Spełniony koszmar Dreamersów

 

fot.Alba Vigaray/EPA

To był koniec wielomiesięcznego oczekiwania dla 800 tysięcy młodych ludzi, korzystających z ochrony przed deportacją dzięki Deferred Action for Childhood Arrivals (DACA). Niestety bez happy endu. Prezydent Donald Trump zdecydował o zakończeniu wprowadzonego przez Baracka Obamę programu. Odbił jednocześnie piłeczkę w stronę Kongresu, który według Białego Domu powinien ustawowo rozwiązać problem tzw. Dreamersów, czyli tych nielegalnych imigrantów, którzy dostali się do USA jako bardzo młodzi ludzie, najczęściej bez własnej woli.

Jeśli Kongres nie rozwiąże problemu, prezydent pochyli się nad problemem za pół roku. Tak przynajmniej obiecał wszystkim za pośrednictwem Twittera. Do tego czasu Dreamersi powinni być spokojni – zapewnia Biały Dom. Ale obawy o dalszą przyszłość na pewno spędzą sen z powiek wielu z nich. W tym 3 tysiącom Polaków.

Spełniona obietnica

Wygaszenie DACA było jedną z obietnic wyborczych Trumpa, który stanowczo krytykował politykę imigracyjną Baracka Obamy, a przede wszystkim uruchamianie inicjatyw za pomocą tzw. rozporządzeń wykonawczych (executive orders) z pominięciem zdominowanego przez republikanów Kongresu. Jednocześnie jednak nowy prezydent i w czasie kampanii, i obecnie zapewnia, że nie pozostawi Dreamersów samym sobie. Choć trudno tak naprawdę wskazać, co po wygaszeniu DACA miałby im do zaoferowania.

Przypomnijmy – program wszedł w życie w 2012 roku po wielu nieudanych próbach uporządkowania statusu tej grupy imigrantów. Nazwę „Dreamers” młodzi ludzie, którzy wjechali do USA jako nieletni, zawdzięczają projektowi ustawy nazwanej DREAM Act, która kilkakrotnie pojawiała się na Kapitolu. Nigdy jednak nie udało się jej przegłosować, a wielu jej potencjalnych beneficjentów już dawno przekroczyło próg pierwszej młodości.

W związku z inercją Kongresu Barack Obama rozporządzeniem wykonawczym zezwolił nieudokumentowanym cudzoziemcom, którzy dostali się do USA przed ukończeniem 16. roku życia, kontynuowali naukę lub służyli w wojsku oraz byli niekarani na pozostanie w kraju przez okres dwóch lat. Uczestnicy DACA mieli prawo do pracy i mogli odnawiać swój status co dwa lata. Teraz ta ostatnia możliwość się skończyła.

Obama próbował także rozszerzyć grupę osób chronionych przed deportacją o rodziców osób, których dzieci urodziły się w USA, ale ta decyzja została zablokowana w sądzie. I to w Sądzie Najwyższym.

14 sierpnia ponad 100 profesorów prawa podpisało się pod listem w obronie programu, utrzymując, iż jest on całkowicie legalny. Zaledwie kilka dni temu pod apelem o utrzymanie DACA podpisało się 1850 przedstawicieli elit – gubernatorów, duchownych, komendantów policji, prokuratorów generalnych i aktywistów społecznych

Kiedy Donald Trump zamieszkał w Białym Domu republikańscy przywódcy zaczęli głośno domagać się zakończenia DACA. Prokurator generalny Teksasu Ken Paxton wprost zagroził zasądzeniem programu, jeśli prezydent nie podejmie decyzji do 5 września. Także w samej administracji nie brakowało osób niechętnych DACA. Według przecieków z Białego Domu najzagorzalszym zwolennikiem zakończenia programu był obecny prokurator generalny Jeff Sessions. Jednym z jego argumentów była fala nieletnich z Ameryki Środkowej, jaka kilka lat temu zaczęła szturmować południową granicę USA. Jej szczyt przypadł na 2014 rok, gdy program DACA przeżywał swój rozkwit.

Fakty i mity

DACA jednak cieszyła się sporą popularnością także wśród Amerykanów. Wbrew temu, co mówili konserwatywni krytycy, program DACA nie był ukrytą furtką prowadzącą do obywatelstwa. Gwarantował jedynie tymczasową ochronę przed deportacją, nie zmieniając nieuregulowanego statusu imigracyjnego jego uczestników. Nie był także formą amnestii. Jednocześnie jednak wprowadzał Dreamersów na powierzchnię legalnej egzystencji. Zezwolenie na pracę, prawo jazd y – dawały poczucie legalności. Ze wszystkimi konsekwencjami, włącznie z płaceniem podatków. Jednocześnie jednak Dreamersi nie mogli korzystać z opieki społecznej, czy takich świadczeń jak Medicaid, czy Obamacare. Według badań aż 91 proc. Dreamersów jest aktualnie zatrudniona. Wśród osób powyżej 25 lat odsetek ten wynosi aż 93 proc.

Wbrew rozpowszechnianym mitom Dreamersi musieli też płacić za studia z własnej kieszeni, choć w wielu stanach przysługiwały im zniżki takie, jak legalnym mieszkańcom stanu.

14 sierpnia ponad 100 profesorów prawa podpisało się pod listem w obronie programu, utrzymując, iż jest on całkowicie legalny. Zaledwie kilka dni temu pod apelem o utrzymanie DACA podpisało się 1850 przedstawicieli elit – gubernatorów, duchownych, komendantów policji, prokuratorów generalnych i aktywistów społecznych. Argumentowali, że wyrzucanie poza nawias 800 tysięcy ludzi, którzy nie znają innego kraju niż Stany Zjednoczone, jest nie tylko niehumanitarne, ale także nieracjonalne. Za utrzymaniem programu opowiedzieli się także szefowie ponad 500 spółek, w tym takich jak Apple, Facebook, General Motors, Google, Levi Strauss, czy United Airlines. Oczywiście ostro protestowali także demokraci. Demokratyczny senator Bernie Sanders nazwał zakończenie DACA „najokropniejszą i najokrutniejszą decyzją podjętą przez prezydenta w naszej najnowszej historii”. Ale przed likwidacją programu uprzedzali także tak znani republikanie jak Paul Ryan, czy senator Orrin Hatch.

W oparach niepewności

Teraz Kongres ma sześć miesięcy na zajęcie się Dreamersami. Na razie oznacza to, że tyle potrwa jeszcze okres ochronny. Po tym czasie mogą zacząć wygasać zezwolenia na pracę osób, które nie będą mogły już złożyć podania o przedłużenie ochrony przed deportacją na kolejne 2 lata. Na college’ach wielu z nich straci prawo do korzystania z ulg dla legalnych rezydentów stanu. A poza tym wielu z nich będzie obawiać się deportacji.

Co prawda Departament Bezpieczeństwa Krajowego zapewnia, że nie będzie brał na cel byłych uczestników DACA, jeśli nie popełnili żadnego przestępstwa, ale już teraz prawie co trzeci deportowany z USA nielegalny ma czystą kartotekę kryminalną.

Biały Dom mówi o konieczności wprowadzenia „odpowiedzialnej reformy imigracyjnej”. Warto jednak pamiętać, że Dreamersi są tylko częścią toczącej się debaty na temat imigracji. Nawet republikański i niechętny „ścieżce do obywatelstwa” dla nielegalnych imigrantów Kongres będzie musiał osiągnąć konsensus w takich kwestiach jak budowa muru na granicy z Meksykiem, program dla pracowników tymczasowych, przyszłość wiz dla wybitnych fachowców oraz zmiana systemu preferencji przyjmowania legalnych imigrantów. Trudno będzie osiągnąć konsensus w tej sprawie zważywszy, że demokraci mogą skutecznie zastosować strategię obstrukcji parlamentarnej w Senacie. Jeśli Kongres od kilkunastu lat nie potrafi zreformować systemu imigracyjnego, to dlaczego miałoby się to udać właśnie teraz? I to w ciągu pół roku.

Prezydent USA Donald Trump napisał w środę na Twitterze do Dreamersów że jeśli niepokoją się o swój status przez najbliższe sześć miesięcy, „to nie mają się czym martwić”.

Odbicie piłeczki z Białego Domu na Kapitol nie wróży więc Dreamersom nic dobrego. Piłeczki? To niewłaściwe porównanie. DACA dla rządzącej większości – to polityczny gorący kartofel, którego nikt nie będzie chciał wziąć do ręki, bez narażenia się konserwatywnej części elektoratu. Dla 800 tysięcy młodych ludzi oznaczać to będzie stopniowy powrót na margines życia społecznego.

Jolanta Telega

j.telega@zwiazkowy.com

Categories: Imigracja

Comments

  1. Kalina
    Kalina 10 września, 2017, 10:24

    Nie badzmy naiwni ! Nic z tego nie bedzie! Pogadaja I na tym sie skonczy!

    Reply this comment
  2. Yankes
    Yankes 10 września, 2017, 21:16

    Rebecca – Mam nadzieje ze p. Doktor ( jako niezwykla Polska osobowosc) jest zawsze bardzo serdecznie i cieplo witana w Kraju nad Wisla

    Reply this comment
    • Rebecca
      Rebecca 12 września, 2017, 20:58

      Hmm…. Muszę Ci powiedzieć, ze raczej chłodno!. Ostatnio po wyjściu z samolotu, kiedy w okienku Passport Control położyłam na ladzie paszport. Raczej chłodnym spojrzeniem Pan w stopniu, nie znam się za bardzo, (dwie gwiazdki i obwódka). Zadał mi szybkie pytanie w języku angielskim, (po mężu, nie mam nazwiska polsko brzmiącego). Cel wizyty, i na jak długo?. Przybił stempel i tyle. A później ubaw z TAXI, kierowcy wręcz wyrywają torby z rąk pasażerów i prześcigają się, który pierwszy zdoła złapać pasażera!. Jednak skorzystałam z pociągu SK, szybki dojazd z lotniska Okęcie do Dworca Centralnego i następnie przesiadka w szybki Ekspres IC. Powiem Ci, ze widok z okna pociągu tragedia!. Wszędzie tyle graffiti na ścianach, murach, wiaduktach, ze głowa boli. Nawet nie ma miejsca, by cos pisakiem tam domalować!.

      Reply this comment
  3. Igor
    Igor 11 września, 2017, 18:41

    Trump to zwykły tchórz

    Reply this comment
  4. Sowa
    Sowa 12 września, 2017, 08:51

    powodem niecheci do dreamersow, sa oni sami ,jak sie czuja Amerykanie gdy ich bossem jest dreamer ??? i to innej rasy
    do tego arogancki i wredny cham, bo kupil sobie studia , przecisnal na C i rznie wielkiego cwaniaka , najmuje swoich rodakow do pracy dlaczego
    ich rodzice nie zrobili Nic by zalegalizowac staly pobyt ,,byla amnestia za Busha sa i inne przepisy imigracyjne do otrzymania obywatelstwa itd.
    a teraz wielki dramat ,bo ich tu niechca i maja racje Trump musi dbac o interesy Amerykanow a nie o interesy obcych nacji .

    Reply this comment
    • kicia
      kicia 12 września, 2017, 10:13
    • krzych
      krzych 12 września, 2017, 14:03

      Amnestia za Busha? Jakie masz inne przepisy do otrzymania obywatelstwa jesli wjechales tu nielegalnie? Moglbys to bardziej naswietlic napewno duzo naszych rodakow skorzysta z tych informacji.
      Jesli jest innej rasy to juz nie moze byc bossem jesli ma wyzsze wyksztalcenie od jakiegos rednecka czy jakiegos wiesniaka rasiste z polski?

      Reply this comment
      • Rebecca
        Rebecca 12 września, 2017, 19:39

        Ktoś kto wjechał do USA nielegalnie, nigdy nie otrzyma żadnej legalności!. To jest święte dla niemal każdego amerykańskiego rządu. Nawet amnestia z 1986 roku wprawdzie zalegalizowała miliony osób, które przebywały w USA nielegalnie, ale te osoby musiały wcześniej wjechać legalnie na teren USA. Ktoś, kto przekroczy granice USA nielegalnie, nadaje się do kryminału, a nie do legalności. Znam kilku Polaków, którzy dotarli do USA nielegalnie przez Kanadę, i te osoby nie mają żadnych szans na legalizacje. Dobry adwokat mówi szkoda pieniędzy i czasu, zły adwokat bierze zaliczkę i zobaczy co się da zrobić?. Żadna amnestia raczej ich nie obejmie. Podstawą amnestii z roku 1986, był legalny wjazd do USA, czyli wiza. A późniejszy pobyt z wygarniętą wizą, już jako nielegalny pobyt. Oczywiście wówczas nielegalni musieli uregulować wszystkie zaległe podatki. Nie każdego było na to stać. Znałam osobę, która by uregulować pobyt w tej amnestii, musiałaby zapłacić ponad 65 tys. dolarów zaległych podatków. Za taką sumę w 1986 jeszcze w ówczesnej Polsce, żyłaby jak królowa.

        Reply this comment
        • krzych
          krzych 13 września, 2017, 16:13

          Wciskasz kit Rebecca. A pamietasz sekcje 245 (i)
          Mozna bylo zaplacic kare w wysokosci $1000 i sprawa byla zalatwiona. Czy osoba wiechala legalnie czy tez przesiedziala wize kwalifikowala sie do zielonej karty.
          $1000 zalatwialo wszystko.

          Reply this comment
          • Widzirej
            Widzirej 13 września, 2017, 18:29

            Rebecca pisze jak należy. Ty mylisz rozmijasz prawa. Sekcja 245(i), która pozwalała na staranie się o pobyt stały (za oplata $1,000) osobom, które wjechały do USA nielegalnie lub wjechały legalnie, i zostały dłużej niż zezwalała na to ich wiza. To był wyjątek, i aby moc skorzystać z tej ustawy, trzeba było złożyć dokumenty na sponsorowanie (przez prace lub rodzinne) przed 30 kwietnia 2001 roku. A osoby, które miały złożone petycje sponsorowania przed 14 stycznia 1998 roku, miały udowodnić tylko, ze petycja ich została złożona, i ze była „approvable”, a wiec „nadawała się do zatwierdzenia.” Osoby, dla których petycje złożone były miedzy 15 stycznia 1998 roku a 30 kwietnia 2001 roku, musiały również udowodnić, ze były obecne w USA 21 grudnia 2000 ( a wiec w dniu, w którym Prezydent Clinton podpisał owa ustawę.)

  5. Yankes
    Yankes 12 września, 2017, 13:09

    I milo sie zrobilo…. Zacni Amerykanie pisza .. Mile to jest

    Reply this comment
  6. Yankes
    Yankes 13 września, 2017, 01:08

    Rebecca – Czasami po przeczytaniu twojego postu wszystkie okna bym Ci w domu powybijal( choc zupelnie mnie Twoj adres nie interesuje) Czasami jednak – rozbawia Dzisiaj bawi …- czy widziala p,Doktor rozmowe pracownika emigracyjnego na O” hare z ludzmi ktorzy przylecieli LOT- em z Polski… czy widziala p. Doktor domki.i sklepiki, naszych kolorowych wsoplemiencow na poludniu naszej pieknej aglomeracji Chicagowskiej …. gdzie p. Doktor bedzie spedzala swoje egzotyczne wakacje ( jestem bardzo poruszony ogromem tragedi- niemniej potrzebny jest mi konteks myslowy) – w Sint Maarten, Dominikana, Kuba, wreszcie Floryda?…-moze Meksyk( ktory w koncu tak sie zatrzesie ze pociagnie Californie) Ostatnie pytanie- …czy p.Doktor jest przygotowana na ewentualna milosc swich dzieci do np Dreamersa badz nielegalnego ktory spadl z Kanadyjskiego nieba Radze bardziej przychylnie patrzec na Kraj nad Wisla bo…nie wiadomo gdzie Bog rzuci i kogo leczyc przyjdzie

    Reply this comment
  7. Zibi
    Zibi 14 września, 2017, 03:40

    Co bedzie, to bedzie..a wszyscy sa w bledzie..

    Reply this comment
  8. zibi
    zibi 14 września, 2017, 03:42

    gdzie moj koment ??

    Reply this comment
  9. Yankes
    Yankes 14 września, 2017, 12:30

    Rebecca – krytyka to Twoja sprawa i prawo A szyby w oknach… no coz Twoj kregoslup moralny i obyczajowy powinien byc izolowany A w izolacji ludzie maja siatke w oknach Ciesze sie jednak ze swioim jadem zatruwasz stosunkowo mala grupe rodakow na obczyznie … w Polsce o kolejnego swira mniej

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*