Jak kupić nowy samochód

fot.123RF Stock Photo

Wreszcie… Przestudiowaliśmy wszystkie rady Andrzeja Babinicza, wysłuchaliśmy rad wujka Włodka i szwagra Roberta. Przejrzeliśmy wszystkie magazyny i objechaliśmy wszystkich dealerów w okolicy. Przedyskutowaliśmy problem w rodzinie i wybraliśmy nasz nowy samochód – markę i model. Pozostał ostatni punkt – pojechanie do dealera i dokonanie zakupu. Stop! Zanim pojedziemy do dealera po samochód, musimy ustalić, za jaką cenę powinniśmy go kupić!

Fabryczna naklejka z ceną

Przy rozpatrywaniu ceny samochodu należy najpierw zrozumieć kilka podstawowych zasad obowiązujących w handlu samochodami.
1. Dealer może podyktować dowolną cenę sprzedaży samochodu, a cena sugerowana przez fabrykę nie jest obowiązująca.
2. Każdy nowy samochód wystawiony na sprzedaż musi być wyposażony w window sticker – przygotowaną przez fabrykę naklejkę, na której wyszczególnione jest wyposażenie samochodu łącznie z cenami za każdy jego element. Ceny te, sugerowane przez producenta, niewiele mają wspólnego z ceną, jaką zapłacił za ten samochód dealer.
3. Każda inna przylepiona kartka jest tylko dodatkiem i nie powinna być brana pod uwagę przy kupnie samochodu. Wszystkie dodatki, takie jak ozdobne paski (ang. pinestripes), zabezpieczenie antykorozyjne (rustproofing), zabezpieczenie lakieru (paint sealant), zabezpieczenie tapicerki (fabric treatment) czy grawerowanie szyb (windows etching) są bardzo mało użyteczne, natomiast dają sprzedawcy spory zysk.
4. Prawie każdy model samochodu objęty jest jakąś formą rabatu fabrycznego, który ma wpływ na ostateczną cenę samochodu.

Faktura a prawdziwa cena samochodu

Zacznijmy od podstawowego wyjaśnienia. Zapomnijcie o pojęciu „Invoice”, czyli o fakturze. Od wielu lat faktury wystawiane dealerowi mają niewiele wspólnego z rzeczywistym kosztem, który musi zapłacić dealer. W chwili obecnej różnica między ceną na fakturze a ceną, którą widzimy na naklejce na oknie, waha się pomiędzy 4 a 7 proc. i służy de facto tylko do tego, aby ustawić dealera w lepszej pozycji przetargowej.
W rzeczywistości bardzo trudno ustalić, jaki jest rzeczywisty koszt samochodu. Nawet znakomita część sprzedawców samochodów nie jest zorientowana, jaki on jest! Samochody sprzedawane są dealerowi w gąszczu najrozmaitszych premii, uzależnionych od modelu, daty sprzedaży, wyposażenia, rejonu geograficznego itp.

Rabaty

Oprócz wszystkich meandrów cenowych powinniśmy zawsze sprawdzić, czy samochód, który chcemy nabyć, nie jest objęty jakąś formą rabatu fabrycznego (ang. Factory Incentive). Generalnie, fabryki stosują kilka form rabatów, które w niektórych przypadkach nakładają się na siebie, ale przeważnie się wykluczają (np. specjalnie finansowane pożyczki i rabaty w gotówce).

Rabaty w gotówce udzielane są w kilku postaciach:
– rabat wypłacany sprzedawcy, a nie kupującemu. Zwykle jego wysokość uzależniona jest od liczby sprzedanych w danym miesiącu samochodów. Najwyższy zatem rabat powinien otrzymać dealer, który sprzedaje najwięcej, a więc w takim miejscu powinniśmy otrzymać samochód po najniższej cenie
– rabat wypłacany bezpośrednio nabywcy – suma, którą sprzedawca jest zobowiązany wypłacić klientowi (zwykle odliczana od ostatecznej ceny samochodu – uwaga – po zapłaceniu przez nas podatku od pełnej ceny samochodu)
– inną formą rabatu jest specjalne finansowanie pożyczki (oczywiście dla klientów, którzy spełnią pewne podstawowe warunki kredytowe). Specjalne finansowanie dotyczy tylko określonych modeli samochodów i zwykle uzależnione jest od czasu spłaty kredytu. Informacje na temat rabatów powinniśmy otrzymać od sprzedawców, ale jeżeli chcemy sprawdzić to sami, możemy skorzystać z Internetu.

Internetowe serwisy pomagające kupić samochód

Dla wielu osób negocjacje dotyczące ceny samochodu są najtrudniejszym zadaniem i dlatego też posługują się jedną lub kilkoma witrynami internetowymi. Najpopularniejsze witryny to: Kelley Blue Book, Truecar, Edmunds, Cars Direct i Fastbuy. Jest oczywiście jeszcze wiele innych.
Wszystkie one mają jedną zasadniczą wadę. Są to witryny komercyjne i obliczone na zysk. Kupujący nie płaci za ich użytkowanie, więc muszą się opierać na zysku generowanym przez dostarczanie dealerom tzw. leads, czyli kontaktów do ludzi szukających samochodu. Stąd te nachalne pytania o nasze dane osobowe, kiedy korzystamy z tych stron. Zapamiętajmy: te strony pracują w rzeczywistości dla dealera, a nie dla nas. Co gorsza, powyższe witryny oszukują nas nie podając, że w rzeczywistości np. dealer płaci kilkaset dolarów za każdego klienta, który kupił samochód.
Dlatego też wszystkie ceny, które tam znajdziemy, traktujmy wyłącznie jako ceny pomocnicze, a nie rzeczywiste. Nie mają znaczenia żadne ceny „średnie”, czy „b. dobre” itp.
Jeżeli nie mamy ze sobą profesjonalisty zajmującego się pomocą przy kupnie samochodu, to powinniśmy przyjąć odpowiednią strategię negocjowania ostatecznej ceny, ale o tym za tydzień.
Proszę więc jeszcze nie kupować samochodu! Zapraszam do przeczytania następnego odcinka, gdzie opiszę dokładnie najlepszą metodę negocjowania ceny przy kupnie nowego samochodu.

Andrzej Babinicz

andrzej_babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
babinicz@autowusa.com
Tel: 773-796-7015,
autowusa.com
facebook.com/AutowUsa
twitter.com/autowusa

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*