturzonej, oszronionej twarzy patrzą wesołe, niebieskie, dobre oczy. Tomasz Mackiewicz na wszystkich zdjęciach z Himalajów wygląda na szczęśliwego. Przy siódmej próbie zdobycia Nanga Parbat Mackiewiczowi się udało, jednak zapłacił za to najwyższą cenę.

Najwięcej do powiedzenia na temat jego pasji mają oczywiście ci, którzy przed ekranami swoich komputerów także wspinają się na szczyty, tyle że podłości. Poświęcanie im miejsca i uwagi jest stratą czasu. Ale 28 stycznia wydarzyło się w Himalajach coś, co w czasach internetowego upadku człowieka przywraca w niego wiarę. To postawa Polaków, którzy niemalże dosłownie rzucili się do ratowania na pionowej skale na wysokości 7000 m dwójki ludzi. W stwierdzeniu, że „ryzykowali własne życie dla ratowania innych” nie ma grama przesady. Odcinek, który himalaiści robią w dzień-dwa Adam Bielecki i Denis Urubko pokonali w osiem godzin. Udało im się bezpiecznie sprowadzić Francuzkę Elisabeth Revol, której własny rząd nie był skory przyjść z pomocą. Na uratowanie Mackiewicza nie było żadnych szans.Takiej akcji ratunkowej zimą w Himalajach nie było.

Wydaje się, że o tej akcji powiedziano wszystko. Wypowiedzieli się eksperci, rodziny, sami himalaiści i oczywiście media. Społeczeństwo ponownie dowiedziało się, że są ludzie, którzy spędzają czas trochę inaczej niż większość z nas z przyklejonym do ręki smartfonem lub nosem w ekranie telewizora lub komputera, lajkując i hejtując w internecie. Dowiedziało się także, że ciągle jest człowiek w człowieku.

Czwórka Polaków spod K2: Adam Bielecki, Jarosław Botor, Piotr Tomala i Denis Urubko to współcześni bohaterzy. I nie na miarę czasów, ale właśnie na miarę człowieczeństwa.

Chapeau bas, Panowie, za przywrócenie wiary w człowieka, za złożenie hołdu życiu. Takiemu samemu życiu, za które 75 lat temu Polacy dostawali kulkę w łeb, jak choćby ośmioosobowa polska rodzina Ulmów z Markowej na Podkarpaciu. Wspięliście się na Himalaje człowieczeństwa. Dla wielu niedostępne.

Małgorzata Błaszczuk

Na zdjęciu: Tomasz Mackiewicz w drodze na szczyt Nanga Parbat fot.Tomasz Mackiewicz/Facebook

Categories: Od redaktor naczelnej

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*