Prawidłowa eksploatacja samochodu

fot.Unsplash/pixabay.com

fot.Unsplash/pixabay.com

Sprawdzanie poziomu oleju

Czynnością, którą należy wykonywać regularnie jest sprawdzanie poziomu oleju w silniku. W celu sprawdzenia poziomu należy zgasić silnik, otworzyć maskę samochodu, a następnie wyciągnąć bagnecik do sprawdzania oleju (w instrukcji jest zwykle rysunek wskazujący jego lokalizację). Podczas lokalizowania wskaźnika należy upewnić się, czy przypadkiem nie pomyliliśmy go ze wskaźnikiem do sprawdzania oleju w automatycznej transmisji. W niektórych samochodach uchwyt wskaźnika przeznaczonego do sprawdzania oleju silnikowego ma kolor żółty, a uchwyt do oleju transmisyjnego – czerwony. Po wyciągnięciu wskaźnika czyścimy jego dolną część szmatką lub papierem, a następnie wkładamy z powrotem w odpowiedni otwór tak, aby był on wsunięty całkowicie. Odczekujemy parę sekund, a następnie wyciągamy go ponownie i przyglądamy się śladowi poziomu oleju w skrzyni korbowej. Jeżeli ślad ten pozostaje między górną i dolną kreską (lub wycięciem) wskaźnika, to poziom oleju jest właściwy. Jeżeli ślad jest poniżej dolnej kreski to odszukujemy zakrętkę wlewu oleju silnikowego i dolewamy jedną butelkę (lub puszkę) oleju silnikowego, a następnie powtarzamy sprawdzanie i w razie potrzeby dolewamy następną porcję oleju.

Należy tu zwrócić uwagę na konieczność odczekania kilku minut po wlaniu pierwszej butelki tak, aby olej zdążył ścieknąć na dno miski olejowej. Sprawdzania oleju w silniku powinno się dokonywać przynajmniej raz w tygodniu. Należy pamiętać, że pewne zużycie oleju w silniku jest procesem naturalnym, ale nie powinno ono być większe niż jedna butelka (1 kwarta) na tysiąc mil. Od czasu do czasu warto jest również sprawdzić poziom oleju w automatycznej skrzyni biegów (transmisji). Procedura ta różni się od poprzedniej tym, że poziom oleju w transmisji na ogół sprawdza się przy silniku pracującym. W czasie sprawdzania dźwignia zmiany biegów powinna być w położeniu „park”. Jeżeli w czasie sprawdzania okaże się, że wystąpił ubytek oleju, należy uzupełnić wlewając go przez specjalny lejek w rurkę, z której wyciągnęliśmy bagnecik. Ubytek oleju w transmisji świadczy o jego wycieku, więc samochód powinien zostać zdiagnozowany przez mechanika.

Prawidłowe uruchamianie samochodu

We współczesnych samochodach zasilanych wtryskiem paliwa, niezależnie od temperatury, nie dotykamy pedału gazu przed uruchomieniem silnika. W wielu samochodach start silnika sterowany jest elektronicznie przez komputer i nie ma znaczenia jak długo trzymamy przekręcony kluczyk w stacyjce czy naciskamy przycisk start. W starszych modelach próbując uruchomić silnik należy kręcić rozrusznikiem tak długo, aż silnik zacznie pracować (niekorzystne są króciutkie, wielokrotne próby uruchamiania silnika).

Czas kręcenia nie powinien jednak przekraczać pięciu sekund. Jeżeli mamy trudności z uruchomieniem silnika i podejrzewamy, że nastąpiło zalanie świec, możemy spróbować innej techniki. W tym celu naciskamy jednorazowo pedał gazu do podłogi i przytrzymując go w tym położeniu kręcimy rozrusznikiem przez 5-10 sekund. Jeżeli silnik „nie zaskoczył”, to po 30 sekundach, nie zdejmując nogi z gazu, powtarzamy tę samą procedurę. Oczywiście dotyczy to wyłącznie starszych samochodów z mechanicznie sterowanym rozrusznikiem.

Po wystartowaniu samochodu możemy niemalże natychmiast jechać. Silnik pracuje najlepiej wtedy, kiedy jest rozgrzany dlatego też okres nagrzewania się silnika powinien zostać skrócony do minimum tak, aby nagrzał się jak najszybciej. Ponieważ silnik w stojącym samochodzie nagrzewa się dłużej dlatego czas oczekiwania powinniśmy sprowadzić do minimum. Tylko w bardzo niskich temperaturach (znacznie poniżej zera stopni Fahrenheita) jest celowym odczekanie chwilę na rozgrzanie się oleju w układzie wspomagania kierownicy i w automatycznej transmisji, choć szczerze mówiąc, najlepiej unikać startowania silnika w temperaturach znacznie poniżej zera Fahrenheita.

Ekonomiczna jazda

Zużycie paliwa w samochodzie uzależnione jest nie tylko od jego konstrukcji, prędkości samochodu i pogody, ale również od sposobu prowadzenia samochodu przez kierowcę. Chcąc zaoszczędzić benzynę powinniśmy podporządkować się następującym zasadom:
– tak dobieraj prędkość jazdy i technikę, aby jak najrzadziej dotykać hamulca. Pamiętaj, że każde naciśnięcie na hamulec jest zamianą energii kinetycznej, otrzymanej dzięki spalaniu benzyny, na energię cieplną uchodzącą w powietrze z tarcz hamulcowych
– staraj się jeździć spokojnie, bez gwałtownego naciskania na gaz i hamulec
– przy jeździe autostradą, jeżeli tylko warunki drogowe na to pozwolą, używaj tzw. “tempomatu”, czyli funkcji cruise control
– jeżeli to możliwe, staraj się nie używać klimatyzacji, ponieważ napędzanie kompresora zużywa benzynę. Unikaj utrzymywania silnika na wolnych obrotach w stojącym samochodzie przez dłuższy czas
– zawsze staraj się utrzymywać samochód w prawidłowym stanie technicznym, a zwłaszcza dbaj o świece i filtr powietrza
– jeżeli nie masz czujnika w oponach, sprawdzaj czy opony są należycie napompowane. Przy dłuższej jeździe autostradą możesz zwiększyć ciśnienie o 0,2 PSI
– unikaj krótkich podróży
– jeżeli samochód jest wyposażony w mechaniczną skrzynię biegów, unikaj częstych zmian biegów.

Docieranie nowego samochodu

Konstrukcja współczesnego samochodu jest tak precyzyjna, że nawet całkowicie nowy samochód jest zdolny do prawie normalnej eksploatacji. Producenci na ogół nie podają jakie ograniczenia są zalecane w okresie docierania samochodu, więc każdy użytkownik powinien przestrzegać przez pierwsze 500 mil kilku zasad:
– unikaj krótkich podróży samochodem. Staraj się, żeby każdorazowo samochód był w ruchu przez przynajmniej 15 minut
– jadąc autostradą staraj się różnicować prędkość
– nie jeździj zbyt szybko. W samochodzie z mechaniczną skrzynią biegów unikaj zbyt wysokich obrotów na poszczególnych biegach (powyżej 4 tys. obr/min.)
– nie przyspieszaj i nie zwalniaj gwałtownie. Po dłuższej jeździe autostradą, przed wyłączeniem silnika, pozwól mu popracować chwilę w celu ochłodzenia go
– absolutnie nie czekaj na rozgrzanie się silnika po starcie. Jeżeli jest bardzo zimno, unikaj jazdy
– jeżeli to możliwe – nie włączaj klimatyzacji
– zdecydowanie unikaj holowania jakichkolwiek przyczep
– unikaj jazdy w dużym upale, bardzo niskich temperaturach i po stromych szosach.

Andrzej Babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
akbabinicz@gmail.com

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*