Książka z niepublikowanymi wywiadami z Jacqueline Kennedy już w księgarniach

Była zabawna, dociekliwa, obrotna, ale potrafiła być także i uszczypliwa. Z opublikowanych właśnie wywiadów wyłania się Jacqueline Kennedy znana tylko najbliższym. Przed paroma dniami na półki księgarń trafiła seria wywiadów z Jacqueline Kennedy, udzielonych zaledwie kilka miesięcy po zabójstwie jej męża.

fot.Wikicommons/ Jacqueline Kennedy w Newport na Rhode Island w dniu ślubu z Johnem Kennedy, 12 września 1953 r.

Wydawcą pozycji jest córka Jaqueline i Johna Kennedych – Caroline, ostatnie z żyjących dzieci pary prezydenckiej. Caroline zdecydowała się opublikować wywiady w związku z 50. rocznicą inauguracji prezydentury jej ojca.

Wywiady z byłą Pierwszą Damą przeprowadził historyk i zdobywca nagrody Pulitzera, były doradca Białego Domu Arthur Schlesinger, w cztery miesiące po zabójstwie Johna Kenney’ego. Wszystkie rozmowy zostały utrwalone na taśmach i zajęły łącznie 7 godzin. Wywiady zebrane pod wspólnym tytułem: „Jacqueline Kennedy: Historic Conversations on Life With John F. Kennedy” – powstawały podczas wizyt Schlesingera w prywatnej, XVIII-wiecznej rezydencji byłej prezydentowej w Waszyngtonie w czasach, kiedy Afroamerykanów nazywano „negro” (Martin Luther King to według byłej prezydentowej „okropny człowiek”), a feministki ciągle były postrzegane jako podejrzany element. W czasach, kiedy na światło dzienne nie wyszły jeszcze, ani problemy zdrowotne prezydenta (który cierpiał na chorobę nadnerczy), ani jego romans  z Marylin Monroe. Sam Schlesinger wielokrotnie zapewniał, że nigdy za czasów prezydenta Johna Kennedy’go nie widział na korytarzach Białego Domu płatnych panienek.

fot. Wikicommons/ Jacqueline Kennedy w listopadzie 1963 r.

Książka nie przynosi jednak spektakularnych rewelacji. Caroline w przedmowie do wywiadów ze swoją matką przyznaje, że Schlesinger nie zadał jej kilku ważnych pytań. Pytał natomiast o opinię pani Kennedy o wiceprezydencie Lyndonnie Johnsonnie, który nie cieszył się specjalną sympatią wpływowej rodziny i doskonale o tym wiedział. „John czasem do mnie mówił: czy wyobrażasz sobie, co by się stało z krajem, gdyby Lyndon został prezydentem?” – opowiada w wywiadach Jaquelin Kennedy.

Nie zostawia także suchej nitki na innych gościach Białego Domu. Prezydent Charles de Gaulle, to według niej, wyjątkowy „egocentryk” oraz „złośliwiec”, Indira Gandhi to „zasuszona, zgorzkniała, nachalna, okropna kobieta”.

Mimo, że historycy opisywali Johna Kennedy’ego jako pozbawionego emocji, polityka z twarzą pokerzysty, jego żona w wywiadach przedstawia go jako ciepłego, rodzinnego i oddanego dzieciom ojca i męża. Wspomina także, że podczas kryzysu kubańskiego postanowiła zostać w Waszyngtonie. „Jeśli cokolwiek się stanie, wszyscy zostaniemy tutaj, razem z Tobą, mimo, że w Białym Domu nie ma schronu przeciwatomowego”.

Jackie Kennedy od początku była pogodzona z rolą żony własnego męża: „ Jack w oczywisty sposób oczekiwał od kobiety takiego związku między małżonkami, gdzie mężczyzna jest liderem, a kobieta jest jego żoną i postrzega go jako mężczynę” – wspomina w najnowszej książce młoda wówczas wdowa.

Jaquelin Kennedy zmarła w 1997 roku, a Arthur Schlesinger (dziennikarz przeprowadzający z nią wywiad)  w roku 2001. Taśmy z nagraniami wywiadów z 34-letnią wówczas byłą Pierwszą Damą przeleżały w prywatnym archiwum, do którego mieli dostęp tylko najbliżsi, blisko 50 lat.

MB (USA TODAY, AP)

Categories: Kultura

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*