Tesla Model 3 – początek rewolucji

Tesla Model 3 fot.Tesla/EPA

Elon Musk nigdy nie ukrywał, że chce tworzyć przyszłość. Jest jednym z najsłynniejszych wizjonerów XXI wieku. Przypomnijmy, że do tej pory był twórcą lub współtwórcą następujących projektów: SpaceX – firmy produkującej rakiety transportowe, mające w przyszłości służyć do podróży międzyplanetarnych, OpenAI – zajmującej się badaniami nad sztuczną inteligencją, Neuralink – badającej możliwości rozszerzania zdolności mózgowych człowieka, SolarCity – firmy zajmującej się dystrybucją energii słonecznej oraz The Boring Company – budującej podziemne tunele, służące do transportu ludzi i towarów w wielkich miastach.

Jest on także twórcą firmy Tesla, produkującej samochody elektryczne i wbrew prawie wszystkim prognozom fachowców, uczynił z niej jedną z największych firm samochodowych świata. W 2016 roku wartość wszystkich akcji giełdowych Tesli przekroczyła wartość akcji Forda i General Motors.

Na początku swojej działalności firma zajmowała się produkcją luksusowych samochodów elektrycznych. Samochody te były bardzo drogie (kosztowały ok. 100 tys. dol.) ale za to unikalne w rozwiązaniach technicznych, jak i zasięgu. Rewolucyjnym pomysłem było też stworzenie sieci stacji ładujących akumulatory do tych samochodów. Po paru latach eksperymentowania okazało się, że Elon Musk postanowił wprowadzić swoje samochody nie tylko na wąski rynek samochodów luksusowych, ale również na rynek samochodów masowej produkcji.

W marcu 2016 roku Musk przedstawił światu Model 3 i ogłosił, że samochód będzie kosztował 35 tys. dol., a biorąc pod uwagę federalny program dopłat do samochodów elektrycznych w wysokości 7,5 tys. dol. faktyczna cena takiego samochodu wynosiłaby 27,5 tys. dol., czyli w przybliżeniu tyle, ile kosztuje przeciętny standardowy samochód. Tesla ogłosiła, że będzie przyjmować przedpłaty i w ciągu kilku miesięcy zgłosiło się prawie 500 tys. osób, a każda z nich wpłaciła tysiąc dolarów zadatku.

28 lipca br. w siedzibie głównej Tesli we Freemont w Kalifornii nastąpiło wręczenie pierwszych 30 kluczyków…, a właściwie kodów do telefonu, pozwalających na uruchomienie pierwszych dostarczonych samochodów. Okazało się jednak, że Elon Musk posłużył się starą handlową sztuczką. Zapowiedział cenę w wysokości 35 tys. dol., podczas gdy w rzeczywistości Model 3 za tę cenę nie jest jeszcze produkowany, a zapowiadane innowacyjne rozwiązania techniczne znajdziemy tylko w wersji droższej.

Samochody, które pokazano na premierze kosztują 44 tys. dol. W tym momencie jedyny produkowany Model 3 wyposażony jest w akumulator o zwiększonej pojemności (zasięg do 310 mil na jednym ładowaniu, zamiast 220 mil w modelu podstawowym). Samochód ten też jest szybszy – 60 mil na godzinę osiąga w 5,1 sekundy, zamiast zapowiadanych 5,6 sec. Każdy inny czarny kolor lakieru kosztuje… kolejny tysiąc dolarów, a dostawa samochodu – 1,2 tys. dol. Produkcja modelu podstawowego rozpocznie się dopiero za 4 miesiące.

Ale ten marketingowy zabieg Muska nie oznacza, że zaprezentowany przez Teslę samochód rozczarowuje, wręcz przeciwnie. Zacznijmy od środka.

Można powiedzieć, że wnętrze jest iście spartańskie, ale jednocześnie fascynujące. Instynktownie szukamy różnych przycisków, pokręteł i wskaźników. A tu nic! Podłużna ciągnąca się przez całą szerokość samochodu drewnopodobna deska rozdzielcza. Zamiast klasycznych punktowych nawiewów, podłużna szczelina z nadmuchem powietrza. Na środku deski znajduje się pulpit sterujący z 15-calowym ekranem dotykowym. Na kierownicy są dwa małe pokrętła do pilota i radia oraz dwie dźwignie do sterowania biegami i kierunkowskazami. Tyle.

Przyczynę tak spartańskiego wykończenia deski rozdzielczej Elon Musk wyjaśnił podczas prezentacji samochodu. Ostatecznym celem Muska jest samochód autonomiczny, czyli samo prowadzący się, a wtedy deska rozdzielcza przestaje być istotna. Pasażerowie takiego samochodu będą w stanie podczas jazdy rozmawiać z przyjaciółmi, a nawet spać.

W zależności od opcji samochód wyposażony jest w jeden z autopilotów. Nawet najprostszy model ma siedem kamer, skierowany do przodu radar i 12 ultradźwiękowych sensorów, które zapewniają możliwość awaryjnego sterowania i hamowania. Za dopłatą w wysokości 5 tys. dol. można otrzymać autopilot o poszerzonym działaniu. Dzięki niemu możliwe jest utrzymywanie prędkości w zależności od ruchu ulicznego, pozostawanie w pasie ruchu na autostradzie i jego zmiana w razie potrzeby, skręcenie na inną autostradę lub zjazd z niej i samo parkowanie w miejscu docelowym. W przyszłości za dodatkowe 3 tys. dol. będzie można otrzymać wersję, która pozwoli na podróż bez ingerencji kierowcy. Oczywiście poza względami technicznymi opcja ta wymaga wprowadzenia odpowiednich przepisów.

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, samochód nie posiada zewnętrznych klamek, a wtopiony w drzwi mechanizm reaguje na dotyk właściciela. Całkowicie przeszklony dach dopełnia wrażenia niezwykłości tego nowoczesnego samochodu.

Nie miałem jeszcze możliwości prowadzenia Modelu 3 (czekam grzecznie na swoją kolej), ale opinie ekspertów są entuzjastyczne. Wszystkie dotychczas wyprodukowane samochody elektryczne są… samochodami, w których silnik benzynowy zamieniono na elektryczny. Natomiast Model 3 jest… czymś innym. To po prostu rewolucja.

Andrzej Babinicz

andrzej_babinicz
warszawiak z pochodzenia, wychowany w Bytomiu. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej wydziału MEiL. Pracował w Centralnym Biurze Projektów Bistyp w Warszawie. W 1979 r. wyemigrował do Chicago. Pracował m.in. dla Franka Bella – niezależnego dealera Fiata i MG. Po wycofaniu się fiata z rynku amerykańskiego od 1981 roku pracował dla firmy Chrysler. Od 1987 r. prowadził pogadanki motoryzacyjne w różnych polonijnych programach radiowych. W 1991 r. wydał poradnik zatytułowany: „Samochód w Ameryce”. W latach 1997-2016 prowadził ze swoim wspólnikiem Robertem Rogalskim salon samochodowy w Chicago. Poza samochodami jego pasją są podróże po świecie, zwłaszcza do Afryki.
babinicz@autowusa.com
Tel: 773-796-7015,
autowusa.com
facebook.com/AutowUsa
twitter.com/autowusa

Categories: Motoryzacja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*