Prince idzie na wojnę ze swoimi fanami

Prince idzie na wojnę ze swoimi fanami

Amerykański muzyk Prince znów skonfliktował się ze swoimi fanami. Powodem gniewu gwiazdy jest to, że miłośnicy jego talentu udostępnili w internecie nieoficjalne nagrania z jego koncertów. Autor przeboju „Purple Rain” domaga się finansowego zadośćuczynienia. 

Prince fot. Balazs Mohai/PAP/EPA

Prince fot. Balazs Mohai/PAP/EPA

 

Milion dolarów – taką kwotę będzie musiał zapłacić każdy z 22 pozwanych fanów Prince’a, którzy na forach, blogach lub tablicach na Facebooku zamieszczali odnośniki do nieautoryzowanych koncertowych nagrań muzyka. Stanie się tak, o ile sąd wyda korzystny dla muzyka wyrok.

Jak donosi „The Guardian” w pozwie, jaki wpłynął do sądu w San Francisco zaledwie dwóch oskarżonych o rozpowszechnianie amatorskich materiałów wymienionych jest z imienia i nazwiska. Lista pozostałych osób składa się… z pseudonimów, jakich używają poruszając się po internecie.

Nie jest to pierwszy przypadek wojny Prince’a z miłośnikami jego twórczości. W 1999 roku piosenkarz procesował się z kilkoma internetowymi fanzinami (magazyny zakładane przez fanów) o „zarabianie na piratowaniu jego muzyki i podkopywanie jego własnych działań w sieci”.

W 2004 roku chimeryczny artysta ponownie ruszył do boju. Od portali z torrentami żądał usunięcia plików z nagraniami i zdjęciami z koncertów, od kanału YouTube skasowania teledysków, a od serwisu aukcyjnego eBay zlikwidowania wszystkich ofert na bootlegi (płyty z materiałem zarejestrowanym amatorską metodą podczas występów).

Głośnym echem odbiła się w 2007 roku sprawa kobiety, która zamieściła na YouTube krótki filmik, przedstawiający jej kilkunastomiesięczne dziecko, podrygujące w rytm jednej z piosenek Prince’a. Prawnicy wokalisty natychmiast wystosowali pozew, który jednak sąd szybko oddalił.

Paranoja Prince’a na punkcie rzekomego łamania prawa autorskiego przez jego oddanych fanów nasiliła się w 2010 roku. Wówczas muzyk wzywał administratorów internetowych forów do natychmiastowego zawieszania użytkowników, którzy chwalili się zdjęciami swoich tatuaży, przedstawiających jego podobiznę, cytaty z jego piosenek i wszelką inną grafikę, nawiązującą do jego twórczości.

Prince (właśc. Prince Roger Nelson, ur. 7 czerwca 1958 roku w Minneapolis) szczyci się opinią jednego z największych muzycznych wizjonerów w dziejach. Jego płyty, zwłaszcza te nagrane w pierwszej dekadzie działalności, charakteryzują się innowacyjnymi rozwiązaniami aranżacyjnymi, składającymi się na „brzmienie Minneapolis”. Pod nazwą tą kryje się oryginalna hybryda funku, rocka, popu i nowej fali.

Gwiazdor ma opinię „muzycznej Zosi-samosi”; sam komponuje i produkuje swoje płyty, w studiu samodzielnie wykonuje wszystkie partie instrumentalne, rzadko korzysta z usług innych muzyków.

Do największych dokonań Prince’a zalicza się płyty: „Dirty Mind” (1980), „1999” (1982), „Purple Rain” (1984), „Sign ‚O’ The Times” (1987) oraz „Diamonds And Pearls” (1991). (PAP Life)

Categories: Kultura

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*