Test drogowy używanego samochodu

Test drogowy używanego samochodu

Jednym z najistotniejszych punktów przy decyzji o kupnie używanego samochodu jest jego test drogowy. Pozornie wszyscy wiemy, jak go przeprowadzić, ale w rzeczywistości warto wykonać go z pewnym planem, dzięki któremu nie pominiemy żadnego istotnego punktu.

Proponuję przeprowadzać test drogowy w następującej kolejności:

  1. Test deski rozdzielczej PRZED uruchomieniu silnika. Test jest istotny zwłaszcza w starszych samochodach. Włączamy stacyjkę, bez uruchamiania silnika, i sprawdzamy obecność wszystkich ważnych lampek kontrolnych, to jest żółtej lampki tzw. “check engine”, światełek systemu hamulcowego, ABS, temperatury silnika i ciśnienia oleju. Wszystkie te światełka muszą być włączone. Ich brak świadczy zwykle o problemie, który wystarcza do rezygnacji z transakcji zakupu.
  2. Test deski rozdzielczej po uruchomieniu silnika. Po uruchomieniu silnika (i zgaszeniu radia) przyglądamy się, czy wszystkie kontrolki na desce zgasły. Obecność świecącej się którejkolwiek z lampek po uruchomieniu oznacza problem w którymś z układów. Przestrzegam zwłaszcza przed kupowaniem samochodu, w którym zapalona jest żółta lampka “check engine”. Bez odpowiedniego skanera i doświadczonego mechanika nie będziemy w stanie ocenić, jak duży jest problem z samochodem.
  3. Test szczelności układu hamulcowego. Przeprowadzamy go po uruchomieniu silnika w sposób następujący: siadamy w fotelu kierowcy i mocno opierając się o jego oparcie, powoli zwiększamy obiema nogami nacisk na pedał hamulca (cały test powinien trwać około 2 minut). Do końca testu pedał powinien pozostać w tym samym położeniu. Powolne ustępowanie pedału świadczy o nieszczelności układu hamulcowego.
  4. Test automatycznej transmisji. Sprawdzamy, jaki typ skrzyni biegów jest zainstalowany w samochodzie. Pamiętajmy, że większość nowszych, mniejszych samochodów jest wyposażonych w skrzynię biegów bezstopniową (określaną symbolem CVT) i poniższy test jej nie dotyczy. Jeżeli jednak jest to skrzynia hydrauliczna, po naciśnięciu na pedał hamulca przełączamy dźwignię zmiany biegów z pozycji Reverse (R) do pozycji Drive (D) i staramy się zwrócić uwagę, czy biegi przełączają się szybko i bez większego wstrząsu. Jakiekolwiek opóźnienie oznacza, że najprawdopodobniej ciśnienie oleju w transmisji jest zbyt niskie, a to wróży zwykle większy problem.
  5. Sprawdzenie spalin. Po uruchomieniu silnika zwracamy uwagę na kolor spalin wydostających się z rury wydechowej. Jeżeli zaraz po uruchomieniu zimnego silnika widzimy spaliny koloru białego, jest to zjawisko normalne. Duża ilość białego dymu utrzymującego się w czasie pracy nawet rozgrzanego silnika świadczy jednak o nieszczelności uszczelki pod głowicą, której wymiana jest zwykle dosyć kosztowna. Obecność czarnego dymu świadczy o problemach z układem paliwowym (zasilania), zwłaszcza, jeżeli dym ten występuje nie tylko po starcie, ale również i przy każdym gwałtowniejszym zwiększeniu obrotów. Dym koloru niebieskiego po starcie oznacza zwykle obecność oleju w komorze spalania na skutek nieszczelności uszczelek zaworowych. Utrzymywanie się koloru niebieskiego podczas pracy silnika oznacza na ogół jego nadmierne zużycie.
  6. Stan zawieszenia samochodu. W czasie testu drogowego, zwłaszcza przy prędkościach powyżej 50 mil/godz., zwracamy uwagę, czy nie ma żadnych drgań w kierownicy, co zwykle znamionuje konieczność ponownego wyważenia kół. Sprawdzamy, czy samochód nie ma tendencji do “ściągania na jedną stronę” (ważna uwaga: niewprawny kierowca bardzo często myli naturalny efekt pochylenia szosy lub kierunku wiatru z rzeczywistym ściąganiem na skutek poważnych wad zawieszenia) i czy kierownica przy jeździe na wprost jest dokładnie “wycentrowana”. Staramy się znaleźć jakiś nierówny kawałek drogi i przejeżdżamy przez niego z małą prędkością (5 do 10 mil/godz.), z otwartymi oknami, nasłuchując nienaturalnych, metalicznych odgłosów zawieszenia.
  7. Stan układu napędowego. Jeżeli samochód wyposażony jest w automatyczną skrzynię biegów, zwracamy uwagę, czy biegi przełączają się łagodnie, bez wstrząsów i przy właściwej prędkości. Sprawdzamy, czy przy mocniejszym naciśnięciu na pedał gazu następuje redukcja na niższy bieg. Próbujemy zatrzymać samochód na chwilę i ruszyć z miejsca w celu sprawdzenia, czy skrzynia biegów przełączyła się na pierwszy bieg. W samochodzie z manualną skrzynią biegów sprawdzamy, czy wszystkie biegi “wchodzą” bez zgrzytów i nie “wypadają”, zwłaszcza przy ostrym przyśpieszaniu. Stan sprzęgła możemy sprawdzić przez próbę wyczucia luzu na pedale. Prawidłowo wyregulowane sprzęgło powinno mieć jedno lub dwucalowy luz w pedale, a więc lekkie naciśnięcie na pedał w czasie jazdy nie powinno spowodować żadnego poślizgu. Drugi test, jaki możemy wykonać, polega na próbie przełączenia biegu z jedynki na bieg najwyższy (4 lub 5) i natychmiastowym naciśnięciu do podłogi na pedał gazu. W żadnym wypadku nie powinien nastąpić poślizg sprzęgła, a więc obroty silnika nie powinny się zwiększyć bez zmiany prędkości samochodu.
  8. Stan opon i łożysk w kołach samochodu. Przy całkowicie wyciszonym radiu i zamkniętych (!) oknach jedziemy prosto z prędkością około 35 mil/godz., a następnie z prędkością około 60 mil na godzinę i zwracamy uwagę, czy nie występuje żadne drganie kierownicy (niewyważone, zużyte opony) i jednostajny szum, który może sugerować problem z łożyskiem w kole, lub co gorsza z mechanizmem różnicowym, określanym popularnie jako dyferencjałem.
  9. Stan układu hamulcowego. W czasie hamowania samochodu nie powinniśmy słyszeć żadnego metalowego dźwięku tarcia dochodzącego z kół. Jakkolwiek wysoki metaliczny dźwięk (pisk) podczas hamowania może być zjawiskiem normalnym, to jednak  głośniejsze hałasy dochodzące z kół nie są normalne. Jeżeli testujemy samochód, który długo nie był używany, zbyt głośne odgłosy tarcia przy hamowaniu są zjawiskiem normalnym (rdza) i powinny ustąpić po kilkakrotnym użyciu hamulców. W wielu samochodach naciśnięcie na hamulec powoduje drgania na kierownicy. Spowodowane to jest zwykle spaczeniem tarcz hamulcowych i koniecznością ich wymiany.
  10. Ogrzewanie i ochładzanie samochodu. Działanie nagrzewnicy sprawdzamy po kilku minutach po starcie zimnego samochodu. Prawidłowo działające ogrzewanie powinno dać nam ciepłe powietrze po mniej więcej 5 minutach od chwili startu samochodu. Jeżeli po 10 minutach ogrzewanie nie działa, może to świadczyć o bardzo kosztownych nie tylko problemach z nagrzewnicą, ale również i z silnikiem. Przy okazji sprawdzamy, czy po włączeniu klimatyzacji następuje wychłodzenie nawet mocno rozgrzanego wnętrza w ciągu kilku minut.

Lista ta nie obejmuje wszystkich punktów, na które powinno się zwrócić uwagę, zwłaszcza przy kupnie samochodu używanego, ale pozwala na wyeliminowanie podstawowych wad. Jak zwykle zalecam, aby każdy samochód używany zawieźć do mechanika, który będzie w stanie go ocenić zwykle dużo lepiej.

Andrzej Babinicz

andrzej_babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
babinicz@autowusa.com
Tel: 773-796-7015,
autowusa.com
facebook.com/AutowUsa
twitter.com/autowusa

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*