Szef MSZ: obecny moment w stosunkach z USA nie sprzyja demonstrowaniu bliskości

Szef MSZ: obecny moment w stosunkach z USA nie sprzyja demonstrowaniu bliskości

Obecny moment w stosunkach z USA, dopóki spór wokół nowelizacji ustawy o IPN nie jest rozwiązany, nie jest dobry na demonstrowanie bliskości – powiedział w środę szef MSZ Jacek Czaputowicz. Jak dodał, do czasu orzeczenia TK „być może” wizyty na najwyższym szczeblu nie powinny mieć miejsca.

Szef polskiej dyplomacji był w rozmowie z TVP Info pytany m.in. o to, czy w związku z przyjęciem przez Polskę nowelizacji ustawy o IPN doszło do ochłodzenia w stosunkach polsko-amerykańskich.

„Stany Zjednoczone (…) zgłaszają pewne postulaty w tej kwestii, uważają, że ta ustawa może zagrozić wolnościom badań naukowych czy prezentowaniu tych badań dotyczących Holokaustu i to nie jest nowa rzecz – ambasador Stanów Zjednoczonych zgłaszał to w rozmowie ze mną” – mówił Czaputowicz.

Zastrzegł, że „nazywanie kwestii tych postulatów jakimiś sankcjami to już jest krok za daleko”.

„Oczywiście atmosfera nie jest może najlepsza, bo Stany Zjednoczone oczekują na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, żeby rozwiać te wątpliwości (…) i do tego czasu być może wizyty na najbliższym szczeblu – które zresztą nie były planowane – nie powinny mieć miejsca” – przyznał minister. „To nie jest dobry moment na demonstrowanie pewnej bliskości, dopóki ta kwestia (sporu wokół zmian w ustawie o IPN – PAP) nie zostanie rozwiązana” – dodał.

Jednocześnie – jak podkreślił Czaputowicz – „wymiar strategiczny” stosunków polsko-amerykańskich, w kwestiach związanych m.in. z bezpieczeństwem, współpracą wojskową czy bezpieczeństwem energetycznym, pozostaje „w mocy”.

Dopytywany o przyczyny kryzysu wokół noweli o IPN, szef MSZ zauważył, że początek tej sprawy leży w stosunkach wewnętrznych w Izraelu, gdzie „powstał spór polityczny” i „zostało zasygnalizowane pewne zagrożenie” dotyczące niebezpieczeństwa pociągania do odpowiedzialności świadków Holokaustu, wskazujących na „działania kryminalne przeciwko społeczności żydowskiej w czasie II wojny światowej przez Polaków”.

„Ale widać też pewną narrację, która się przyjęła w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych, która jest niekorzystna dla Polski – że jest przekonanie o tym, że Polska ponosi współodpowiedzialność za Holokaust” – dodał.

Czaputowicz zaznaczył przy tym, że ci, którzy ocaleli z Holokaustu „mają prawo do pewnej traumy związanej z tamtym okresem, kiedy ich rodziny np. zostały wymordowane”. „Jest to część tożsamości. Jest to dla nas wyzwanie, żeby dyskutować ze stroną izraelską, dla historyków polskich pokazywać, że my także byliśmy ofiarą II wojny światowej, chociaż przyznać trzeba, że Żydzi w dużo większym procencie stracili życie (…) i trzeba to dostrzec, ta wrażliwość jest potrzebna” – mówił.

Szef dyplomacji odniósł się także do pytania dziennikarza, czy Polska nie powinna zabiegać o zmianę programu wycieczek izraelskich. Jak podkreślił, z pozycji ministra spraw zagranicznych nie może mówić, „żeby państwo suwerenne, jakim jest Izrael, modyfikowało swoje programy”.

„My musimy do tego przekonywać w dyskusji, że lepiej będzie, żeby może te grupy były bardziej otwarte, żeby poznać współczesną historię Polski (…); tylko to w trybie nie właśnie jakiegoś pouczania, tylko wspólnego rozwiązywania problemów” – argumentował Czaputowicz.

Według informacji podanych w ubiegłym tygodniu przez portal Onet Amerykanie wprowadzili szczególne sankcje wobec polskich władz – do czasu przyjęcia zmian w ustawie o IPN, prezydent, ani wiceprezydent USA nie będą się z nimi spotykać. Istnienie ultimatum miała potwierdzać notatka polskiej ambasady, która została sporządzona dwa tygodnie po podpisaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o IPN i skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego. Informacje te zdementował m.in. Czaputowicz, zapewniając, że relacje polsko-amerykańskie nie są zamrożone, a w notatce, na którą powołali się dziennikarze Onetu nie ma nic, co mogłoby budzić obawy.

Nowelizacja ustawy o IPN weszła w życie 1 marca. Zakłada ona m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”. Nowela wywołała krytykę m.in. ze strony Izraela i USA.

Prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę 6 lutego, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa, oraz przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa.(PAP)

Na zdjęciu: Jacek Czaputoricz
fot.STEPHANIE LECOCQ/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Na bieżąco

Comments

  1. Normals
    Normals 14 marca, 2018, 15:16

    Tak PIS-owscy klamcy na raka wycofuja sie ze stanowiska, ze niebylo zadnej notatki dyplomatycznej w sprawie Polski i ze to byl fake news Onetu. Przypomne ze obelga dla majestatu posla RP jaka jest Dominik Tarczynski, straszyl dziennikarzy Onetu wprowadzeniem ustawy, ktora bedzie karac za wprowadzanie tzw fake news.Jak zwykle wlascieciel Agi 73, ktorego najwiekszym sukcesem jest zdjecie stopy w jacuzzi na tle palacu kultury zwany czerwonym jenotem walnal jak kula w plot skoro MSZ oficjalnie przyznaje ze stosunki polsko -amerykańskie nie sa teraz najlepsze :”……Oczywiście atmosfera nie jest może najlepsza, bo Stany Zjednoczone oczekują na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, żeby rozwiać te wątpliwości (…) i do tego czasu być może wizyty na najbliższym szczeblu – które zresztą nie były planowane – nie powinny mieć miejsca” – przyznał minister. „To nie jest dobry moment na demonstrowanie pewnej bliskości….”
    Nie obylo sie jednak bez malego klamstewka, jak to u PISiakow zwykle bywa, tekst o nieplanowanych wizytach na najwyzszym szczeblu mozna sobie wstawic na polke z bajkami, bo przeciez Andrzej Duda bedzie w Stanach juz w maju. Ten tekst moze oznaczac, ze kancelaria prezydenta juz dostala jasny sygnal ze Duda jest persona non grata w Bialym Domu.Przygladam sie temu jak dojna zmiana podnosi Polske z kolan i nie wiem czy smiac sie czy plakac.Jedno jest pewne ciesze sie ze nie mieszkam w kraju gdzie dojna zmiana niszczy dorobek ostatnich dekad…..

    Reply this comment
    • Vv
      Vv 16 marca, 2018, 23:46

      Zmien wode w odstojniku, b. cuchnie.

      Reply this comment
      • Normals
        Normals 18 marca, 2018, 15:03

        Co za blyskotliwy i merytoryczny komentarz. Po poziomie domyslam sie, ze autor jest lepszego sortu. Nie wiem co to odstojnik ale skoro ci cos cuchnie to polecam wiecej higieny…..

        Reply this comment
  2. Arkady
    Arkady 18 marca, 2018, 15:59

    Chociaż będziecie szczekać, opluwać, pisać swoje brednie, płakać, ośmieszać, znieważać i przeklinać. Chociaż byście się zesrali z bólu i tak wygra PIS. Dla obolałych i sfrustrowanych polecam maść na ból dupy.

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 19 marca, 2018, 17:51

      Arkady pochwal sie wyksztalceniem, pewno podstawowke ledwo skonczyles bo PIS wsrod takich nierozumnych matolow ma swoj najwierniejszy elektorat. Wiadomo, tylko ciemnemu i bezmyslnemu ludowi mozna wmowic ze czarne to biale i na odwrot.Dlatego ludzie wyksztalceni i inteligentni nigdy nie glosuja na PIS bo to partia ciemniakow, frustratow i nieudacznikow. Ty Arkady do ktorej grupy nalezysz?

      Reply this comment
  3. Piotr-elder
    Piotr-elder 19 marca, 2018, 03:39

    Co się nosi wiosną 2018 roku w Warszawie? – Żydów na rękach. Takie wrażenie można by odnieść na widok kolejnych decyzji rządu albo obozu rządzącego. Z jednej strony niby mamy propagandową wojnę na 14 fajerek. Pan premier Morawiecki wdał się w absurdalną licytację z Ronem Bergmanem, Żydem „ocalałym z holokaustu” już w drugim pokoleniu, który podczas konferencji prasowej w Monachium pytał, czy zostanie w Polsce uznany za przestępcę jeśli opowie haggadę o swojej matce, co to się uratowała, bo w porę podsłuchała rozmowę swoich polskich sąsiadów, którzy następnego dnia wybierali się donieść na nią do Gestapo. Zamiast podziękować mu za pytanie i wyjaśnić, że polskie władze skrupulatnie zbadają tę sprawę, zaczynając od wyjaśnienia, czy w ogóle miał matkę, no a potem – całej reszty, to znaczy – jak uratowali ją dobrzy Niemcy z Gestapo – zaczął go uświadamiać, że oprócz niemieckich sprawców, byli również inni – także żydowscy. Na takie dictum zawrzał gniewem nawet premier Izraela, bo jużci – kto to widział, żeby wspominać o sznurze w domu wisielca? A z drugiej strony izraelska ambasadoressa, której, jak dotąd, nikt nie ośmielił się dać eskorty do granicy, podczas uroczystości na Dworcu Gdańskim ku czci męczenników Marca 1968 zauważyła, jak łatwo obudzić i przywołać w Polsce „antysemickie demony” i to w sytuacji, gdy Żydów „prawie nie ma”. Nie chodzi już nawet o to, co by się działo, gdyby Żydzi w Polsce „byli”, tylko o to marcowe męczeństwo. Jak wiadomo, polegało ono na możliwości opuszczenia cudnego raju i zabrania ze sobą na Zachód wszystkiego, co w okresie dobrego fartu pod rządami Stalina udało się wydrzeć „strasznej reakcyjnej hydrze”, często razem z paznokciami. Znakomitym reprezentantem tych męczenników, można nawet powiedzieć – ich patronem – jest Helena Wolińska, co to naprawdę nazywała się Fajga Mindla Danielak i niejednego Polaka posłała na śmierć, wraz z aktem oskarżenia przekazując go w szpony np. niezawisłej sędzi Marii Gurowskiej, córki Moryca i Frajdy, co to naprawdę nazywała się Zand i która już wiedziała, że dla takiego gada to tylko kula w łeb, a w ostateczności – powróz. Najbardziej znanym jej wyczynem był sądowy mord na generale Auguście Emilu Fieldorfie. Ciekawe, że Maria Gurowska, już w „wolnej Polsce”, z której nikt nie ośmielił się jej „wypędzić”, nie miała sobie nic do zarzucenia, a kiedy chciano postawić ją przed sądem, zwyczajnie się tam nie stawiła i na tym sprawa się skończyła. Toteż prezydent Duda, który po felonii, jakiej dopuścił się latem ubiegłego roku wobec swego wynalazcy, na gwałt poszukuje sobie przyjaciół i protektorów, przemawiając 8 marca na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego, w imieniu Rzeczypospolitej owych męczenników marcowych przeprosił, przyłączać się w ten sposób do orszaku prezydentów: Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego. Pierwszy w imieniu narodu polskiego 10 lipca 2001 roku w Jedwabnem przeprosił za „współudział” w holokauście, a drugi – w liście do uczestników kolejnej uroczystości w Jedwabnem w roku 2011 napisał, że „naród polski” powinien przyzwyczaić się do myśli, że był również „sprawcą”. Najwyraźniej taki los wypadł nam, bo na dodatek właśnie odbyło się posiedzenie Konferencji Episkopatu Polski, po której JE abp Wojciech Polak przypomniał, że „antysemityzm” jest „grzechem”. Warto tedy zwrócić uwagę, że o tym, kto jest antysemitą, decydują Żydzi; właśnie Judenrat Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”, oskarżył o antysemityzm kolegę Rafała Ziemkiewicza, który jeszcze niedawno wypędzał „antysemitów” z „prawicy”, puszczając mimo uszu moje ostrzeżenia, że w ten sposób oddaje politykę kadrową na prawicy w ręce pana red. Michnika, który w sprawie antysemitów ma przecież ostatnie słowo. Więc i JE abp Polak, aktualny prymas Polski, tą deklaracją sprawia wrażenie, jakby oddawał rząd dusz w ręce Judenratu Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin” – który zresztą nie czekając na przekazanie kompetencji już sobie prawo do decydowania o tym uzurpował. Jakże daleko („O, drogi Panie Hrabio, jakże mi daleko…”) odeszliśmy od niezapomnianego Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który Stefanowi Kisielewskiemu mówił, że Kościół powinien narodowi polskiemu „lizać rany”. Dzisiaj owszem, nie powiem – też liże, ale nie narodowi polskiemu, tylko Żydom i nie rany, ale coś zupełnie innego. Toteż nic dziwnego, że wicepremier Gliński, co to niedawno przekazał 100 mln na renowację żydowskiego cmentarza przy ul. Okopowej w Warszawie, teraz zapowiedział wybudowanie Muzeum Powstania W Getcie Warszawskim, a z kolei Senat uchwalił, że 24 marca będzie świętem państwowym – Dniem Pamięci Polaków Ratujących Żydów. Tego dnia partia i rząd każdemu Polakowi przypomni, że poświęcanie się dla Żydów jest jego pierwszym i podstawowym obowiązkiem. Jednocześnie ani Naczelnik Państwa ani pan prezydent ani pan premier ani słowem nie odważył się wesprzeć desperackiej akcji Polonii Amerykańskiej, by zablokować w Izbie Reprezentantów ustawę HR 1226. Tymczasem 12 marca grupa działaczy polonijnych odwiedziła co najmniej 300 biur kongresmanów w Waszyngtonie, przedstawiając zastrzeżenia wobec tej ustawy, dzięki czemu pojawia się nadzieja, że to niebezpieczeństwo zostanie i od Polski i od narodu polskiego odsunięte.

    Niezależnie jednak od tego, sytuacja zmierza ku spełnieniu wizji Stanisława Cata-Mackiewicza, który nazywał Warszawę „małym żydowskim miasteczkiem na niemieckim pograniczu”. Oto bowiem 14 marca po przezwyciężeniu kryzysu koalicyjnego, Bundestag po raz kolejny zatwierdził Naszą Złotą Panią na stanowisku kanclerza Republiki Federalnej Niemiec. Nasza Złota Pani energicznie i od razu zabiera się do roboty. Na początek jedzie do Paryża namówić się z tamtejszym prezydentem Macronem, a jak już się namówi, to na najbliższy poniedziałek zapowiedziała gospodarską wizytę w naszym nieszczęśliwym kraju, by osobiście przekonać się, jak najłatwiej przywrócić tu demokrację i praworządność. Pewnie dlatego pani Małgorzata Gersdorf, piastująca stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, na wszelki wypadek nie zwołuje posiedzenia wybranej niedawno przez Sejm Krajowej Rady Sądownictwa, której z urzędu i z ustawy przewodniczy. Pretekstem jest oczywiście „niekonstytucyjność” tego wyboru, ale tak naprawdę chodzi o to, by poczekać, co w tej sprawie zdecyduje Nasza Złota Pani. Czy pani prezes Małgorzata Gersdorf sama wpadła na ten pomysł, czy też wykonuje tylko zadanie zlecone przez niemiecka BND, które przekazał jej jakiś stary kiejkut – o to mniejsza, bo widać wyraźnie, że kolejna kombinacja operacyjna jest przygotowywana znacznie staranniej, niż ta z 16 grudnia 2016 roku, kiedy to wykonanie BND powierzyła drapichrustom z Wojskowych Służb Informacyjnych, a ci z kolei spuścili się na Zasrancen z Nowoczesnej i Platformy. Myślę tedy, że teraz nawet „Obywatele SB” będą zapewne stanowić tylko tło, na którym zostanie odegrane przedstawienie z udziałem gwiazd tubylczej jurysprudencji. Ciekawe, co stare kiejkuty każą w tej sytuacji zrobić panu prezydentowi Dudzie, a może już coś mu kazały, bo rząd z kolei, rozpaczliwym rzutem na taśmę próbuje znowelizować niedawno znowelizowaną ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa w ten sposób, by jej posiedzenia zwoływał i obrady prowadził prezes Trybunału Konstytucyjnego – aktualnie w osobie pani Julii Przyłębskiej. Nietrudno się domyślić, że Nasza Złota Pani w najbliższy poniedziałek tego nie pochwali, co oczywiście prowokuje do postawienia pytania, czyja będzie nadchodząca właśnie kalendarzowa wiosna: „nasza”, czy jakaś taka nie nasza?Stanisław Michalkiewicz

    Reply this comment
  4. Normals
    Normals 19 marca, 2018, 17:52

    Arkady pochwal sie wyksztalceniem, pewno podstawowke ledwo skonczyles bo PIS wsrod takich nierozumnych matolow ma swoj najwierniejszy elektorat. Wiadomo, tylko ciemnemu i bezmyslnemu ludowi mozna wmowic ze czarne to biale i na odwrot.Dlatego ludzie wyksztalceni i inteligentni nigdy nie glosuja na PIS bo to partia ciemniakow, frustratow i nieudacznikow. Ty Arkady do ktorej grupy nalezysz?

    Reply this comment
    • Arkady
      Arkady 19 marca, 2018, 18:47

      Abnormals. Od dłuższego czasu śledzę twoje jadowite komentarze i kilku innych podobnych tobie. Często pozostawiam je bez odpowiedzi nie chcąc marnować swojego cennego czasu na pyskówki z tobą i innymi. Na co dzień używam pięknego polskiego języka bez epitetów. Jednak tylko taki język jest właściwy dla ciebie i tobie podobnych. A odnośnie wykształcenia to moje jest wyższe techniczne. Nie pozdrawiam…

      Reply this comment
      • zza kałuży
        zza kałuży 20 marca, 2018, 02:10

        Wyższe TECHNICZNE? I cieszysz się z wygranej PiSu? Nie załamuj mnie człowieku….
        Wybacz, ale techniczność twojego wykształcenia sprawdzę takim samym pytaniem jakie zadawaliśmy podczas strajków w latach 80-tych nieznanym nam „kolegom” pałętajacym się po korytarzach polibudy;
        *
        Ile to jest pochodna z e^x dx?
        *
        Jeżeli delikwent nie umiał natychmiast odpowiedzieć to był brany pod ramiona i szybko wyrzucany z budynku na ulicę. Tak odkrywaliśmy nasłanych kapusiów.
        *
        PiS do władzy doszedł miedzy innymi dzięki zarażeniu umysłów religią smoleńską. Jak osoba z technicznym wykształceniem może chcieć lądować podczas pogody, o której sam pilot mówi, że jest „piz*a”?
        *
        Chcesz ladować podczas „piz*a” pogody?
        *
        Naraziłbyś swoje dzieci na lądowanie podczas „piz*a” pogody?
        *
        Nie wolałbyś odlecieć na zapasowe lonisko? Przypominam, że na ogonie nie było 3 strzelających ze wszystkich luf messerschmittów i nikt nie zmuszał do ladowania we mgle.
        *
        Zaraz, zaraz, czy na pewno nikt nie zmuszał?
        *
        Pamiętasz lot do Azerbejdżanu, który miał się stać lotem do Gruzji?
        *
        Pamietasz jak pieski PiSu gnoiły pilota, który odmówił wykonania polecenia debila „czy pan wie kto ja jestem”?
        *
        25 sierpnia 2008 r., poseł PiS Karol Karski złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez kapitana samolotu, który odmówił wykonania rozkazu.
        *
        „Żołnierz ten przyniósł wstyd Państwu Polskiemu oraz jego Siłom Zbrojnym”
        *
        „Wykazał się tchórzostwem”
        *
        „Przyniósł wstyd Państwu Polskiemu”
        *
        „Utrudniał”
        *
        „Czy rząd zamierza tolerować tego typu elementy rozprężenia oraz nieprzystojące żołnierzom zawodowym tchórzostwo”
        „z poważaniem poseł Karol Karski”
        *
        A pamiętasz gnojenie przez katolickiego męża dwóch katolickich żon i późniejszych dwóch katolickich posłanek PiSu posła Gosiewskiego?
        *
        Zapytanie nr 2496 do ministra obrony narodowej w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności
        *
        Uzasadnienie
        *
        Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie wylądować. Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:
        *
        1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?
        *
        2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?
        *
        3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?
        *
        4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta RP?
        *
        5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?
        *
        6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
        *
        7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?
        *
        Z wyrazami szacunku
        Poseł Przemysław Gosiewski (od siebie dodam: smoleński trup)
        Kielce, dnia 23 września 2008 r.
        *
        Panie inżynierze, pamięta pan te gnojenie, te poniżanie pilota?
        Pamieta pan, kto był tego poniżania świadkiem? Który pilot? Jaką funkcję pełnił ten pilot w locie do Smoleńska?
        *
        Pamięta pan, kto po powrocie do Warszawy mówił wychodząc z samolotu „jeszcze się policzymy”?
        *
        I pan, po technicznej szkole, może zapomnieć i o pogodzie „piź*zie”, i o dobrze zapamietanych napasciach na kapitana po locie do Azerbejdżanu?
        Może przełknąć te wszystkie kolejne brednie o helu, o sztucznej mgle, o samolocie na bazie bombowca, o dobijaniu rannych, o magnesie ściągającym aluminiowy samolot, o impulsie elektromagnetycznym zakłócajacym wysokościomierze, o odnalezionych śladach trotylu, wreszcie o trzech termobarycznych ładunkach. A i tak pewnie o czymś zapomniałem.
        *
        Inżynier, który opowiada takie brednie robi to za pieniądze i dla władzy. Inżynier który w nie wierzy nie jest inżynierem.
        *
        Bez smoleńskiej religii PiS by nie wygrał. Gdy ludzie po wyższych studiach cieszą się z wygranej PiSu jednoczesnie cieszą się z kolejnego ogłupienia ciemnego ludu, który to „kupił”.
        *
        Wstyd, panie inzynierze, wstyd.

        Reply this comment
        • Piotr-elder
          Piotr-elder 20 marca, 2018, 04:35

          Masz obsesję smoleńską jak ci z sekty…niczym się od nich nie różnisz.

          Reply this comment
          • zza kałuży
            zza kałuży 20 marca, 2018, 12:54

            PiS = religia smoleńska = rydzyk = polski katolicyzm = cynizm + hipokryzja = podłość + głupota

      • Normals
        Normals 20 marca, 2018, 15:41

        Wyzsze techniczne, zastanawiajace. Zdobyte pewnie w zlotych czasach sojalizmu czyli wtedy kiedy nie bylo Polski wedlug PIS. Twoje sympatyzowanie z PIS-em oznacza wiec ze albo gdzies po drodze miales wypadek, ktory spowodowal ze przestales myslec albo sam wywodzisz sie z czerwonego ukladu ktorym przesiakniety jest PIS. Tez nie pozdrawiam.

        Reply this comment
  5. Yaroon
    Yaroon 19 marca, 2018, 22:10

    A to nie ty Normals byłeś zdziwiony, że Izrael leży w Azji. Pochwal się, jakie uczelnie skończyłeś (Yale, Stanford, Harvard, UCH, MIT). Leczysz kmiocie na tym forum swoje kompleksy…nieudaczniku, gołodupcu.

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 20 marca, 2018, 15:35

      Dobrze Yaroon niech ci bedzie Izrael to jest typowo azjatyckie panstwo a jego mieszkancy to typowi azjaci z miska ryzu w dloni.Teraz jestes szczesliwy aberacjo umyslowa?

      Reply this comment
      • Yaroon
        Yaroon 20 marca, 2018, 17:18

        Niech ci będzie, że jest afrykańskim albo europejskim państwem 🙂 …ty tłuku 🙂

        Reply this comment
  6. Yankes
    Yankes 20 marca, 2018, 17:09

    Oswiecony nieNormalny i eurodyta zza kaluzy – jedyne dyskusje jakie mozecie prowadzic powinny dotyczyc czystosci waszych kominow po obowiazkowej lewatywie, kazdego dnia Tego typu kuracje stosuje sie u ludzi z objawami … stanu maniakalnego z elementami kretynizmu Ja serdecznie pozdrawiam i Duzo ” smigusa- dyngusa” na leczeniu

    Reply this comment
  7. Piotr-elder
    Piotr-elder 20 marca, 2018, 17:24

    Kiedy wreszcie zrozumiecie, że Polska nie dzieli się na PO i PiS. Te dwie partie to zaledwie 25% poparcia społeczeństwa. 50-60 % Polaków ma w dupie oszukańcze partie i nie idzie na wybory!

    Reply this comment
  8. Arkady
    Arkady 20 marca, 2018, 18:50

    Otruto byłego szpiega: Premier Wielkiej Brytanii Theresa May oskarża Rosję, rezygnuję z gazu z Rosji i zapowiada wydalenie 23 dyplomatów. Ginie 96 osób w tym prezydent RP: Tusk oddaje śledztwo i dowody Rosji oraz przybija sobie żółwiki z Putinem. Taka mała różnica.

    Reply this comment
    • zza kałuży
      zza kałuży 20 marca, 2018, 19:27

      Popatrz na mapę polityczny geniuszu.
      *
      Zajrzyj so portfela, ekonomiczny geniuszu.
      *
      Otwórz podręcznik do historii. Rok 1863 to dla Anglików data otwarcia pierwszej, wtedy jeszcze konnej, linii metra w Londynie. Dla Polaków to początek kolejnego ganiania się z Kozakami w berka.
      *
      To powinno pokazać ci skalę zapóźnienia cywilizacyjnego Polski.
      *
      Politycznie też częściej bywaliśmy po różnych stronach aniżeli po tej samej. Napoleon miał dać Polsce wolność a dla Brytanii był śmiertelnym wrogiem. Okręty brytyjskie ostrzeliwały Gdańsk, pamiętasz?
      *
      Wynieś się spomiedzy Niemiec i Rosji, przenieś się na położona na uboczu wyspę, zbuduj imperium kolonialne wielkości całego globu, przez setki lat okradaj miliony ludzi, a dzisiaj zbuduj sobie atomowe siły zbrojne.
      *
      Wtedy – a i to nieśmiało – będziesz mógł fikać do Rosji.
      *
      Po polsku to tylko doprowadzi do następnej hakatomby.
      Jakże miłej prawdziwym polakom katofaszystom. Jakże miłej funkcjonariuszom Kaka. Oni tylko czekaja na góry świeżych kości, hektolitry świeżej krwi, na tłumy nowych męczenników za wiarę, na nowych „niezłomnych”.
      *
      Chicagowskie kościółki Ferdynanda, Konstancji i Jacka bedą miały nowe tematy do nocnych prelekcji dla emerytów na temat kolejnego utopionego we krwi powstania, kolejnego moralnego zwycięstwa i kolejnej sojuszniczej zdrady.
      *
      Szable w dłoń i bolszewika goń!!!!
      Patataj, patataj, patataj.

      Reply this comment
    • Normals
      Normals 21 marca, 2018, 14:57

      Szpieg zostal otruty w Wielkiej Brytanii rosyjska bronia biologiczna i sa na to dowody, tupolew rozbil sie na ziemi rosyjskiej i byl katastrofa lotnicza. Taka mala roznica geniuszu….. ponoc masz wyzsze wyksztalcenie ale z logika nie masz po drodze….

      Reply this comment
      • Yaroon
        Yaroon 21 marca, 2018, 15:30

        Otruty rosyjski szpieg -przez Rosjan w 99% prawdopodobnie – a , że Lech Kaczyński (miernota europejska, co sobie butów nie potrafił ubrać-sic!) został zamordowany: (niby przez kogo i dlaczego ) to 1 %…. a to różnica!!! sekciarzu… 🙂

        Reply this comment
  9. Yaroon
    Yaroon 21 marca, 2018, 03:21

    Śp. Lech Kaczyńskim był małym europejskim, (wschodnioeuropejskim) politykiem, bez większego znaczenia i bez wpływów. Ale sekta smoleńska” wierzy w teorie spiskowe. Nawet jego brat Jarosław nie wierzy w zamach, czemu daje wyraz na szopkach polityczno-religijnych zwanych miesięcznicami. Kończcie to pierdolamento o teorii spiskowej !

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*