Dokumenty przy kupnie samochodu

fot.123RF Stock Photos

Zakończyliśmy negocjację ze sprzedawcą, uzgodniliśmy cenę samochodu, jego wyposażenie i warunki uzyskania pożyczki. Czas na podpisanie dokumentów.

Podpisywanie umowy kupna nowego samochodu

Po zakończeniu negocjacji powinniśmy otrzymać do podpisania szereg formularzy dotyczących różnych aspektów transakcji sprzedaży. W praktyce najważniejszymi są druki dotyczące samego kontraktu. Kiedy kupujemy samochód za gotówkę, jedynym takim drukiem jest rachunek sprzedaży; jeśli na raty, musimy podpisać drugi bardzo ważny dokument – kontrakt zakupu ratalnego (ang. Retail Installment Contract). Transakcja nigdy nie powinna być zakończona przed ostatecznym podpisaniem kontraktu, a kupujący nigdy nie powinien odebrać samochodu bez upewnienia się, że posiada wypełnioną kopię kontraktu. Drukowane formularze kontraktu są na ogół standardowe, a ich kształt i zawartość jest określana przez przepisy stanowe.

Pozycje w kontrakcie

W poniższej tabelce podałem przykładowe liczby związane z zakupem nowego samochodu za 25 tys. dol.

Inne elementy kontraktu

Ubezpieczenie. W tym miejscu zwracam uwagę na fakt, że w większości stanów salon sprzedaży nie ma możliwości sprzedawania ubezpieczeń samochodowych. Przy sprzedaży samochodu na raty sprzedawca zwykle sprawdza, czy samochód (a nie kierowca) jest ubezpieczony zgodnie z wymogami banku udzielającego pożyczki. Jeśli kupujący nie ma ważnego ubezpieczenia na własny samochód, często możliwe jest wykupienie krótkoterminowej promesy ubezpieczeniowej zwanej Insurance Binder.

Kontrakt na naprawę samochodu. Jest to formularz przedłużenia gwarancji na samochód. Uwaga – cena kontraktu podlega negocjacji. Generalnie, nie polecam przy kupnie nowego samochodu. Jeśli zdecydowaliśmy się jednak na zakup przedłużenia gwarancji, powinien to być kontrakt wystawiony przez fabrykę sprzedającą samochód, a nie przez inną, niezależną firmę.

Ubezpieczenie pożyczki. Inną formą ubezpieczenia proponowaną przy sprzedaży samochodu na raty jest ubezpieczenie pożyczki na wypadek utraty życia, zdrowia lub pracy. Ubezpieczenia te są na ogół niewielkiej wartości użytkowej i bardzo rzadko mają sens. Zdecydowanie odradzam!

Ubezpieczenie negatywnego balansu (ang. Gap Insurance). Jest to ubezpieczenie różnicy wartości pomiędzy rynkową wartością samochodu a sumą, którą jesteśmy winni bankowi. Pamiętajmy, że w razie utraty samochodu (na skutek kradzieży lub całkowitego zniszczenia w wypadku), firma ubezpieczeniowa wypłaca odszkodowanie, które stanowi równowartość wartości rynkowej samochodu, a nie wysokości naszego długu. Może się zdarzyć, zwłaszcza, jeżeli samochód kupiliśmy za drogo, że pomiędzy tymi dwoma sumami jest znaczna różnica. Wtedy właśnie może się przydać ta forma ubezpieczenia. Proszę pamiętać, że to sprzedawcy i bankowi powinno zależeć na tego typu ubezpieczeniu, więc niech oni za nie płacą.

Za tydzień przedstawię najnowsze dane niezawodności samochodów po trzech latach użytkowania.

Andrzej Babinicz

andrzej_babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
babinicz@autowusa.com
Tel: 773-796-7015,
autowusa.com
facebook.com/AutowUsa
twitter.com/autowusa

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*