Setna rocznica urodzin Muddy'ego Watersa

Jeden z najważniejszych i najsłynniejszych muzyków bluesowych, Muddy Waters 4 kwietnia obchodziłby 100 urodziny. Waters rozpoczął karierę w latach 40., a swoją twórczością wywarł ogromny wpływ na takie zespoły jak The Rolling Stones i Led Zeppelin.

fot.Greg Goode-Wikimedia/ Muddy Waters, "ojciec chrzestny" bluesa

fot.Greg Goode-Wikimedia/ Muddy Waters, „ojciec chrzestny” chicagowskiego bluesa

Waters uważany jest za „ojca chrzestnego” chicagowskiego bluesa i jednego z największych popularyzatorów tej muzyki w historii. Jego twórczość inspirowała całe pokolenia młodych muzyków, m.in. Jimi’ego Hendrixa, Erica Claptona, Johnny’ego Wintera, Keitha Richardsa i Jimmy’ego Page’a.

McKinley Morganfield przyszedł na świat 4 kwietnia 1913 roku w Issaquena Country w Mississippi. Wychowała go babka, Della Grant, która pierwsza zaczęła nazywać McKinleya „Muddy”, ze względu na jego upodobanie do zabawy w błotnistych wodach Deer Creek. Wkrótce przyszły muzyk kazał na siebie wołać „Muddy Waters”.

Muddy dorastał w ubóstwie, od najmłodszych lat musiał pracować, by pomóc w utrzymaniu rodziny. W wieku 13 lat zaczął uczyć się gry na harmonijce ustnej, a gdy miał 17 lat – gry na gitarze.
W 1940 r. otworzył własny interes – tancbudę, oferującą alkohol, hazard i muzykę. Latem 1941 roku, Alan Lomax, jeżdżący po kraju, nagrywając dla Biblioteki Kongresu amerykańskich muzyków folkowych i bluesowych, zapukał do drzwi Watersa. „Po prostu nagrał mnie w moim domu” – mówił muzyk na łamach „Rolling Stone”. „Potem puścił mi nagranie; brzmiało, jak każde nagranie prawdziwych muzyków. Człowieku, nie masz pojęcia jak się czułem tamtego popołudnia, gdy słuchałem z taśmy tego głosu, który okazał się moim głosem” – wspominał.

W 1948 r. nagrał dla wytwórni Aristocrat Records utwór „I Can’t Be Satisfied”, który stał się przebojem w barach i lokalach tanecznych Chicago. Kolejnym hitem okazała się piosenka „Rolling Stone”.

Wytwórnia założona przez polskich emigrantów, Leonarda i Phila Chessów, niedługo później zmieniła szyld na Chess Records i podpisała z Watersem długoterminową umowę. (O dziejach wytwórni i karierach jej muzyków opowiada film „Cadillac Records” (2008) w reżyserii Darnell Martin.)

Waters starał się odróżnić od kolegów po fachu nie tylko brzmieniem, lecz także wizerunkiem. Zerwał ze stereotypem niedbale ubranego, biednego bluesmana. Chodził odziany w drogie garnitury, efektowne buty, starając się robić wrażenie niezależnego, wolnego człowieka. W latach 50. udało mu się wylansować wiele utworów, dziś uważanych za bluesowe standardy, m.in. „Hoochie Coochie Man” czy „I’m Ready”.

W połowie lat 60. zainteresowanie bluesem amerykańskiej publiczności osłabło. Popularność zdobywała uwspółcześniona, elektryczna wersja bluesa, do której nie pasowało tradycyjne brzmienie Watersa. Na ponad 10 lat został odstawiony na boczny tor w wytwórni Chess. Nową gwiazdą Chess Records był młody gitarzysta, Chuck Berry.

Gdy Waters powrócił do koncertowania i nagrywania, w 1978 r. ukazała się jego płyta „I’m Ready”, w w 1981 „King Bee”. Po raz ostatni wystąpił w 1982 r., jammując z Ericem Claptonem, podczas koncertu na Florydzie. Zmarł 30 kwietnia 1983 r. „Dziesiątki lat będą musiały upłynąć, byśmy mogli pojąć, jak wielki wpływ wywarł on na oblicze amerykańskiej kultury” – powiedział B.B. King w wywiadzie dla „Guitar World”.

(PAP)

Posłuchaj utworu „You Can’t Lose What You Never Had” z albumu „Folk Singer” z 1964 roku:

[youtube id=”TWNgzbgrDe0″ width=”620″ height=”360″]

Categories: Kultura

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*