Odszedł autor hitu „Everybody needs somebody”

Solomon Burke, amerykański piosenkarz soulowy zmarł w wieku 70 lat na lotnisku Schiphol w Amsterdamie – poinformował Robert van Kapel, rzecznik holenderskiej policji.

fot. Reuters/Solomon Burke odszedł w wieku 70 lat

Holenderska telewizja podała, że legenda muzyki soul zmarła tuż po wylądowaniu samolotu z Los Angeles do Amsterdamu na holenderskim lotnisku Schiphol.

Piosenkarz miał wystąpić we wtorek w jednym z klubów muzycznych w Amsterdamie. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną jego śmierci, jednak pojawiły się niepotwierdzone informacje, że w trakcie lotu artysta dostał zawału serca, a podjęta próba reanimacji okazała się nieskuteczna.

Solomon Burke był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli gatunku – nosił tytuł Króla Rocka i Soulu. Debiutował w 1964 roku, jednak pomimo wielu lojalnych wielbicieli, nigdy nie cieszył się taką popularnością jak Marvin Gaye czy James Brown. Jego największe przeboje to „Everybody needs somebody do love”, „Cry to me”, „Got to Get you off  of my mind” i wiele innych. Był laureatem nagrody Grammy. W 2001 roku został członkiem prestiżowego muzeum Rock and Roll Hall of Fame, zrzeszającego artystów, którzy w szczególny sposób zapisali się na kartach historii amerykańskiej muzyki.

Burke mieszkał w Los Angeles, miał 21 dzieci (14 córek i 7 synów), 90 wnuków i aż 19 prawnuków.

KK (CNBC, PAP, inf. wł.)

Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone

Categories: Kultura

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*