Prawdy i mity o pojazdach elektrycznych

Prawdy i mity o pojazdach elektrycznych

Nie ulega wątpliwości, że producenci i eksporterzy ropy naftowej niezbyt przychylnym okiem patrzą na rosnącą produkcję pojazdów elektrycznych. Jednym z dowodów na tę niechęć jest rozprzestrzenianie kłamstw i dezinformacji. Przyjrzyjmy się, co jest prawdą, a co mitem.

Pojazdy elektryczne powodują więcej zanieczyszczeń niż pojazdy konwencjonalne. Mit!
Zostało to wielokrotnie odrzucone, zwłaszcza że coraz więcej państw i krajów wytwarza energię elektryczną z odnawialnych źródeł. Nawet jeśli energia elektryczna jest wytwarzana z paliw kopalnych, ograniczenie emisji do zera za pomocą samochodów elektrycznych nadal oznacza znaczną redukcję zanieczyszczenia powietrza w naszych miastach.

Samochody nie są problemem, a prawdziwymi przyczynami zanieczyszczenia są emisje ciepła ze źródeł przemysłowych. Mit!
Samochody i ciężarówki stanowią ponad jedną trzecią źródeł wszystkich emisji zanieczyszczeń. Znaczna część zanieczyszczeń emitowana jest w miejscach, w których żyjemy i pracujemy, więc każda redukcja może mieć pozytywny wpływ na jakość naszego życia.

Pojazdy elektryczne są zbyt drogie. Tylko częściowa prawda.
W rzeczywistości koszt produkcji akumulatora używanego w samochodach elektrycznych cały czas się zmniejsza. Kiedy pierwsze masowe pojazdy elektryczne zostały wprowadzone w 2010 roku, ich akumulatory kosztowały około 1000 dol. za kilowatogodzinę (kWh). Dzisiaj pakiet baterii modelu 3 firmy Tesla kosztuje 190 dol. za kWh, a pakiet baterii Chevroleta Bolt z General Motors szacuje się na około 205 dol. za kWh. A więc ceny spadły o 80 proc.! Oblicza się, że około roku 2022 koszt produkcji samochodu elektrycznego będzie niższy niż samochodu z silnikiem spalinowym.

Pojazdy elektryczne nie mają dostatecznego zasięgu. Tylko częściowa prawda.
W rzeczywistości zależy to od tego, co uważamy za wystarczający zasięg. Wg obliczeń rządowych przeciętny użytkownik samochodu jeździ dziennie około 35 mil. Taki zasięg bez trudu osiągają wszystkie produkowane samochody elektryczne. W rzeczywistości zasięg ten jest znacznie większy. Przykładowo Tesla Model S ma zasięg 337 mil. Tesla Model 3 – 310 mil, Chevrolet Bolt – 238 mil. Mercedes twierdzi, że jego następny pojazd elektryczny będzie miał zasięg 320 mil , a niektóre Tesle, podobnie jak następny Roadster, będą miały zasięg około 600 mil . Wraz ze stopniowym wzrostem jakości akumulatorów, liczby te mogą ewoluować tylko w jedną stronę – w górę.

Akumulatory oparte są na rzadkich źródłach mineralnych i nie można ich poddać recyklingowi. Mit!
Przede wszystkim akumulatory można poddać recyklingowi, a ich wykorzystać. Wbrew wielu opiniom, baterie nie pogarszają się wraz z upływem czasu. Rygorystyczne badania naukowe wykazują degradację baterii na poziomie około 1proc. co 20 tys. mil , dzięki czemu są one znacznie bardziej wydajne niż ich rywale, czyli silniki wewnętrznego spalania. W wielu przypadkach to kłamstwo skłoniło firmy leasingowe lub wynajmujące do oferowania kiepskich warunków transakcji (na podstawie rzekomej wartości zerowej na końcu umowy) osobom zainteresowanym pojazdami elektrycznymi, co zniechęcało do sprzedaży. Wraz z produkcją większej ilości akumulatorów, technologia poprawia się, a ceny spadają, podczas gdy inne technologie, takie jak akumulatory półprzewodnikowe, oferują jeszcze większy potencjał.

fot.Oliver Weiken/Epa/REX/Shutterstock

Nie jesteśmy w stanie generować energii elektrycznej wystarczającej do naładowania wszystkich elektrycznych samochodów. Mit!
Dostawcy energii twierdzą, że będą w stanie bez problemu zaspokoić popyt użytkowników wielu milionów pojazdów elektrycznych w nadchodzących latach. Bloomberg New Energy Finance szacuje, że do 2040 r. 35 proc. nowych samochodów sprzedawanych na całym świecie będzie podłączane do prądu i zużje 1900 terawatogodzin – około 10 proc. całkowitej światowej produkcji energii elektrycznej. Badanie przeprowadzone przez Navigant Research wykazało, że możemy dodać miliony samochodów elektrycznych do obecnej amerykańskiej sieci bez konieczności generowania nowych mocy.

Droga konserwacja. Mit!
Konserwacja? Silniki spalinowe to „zegary z kukułką” z ponad dziesięcioma tysiącami ruchomych części, które muszą być ciągle smarowane i okresowo wymieniane. Jak każdy właściciel samochodu wie, wymiana części zamiennych jest ciągłym i częstym problemem. Typowy pojazd elektryczny ma około osiemnastu ruchomych części, z bardzo niską degradacją i drastycznie niższymi wymaganiami konserwacyjnymi.

Samochody elektryczne nie nadają się do używania w zimnym klimacie. Mit!
W rzeczywistości większym problemem, z uwagi na konieczność chłodzenia akumulatorów, jest używaniem samochodu elektrycznego w klimacie gorącym niż zimnym. Jakkolwiek jest prawdą, że akumulatory samochodów elektrycznych tracą 10 do 20 proc. swojej pojemności w ujemnych temperaturach, to jednak ciągle ich pojemność jest wystarczająca do codziennego użytkowania.

Utylizacja baterii EV jest niebezpieczna. Mit!
Akumulatory litowo-jonowe są przeznaczone do bezpiecznego składowania na wysypisku. Co więcej, wiele akumulatorów samochodowych jest produkowanych z materiałów pochodzących z recyklingu i może służyć do przechowywania energii słonecznej i wiatrowej.

Akumulatory w samochodach elektrycznych szybko się zużywają. Mit!
Do chwili obecnej nie ma jeszcze podstaw do prawidłowego oszacowania żywotności akumulatorów w samochodach elektrycznych. Pewnym wskaźnikiem może być jednak fakt, że producenci samochodów dają gwarancję na 100-150 tysięcy mil. Trwałość i długowieczność tych akumulatorów jest uzależniona od ich sposobu eksploatacji. Według prezentacji Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego, całkiem rozsądnym jest oszacowanie okresu żywotności zestawu akumulatorów pojazdu elektrycznego na okres do dwudziestu lat. Badania prowadzone przez Teslę, dotyczące modelu S wykazały, że pojemność akumulatora spadła o 5 proc. po 5 latach i o około 8 proc. po przejechaniu 300 tys. mil.

Niezależnie od tego, czy lubimy je czy nie – samochodów elektrycznych będzie coraz więcej. Warto rozważyć kupno jednego z nich przy kolejnej wymianie samochodu na nowy model.

Andrzej Babinicz

andrzej_babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
babinicz@autowusa.com
Tel: 773-796-7015,
autowusa.com
facebook.com/AutowUsa
twitter.com/autowusa

 

fot.Oliver Weiken/Epa/REX/Shutterstock

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*