Między Teslą a Nikolą

Między Teslą a Nikolą

Elon Musk jest jednym z nielicznych, którzy na naszych oczach zmieniają oblicze ludzkości. Jego elektryczna ciężarówka Tesla SEMI już zaczyna wkraczać na rynek branży transportowej powodując niemałe zamieszanie. Ale Musk nie jest jedynym pionierem tego sektora gospodarki. Trochę jakby w cieniu pozostał jego konkurent, Trevor Milton, założyciel i CEO Nikola Motor Co.

O tych dwóch geniuszach dwudziestego pierwszego wieku zrobiło się głośno na początku zeszłego roku, kiedy Nikola oskarżyła Teslę o kradzież paru patentów pomocnych w budowie elektrycznej ciężarówki. Spór do tej pory nie został rozstrzygnięty.

Tymczasem zaglądając na witrynę internetową Nikoli możemy dowiedzieć się, iż firma jest właścicielem (na terenie całych Stanów Zjednoczonych) kilku kopalni gazu naturalnego – NG. Plany na najbliższe lata zakładają budowę sieci stacji paliw Nikola, gdzie dostarczany i skraplany będzie właśnie gaz naturalny. Silniki elektryczne umieszczone w ciężarówkach Nikola One są napędzane przez baterie litowo-jonowe (320 kWh), a te pobierają energię z pokładowej turbiny napędzanej gazem naturalnym.

Nikola One fot.nikolamotor.com/one

Dopóki jednak sieć stacji Nikoli nie powstanie, przedsiębiorstwo będzie dzierżawić pojazdy przewoźnikom. Częścią umowy dzierżawnej jest klauzula zapewniająca darmowe paliwo „unlimited fuel” przez cały okres jej obowiązywania (standardowa umowa zawierana jest na 5 lat). Koszt miesięcznego leasingu zamyka się w kwocie 5 tys. dol., ale biorąc pod uwagę komponenty wliczone w tę sumę, wydaje się to nie lada okazją – gwarancja, nieograniczona ilość mil, koszt miesięcznej raty, konserwacja pojazdu oraz nieograniczona ilość gazu, a to wszystko za jedyne 5 tys. dolarów.

Z obliczeń inżynierów Nikoli wynika, że każdy z użytkowników w okresie pięcioletniej dzierżawy zaoszczędzi 420 tys. dol. na dystansie miliona przejechanych mil.

Plany Nikoli są ambitne. W ciągu dekady, do 2028 roku, firma planuje otworzyć ponad 700 stacji paliw na terenie USA i Kanady, a pierwszych 14 powinno funkcjonować już do 2021 roku. Jeżeli mowa zaś o samej ciężarówce, to wygląda na to, iż w momencie debiutu na amerykańskich autostradach będzie miała przewagę nad Teslą przynajmniej w dwóch ważnych aspektach. Po pierwsze – większy zasięg. Producenci gwarantują przejazd na jednym tankowaniu od 500 do 1200 mil (Tesla – 300 do 500 mil). Po drugie, czas tankowania to tylko 20 minut, podczas gdy ładowanie baterii Tesli trwa 30 minut.

Pierwsze pojazdy trafią do firm transportowych już na początku 2020 roku, ale produkcja pełną parą ruszy w 2021 r. Zanosi się na to, że Nikola One odniesie sukces i zdobędzie amerykański rynek, gdyż już teraz zamówienia w przedsprzedaży opiewają na niebagatelną kwotę 11 miliardów dolarów.

Szerokiej i bezpiecznej drogi życzy ALL ABOUT TRUCKS. We serve Truckers!

Na zdjęciu głównym: Tesla Semi 5 fot.Korbitr/Wikipedia

Categories: Kierowcy, Truck

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*