Pamiątki po nestorze polonijnego dziennikarstwa, Adamie Grzegorzewskim, przekazane Muzeum Polskiemu w Ameryce

Pamiątki po nestorze polonijnego dziennikarstwa, Adamie Grzegorzewskim, przekazane Muzeum Polskiemu w Ameryce

Pracownicy muzeum zawsze z radością witają w swych progach panią Marię Grzegorzewski, która – mimo wielu ograniczeń – znajduje czas i siły na odwiedziny. Skromna i ciepła, nigdy nie opowiada o sobie – najważniejsza jest dla niej pamięć o mężu, o którym mówi nie inaczej jak tylko „mój Adaś”. W grudniu 2009 roku przekazała do Archiwum Muzeum Polskiego pamiątki po mężu. Wśród daru znalazły się dokumenty osobiste, korespondencja, fotografie, płyty oraz dokumentacja związana z radiową i charytatywną działalnością Adama Grzegorzewskiego.

3.-Adam-Grzegorzewski-syg.-13,-1948---retouched

A. Grzegorzewski ze stacji WGES, 1948 rok

14 lutego przypadałaby 80. rocznica działalności nestora polonijnego dziennikarstwa śp. Adama Grzegorzewskiego, który zmarł we wrześniu 2004 roku. Jak relacjonuje żona, pan Adam zadbał o ciągłość swojego autorskiego programu „Polska w muzyce, pieśni i słowie”. Na kilka dni przed śmiercią poprosił ją o dalsze prowadzenie programu. Początkowo zaskoczona pomysłem, bała się nowego wyzwania. Przez całe życie towarzyszyła mężowi, czasem występowała w jego audycjach, nigdy jednak samodzielnie ich nie prowadziła.

Adam Jerzy Grzegorzewski urodził się 26 maja 1911 r. w Warszawie, zmarł w Chicago 26 września 2004, w roku 70. jubileuszu pracy dziennikarskiej. Do Stanów przybył w wieku 12 lat do mieszkającego tu od 1912 r. ojca. Uczył się m.in. w Kolegium ZNP w Cambridge Spring w Pensylwanii, a wyniesiony ze szkoły patriotyzm i głęboko zakorzenione wartości narodowe przyświecały mu przez całe życie. Po śmierci ojca, młody Adam musiał zatroszczyć się o matkę i siostrę. W życiu imał się różnych zajęć: był inspektorem w fabryce samolotów, prowadził biuro podróży, a po ukończeniu studiów dziennikarskich artykuły jego autorstwa ukazywały się w prasie polonijnej.

Wizyta p. Marii Grzegorzewskiej w Muzuem, listopad 2013. Zdjecie M. Kot

Wizyta p. Marii Grzegorzewskiej w Muzuem, listopad 2013. Zdjecie M. Kot

Jednak to kariera radiowca sprawiała mu prawdziwą radość. Rozpoczął ją 14 lutego 1933 r., debiutując w programie „Quo Vadis” w stacji WSBC. Kontynuował programem dla młodzieży „Gaudeamus Igitur”, a od 1955 r. w stacji WOPN 1490 AM prowadził autorski program „Polska w muzyce, pieśni i słowie”. Od 1989 r. (aż do dziś) program nadaje stacja WCEV 1450AM.

W okresie pracy za mikrofonem Adam Grzegorzewski prowadził nieustanne kwesty i akcje charytatywne. W 1961 r. jako ojciec chrzestny uczestniczył w poświęceniu organów dla odrestaurowanej Bazyliki Mariackiej w Gdańsku. W archiwum MPA znajduje się album z tej uroczystości, dar Rektoratu Kościoła w Gdańsku. Podobny, zawierający m.in. prace dzieci, nadesłał z podziękowaniami i dedykacją dla red. Grzegorzewskiego Szpital Chirurgii Urazowej Dziecięcej w Warszawie. Grzegorzewski organizował pomoc także dla Biblioteki Jagiellońskiej, Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Centrum Zdrowia Dziecka, uczestniczył w zbieraniu funduszy na odbudowę Zamku Królewskiego w Warszawie oraz sierocińca w Tarchominie.

W uznaniu zasług za całokształt pracy dziennikarskiej na polu propagowania polskiej kultury i sztuki został w maju 1999 r. uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP. Wszystkie zgromadzone w archiwum pamiątki świadczą o tym, że życie poświęcił dla dobra innych, trwając w umiłowaniu języka, historii, kultury i tradycji polskich, i tak będzie pamiętany.

Odrębną historię w jego życiu stanowiła pani Maria Grzegorzewski. Dziś gratulujemy jej, życząc zdrowia, wielu sponsorów i dalszych sukcesów w karierze radiowca. Pamięć o ukochanym Adasiu oraz zaufanie, jakim ją obdarzył, motywują panią Marię i pozwalają kontynuować dzieło męża od 10 lat.

Czyż nie piękny przykład na Dzień św. Walentego?

Halina Misterka

archiwista MPA

Adam Grzegorzewski nagrodzony Krzyżem Kawalerskim w Konsulacie RP w Chicago, dnia 2 maja 1999 roku

Adam Grzegorzewski nagrodzony Krzyżem Kawalerskim w Konsulacie RP w Chicago, dnia 2 maja 1999 roku

Ref-Ren, przemawia na 40. jubileuszu pracy dziwnnikarskiej A. Grzegorzewskiego, 1976 r.

Ref-Ren, przemawia na 40. jubileuszu pracy dziwnnikarskiej A. Grzegorzewskiego, 1976 r.

 

Z okazji 40-lecia pracy zawodowej specjalnie dla Adama Grzegorzewskiego Feliks Konarski, Ref-Rena,  w kwietniu 1976 roku napisał „słów kilkoro o jubilacie”:

___________________________

O Jubilacie Słów Kilkoro…

Ref-Ren

(…)

Coś, co mi imponuje

chyba mnie zrozumiecie:

jak ktoś mógł się utrzymać

w tym anglosaskim świecie

Przez 52 lata

z kończącym się na „ewski”

takim trudnym nazwiskiem

jak właśnie „Grzegorzewski”???

 

Pomijam „g” dwukrotne –

ale są dwa „er-zety”!

coś, co dla Anglosasa

w Ameryce niestety

Jest nie do wymówienia!

Szkoda łez i gadania!

A znów dla Polaka

nie do „wyspelowania”!

 

Co innego Jankowski,

Kowalski lub Zalewski –

ale pomyślcie tylko:

Dwa „er-zet” – GRZE-GO-RZE-WSKI!!

 

W tym jest właśnie charakter

i jego wartość wszystka,

że wytrzymał, że przetrwał,

że nie zmienił nazwiska,

 

Że nie ułatwił życia

ani innym – ni sobie,

bo sobą i Polakiem

został w jednej osobie!

 

Za to mam doń szacunek,

za to mu do nóg padam

i wołam niech nam żyje

Pan Grze-go-rze-wski Adam!!!

 

Chicago, kwiecień 1976

1.Adam-Grzegorzewski-syg.-10,-40-Anniv.-2-kwietnia-1976

Categories: Kultura

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*