Dorośli jak dzieci, dzieci jak dorośli

Cóż to za ogromna publiczność, zasłuchana, zapatrzona, rozbawiona i czasami przerażona? To dorośli i dzieci na sali Copernicus Center w niedzielne popołudnie. Śmiechy, brawa, ochy i achy, a na scenie 80-osobowa grupa małych artystów i jedna dorosła postać – przerażający Czarownik. Warsztaty Teatralne na kolejną premierę wybrały sztukę Piotra Kukuły „Dzieciaczki z ziemskiej paczki”. Temat scenariusza bardzo na czasie, jako że żywioły na ziemi szaleją, zapowiadany koniec naszego świata ma wkrótce nadejść, więc ktoś nas musi uratować. A któż by inny, jak nie niewinne serca dzieci. Ziemska paczka pędraczków zabiera się do ratunku z zapałem i po wymyciu skażonych ropą pelikanów udaje się po radę do mędrca, który oczywiście mieszka w Chinach (znów ten import!), i prowadzona przez iskierki i bliźniaków z kosmosu daje widzom pewność, że misja się powiedzie. Mimo gróźb Czarodzieja.

 

Pełna przygód opowieść, przeplatana piosenkami, trzyma widownię w napięciu i chociaż z góry wiadomo, że musi skończyć się happy endem, to profesjonalnie zbudowany wątek prowadzi widza poprzez sceny wspomagane slajdami i oprawą świetlną do konkluzji, jak wielka jest miłość do teatru w małych aktorach, ich rodzicach i profesjonalistach różnych branż. Bo przecież, aby przygotować takie przedstawienie, musiała się zebrać ogromna grupa entuzjastów, poczynając od muzyków, plastyków, choreografów, techników scenicznych oraz kostiumologów, na wolontariuszach i rodzicach kończąc.

 

Nie wymieniam tu Agaty Paleczny czy Piotra Kukuły, bo dla nich to już chleb powszedni, niejedno takie widowisko przygotowali, że przypomnę: „Łąkę”, „Historię pewnej Róży”, „Porwanie, czyli gdzie jest Święty Mikołaj”, „Nie taki smok straszny”, „Na podwórku”, „Przesłuchanie” i okazjonalne występy. Imponujący to zaiste dorobek i trzeba sobie zdać sprawę, jak wiele talentu, cierpliwości i konsekwencji potrzeba, aby z roku na rok pomysł, gdzieś tam kiedyś powstały, w czyn obrócić, znaleźć osoby podobnie myślące i czujące i kontynuować swoje pasje. Ale też przynosi to owoce w postaci radości i zachwytu widzów, a także w umiejętności zapamiętania wszystkich imion i nazwisk uczestników przedstawienia, każdego wyróżniając, aby poczuł się ważny i potrzebny. Właśnie taki, jakim był na scenie.

 

Nie będę zatem gorsza i podam, że: reżyserią zajęła się Agata Paleczny, choreografią Marzena Pol, kostiumami Maria Pawlina, Estera Mikoś, Donata Sacha, Zofia Tomala, Lila Totten, Agnieszka Wiosna, Kinga Jakubowska, Hanna Rabakozi, Magda Glass. Scenografię przygotowali Patryk Jakubowski, Wojciech Jakubowski, Piotr Kukuła, nagłośnieniem zajął się Zbigniew Habina, a efektami świetlnymi sterował Czesław Mogilnicki. Muzykę skomponowali i aranżację stworzyli Agata Paleczny, Bartek Ciężobka i Jan Zieńko, a dzieci przygotowała muzycznie Joanna Pawlina. Aby scenariusz Piotra Kukuły widzom przedstawić, organizacją widowni zajęła się Kinga Jakubowska przy pomocy wielu zaprzyjaźninych wolontariuszek i wolontariuszy.

 

A czytelnikom zdradzę tajemnicę mędrca, jako że wszystkim może się przydać rada: „Zła nie wolno się bać, ze złem trzeba walczyć! Zło boi się dobra. Kto sieje dobro i miłość, jest bezpieczny”. Wiedzą to dzieci z „ziemskiej paczki”, więc wiedzmy i my.

 

Tekst i zdjęcia:

Bożena Jankowska

Categories: Kultura i Rozrywka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*