Sprawdzenie historii samochodu

fot.Unsplash/pixabay.com

fot.Unsplash/pixabay.com

 

Kupno samochodu to spory wydatek i poważna decyzja, mogąca mieć dotkliwe dla naszego portfela skutki. Jeżeli w gąszczu ofert sprzedaży i promocji znaleźliśmy już wymarzone cztery kółka, które mają na swym koncie trochę przejechanych mil, to obowiązkowym pierwszym krokiem w procesie zakupu powinno być sprawdzenie historii samochodu.

Najważniejszym źródłem informacji o samochodach w USA jest utworzona przez rząd federalny agencja NMVTIS, czyli National Motor Vehicle Title Information System (Narodowy System Informacji o Aktach Własności Pojazdów Zmotoryzowanych). W internecie agencję tę znaleźć można pod tym adresem: http://www.vehiclehistory.gov

NMVTIS zajmuje się gromadzeniem wymaganych przez prawo danych z trzech źródeł: ze stanowych departamentów pojazdów zmotoryzowanych (ang. DMV offices), które dostarczają informacji o aktach własności samochodów; od firm ubezpieczeniowych, mających informacje o wypadkach oraz ze złomowisk, które wiedzą o przypadkach złomowania auta.

Informacje te następnie są udostępniane firmom komercyjnym, które wprowadzają uzupełnienia czy zmiany i sprzedają dane dalej. Zwykli zjadacze chleba niestety nie mają dostępu do tych cennych informacji i muszą korzystać z usług pośredników. Na rynku amerykańskim działa obecnie sześć firm, które są zatwierdzone przez NMVTIS do zakupu i dystrybucji samochodowych danych bezpośrednio dla klientów indywidualnych oraz innych firm. Udostępniają je one za niewielką opłatą:

Oprócz tych firm NMVTIS zatwierdziło cztery inne, które nie sprzedają bezpośrednio rekordów NMVTIS, ale uzupełniają je własnymi danymi zbieranymi w warsztatach, na policji, u dealerów itp. i sprzedają te informacje – z reguły za znacznie wyższą opłatą – odbiorcom indywidualnym lub innym firmom. Takimi firmami są:

  • Carfax.com – cena 39,95 dol. – najpopularniejszy serwis, dający m.in. gwarancję na swoje dane.
  • Autocheck.com – cena 24,99 dol. – serwis używany m.in. na aukcjach samochodowych i zamieszczający dane dotyczące ewentualnych uszkodzeń ramy samochodów sprzedanych na aukcji. Jego właścicielem jest firma Experian.
  • CVR – serwis dla dealerów – nie sprzedaje danych indywidualnym odbiorcom.
  • Titletec – serwis dla dealerów – nie sprzedaje danych indywidualnym odbiorcom.

W internecie jest jeszcze wiele innych firm sprzedających informacje o historii samochodu, ale wszystkie korzystają z danych, które można znaleźć w bazach danych wymienionych wyżej. Informacje te są również uzupełniane przez inne przydatne dane dotyczące wartości samochodu, obsługi, niezawodności itp.

Wybierając witrynę, na której zamierzamy sprawdzić nasz nowy samochód przed zakupem, warto zachować ostrożność. Zdarza się bowiem, że dana strona dysponuje niekompletną bazą danych na temat auta lub stosuje metodę na tzw. przynętę: oferuje niską cenę na wstępie, aby przyciągnąć klienta, ale później żąda dopłaty za więcej informacji. Takimi popularnymi firmami, konkurującymi z Carfax i Autocheck są m.in: Vincheckpro.comLemonchecks.com i wiele innych. Celowo nie podaję ich cen, gdyż często są one uzależnione od ilości informacji i są jedynie próbą „złapania” klienta.

Przy korzystaniu z tych informacji należy pamiętać, że żadne ze źródeł nie gwarantuje, że informacje o samochodzie, który zmierzamy kupić, są w stu procentach kompletne. Przykładowo, naprawy samochodów wykonywane indywidualnie lub w małych warsztatach z reguły nie są umieszczane w internetowych bazach danych.

Na co zwracać uwagę sprawdzając historię samochodu?

Dla niedoświadczonego kupującego prawidłowe zinterpretowanie historii samochodu już samo w sobie może być wyzwaniem. W kilku punktach zwrócę więc uwagę na istotne sprawy:

  • data sprzedaży samochodu – proszę się nie dziwić, że samochód z rocznika np. 2015 został kupiony w roku 2014. Nie ma w tym nic podejrzanego. W Stanach Zjednoczonych samochody się produkuje i sprzedaje wg roczników modeli, a nie daty produkcji. Dlatego też przykładowo 2014 Hyundai Sonata mógł być sprzedany w listopadzie roku 2013. Zwyczajowo fabryki produkujące samochody przezbrajane są do produkcji nowego modelu samochodu w czasie letnich wakacji, stąd jest zwykle duża liczba samochodów wyprodukowanych od sierpnia jako modele roku następnego
  • kto kupił samochód i jak został zarejestrowany – w praktyce jest kilka możliwości, które wymienię w kolejności od (moim zdaniem) najkorzystniejszej do najmniej korzystnej:
    1. prywatny właściciel
    2. prywatny leasing
    3. komercyjny
    4. wypożyczalnia
    5. taksówka
  • ilu było właścicieli – najkorzystniejszy jest zakup auta, które miało jednego właściciela.
  • wypadki – oczywiście idealny jest scenariusz bezwypadkowy, ale nawet w rekordzie widnieje informacja o wypadku nie należy się zrażać, ale odszukać w historii, jakiego rodzaju był to wypadek. Często są tam oznaczenia i na przykład oznaczenie “minor accident” można w praktyce zignorować. Największą uwagę trzeba przywiązywać do opisu, w którym zaznaczono uszkodzenie ramy samochodu.
  • auto wraki (salvage) – oznacza to, że firma ubezpieczeniowa wycofała samochód z rynku, na ogół po ciężkim wypadku, powodzi czy kradzieży. Samochód taki został następnie sprzedany na specjalnej aukcji firmom blacharskim z licencją tzw. “rebuilder” i odrestaurowany. Samochody takie mają znacznie niższą wartość handlową (zwykle około 50 proc.), są trudne do ubezpieczenia i często ich eksploatacja obfituje w różne niespodziewane problemy.
  • akcje naprawcze – zestawienie niewykonanych napraw w ramach dobrowolnej akcji darmowej naprawy przez producenta. Proszę nie przywiązywać do tego zbytniej wagi, bo jeśli akcja ta jest istotna, to można ją wykonać za darmo samemu.
  • systematyczność przeglądów okresowych – jeżeli w historii samochodu znajdują się takie dane, to znakomicie, ale jeżeli ich brak, to nie powód by zrezygnować z zakupu.  Większość stacji obsługi i warsztatów samochodowych nie podaje tych informacji.
  • jak długo samochód nie był sprzedany, czyli zalegał na parkingu dealera  jeżeli po sprawdzeniu historii okazuje się, że dealer kupił samochód na aukcji np. w czerwcu, a mamy już październik, oznacza to, że samochód przez cztery miesiące nie znalazł kupca i może coś z nim jest nie w porządku. Albo czeka właśnie na nas.

Na zakończenie jeszcze raz przypominam, że sprawdzenie historii samochodu NIE GWARANTUJE, że samochód nie ma innych ukrytych lub nie zgłaszanych problemów. Sprawdzanie historii jest pomocne, ale zawsze decydujący o wyborze samochodu winien być jego fachowy przegląd.

Andrzej Babinicz, warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych.W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.

Andrzej Babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
akbabinicz@gmail.com

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*