Nowy Jork: 3 mln pszczół na podjeździe prywatnego domu

W kilkudziesięciu ulach ustawionych na podjeździe prywatnego domu w nowojorskiej dzielnicy Queens imigrant z Chin trzymał ponad 3 mln pszczół. Właściciel tłumaczył, że tak jak jedni trzymają psy i koty, tak on trzymał ulubione owady.

fot.NYC Beekeepers Association/ Mieszkaniec Queensu trzymał na podjeździe swojego domu 45 uli

Policji i specjalistom z nowojorskiego towarzystwa pszczelarskiego zajęło kilka godzin usuwanie owadów. Według funkcjonariuszy podstawą do odebrania mieszkańcowi Queensu jego podopiecznych było naruszenie przepisów miejskich.

Po pierwsze mężczyzna, ktorego personaliów nie ujawniono, nie zgłosił do wydziału zdrowia faktu hodowli pszczół, poza tym ich nagromadzenie na tak małej powierzchni zostało uznane za akt okrucieństwa.

– Wyobraźcie sobie 45 psów przetrzymywanych w jednym mieszkaniu – mówił detektyw Anthony Planakis z NYC Police nawiązując do 45 uli ustawionych na powierzchni o wymiarach 6×6 metrów.

Imigrant z Chin, który po przyjeździe do USA został restauratorem,  powiedział policjantom, że zajmował się hodowlą owadów u siebie w kraju, dlatego także i w Nowym Jorku postanowił założyć drobną hodowlę na podjeździe domu.

Policję zawiadomił o nielegalnej hodowli pośrednik nieruchomości, który pokazywał swoim klientom wystawiony na rynek dom należący do pszczelarza. Szybko się okazało, że sąsiedztwo pszczół było dość uciążliwe także dla sąsiadów, którzy od dawna narzekali na groźne owady.

Uczestniczący w operacju ich usuwania Andrew Cote z towarzystwa pszczelarskiego żartował, że właścicielowi przydomowej pasieki udało się zgromadzić więcej pszczół niż liczba mieszkańców Queensu (2,2 mln – red.).

Ale samemu zainteresowanemu  do śmiechu nie jest, bowiem grozi mu kara wysokości 90 tys dolarów. Przepisy miejskie pozwalają wprawdzie hodować pszczoły, jednak fakt ten musi być zgłoszony w wydziale zdrowia, za nieprzetrzeganie tego prawa miejskiego grozi kara 2 tys. dolarów od ula…

tz

 

 

Categories: Nowy Jork

Comments

  1. Mada_Faka
    Mada_Faka 26 sierpnia, 2012, 19:07

    kiedys byl tutaj na forum pacjent o nicku „goral” ( teraz uz g nie ma…) ktory podobnie jak ten chinczyk chcial tutaj w usa kultywowac swoje polskie tradycje. niestety mieszkancy burbank gdzie mieszkal zawiadomili policje gdyz swoja koze trzymal przywiazana do rynny przy garazu, a dwie owieczki trzymal w jednej z sypialni, nie wymieniajac im przez caly rok siana!
    pamietajac o „goralu” , badzmy wyrozumiali dla chinczyka…

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*