Obama likwiduje rejestr dla imigrantów

fot. Kristoffer Tripplaar/EPA

fot. Kristoffer Tripplaar/EPA

Administracja prezydenta USA Baracka Obamy poinformowała w czwartek, że oficjalnie likwiduje obowiązujący po atakach terrorystycznych z 2001 roku wymóg, by mężczyźni imigrujący do USA, głównie z krajów muzułmańskich, rejestrowali się w specjalnym systemie.

USA przestały egzekwować ten wymóg już w 2011 roku, jednak najważniejszy doradca prezydenta elekta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa niedawno wskazał odnowienie programu jako zadanie priorytetowe.

System rejestracji NSEERS zaczął obowiązywać mniej więcej po roku od zamachów terrorystycznych z września 2001 roku, za prezydentury Republikanina George’a W. Busha.

Imigranci – mężczyźni i chłopcy – ze wskazanych krajów, przede wszystkim muzułmańskich, ale też z Korei Północnej, musieli zgłaszać fakt przybycia do USA w specjalnym rządowym rejestrze. Rejestracja obejmowała pobranie odcisków palców i wykonanie zdjęć. Zgłaszać należało też późniejsze zmiany adresu.

Administracja Obamy przestała stosować ten nakaz w kwietniu 2011 roku, przekonując, że nowszy program gromadzenia danych wystarczy do pobierania danych biometrycznych od wszystkich obcokrajowców przybywających do USA. W NSEERS zarejestrowanych było wówczas ponad 80 tys. osób.

Rząd federalny opublikuje decyzję o likwidacji NSEERS w amerykańskim dzienniku ustaw w piątek. Przez organizacje obywatelskie program krytykowany był jako próba dyskryminowania ludzi ze względu na rasę lub wyznanie.

“Program ten jest nie tylko przestarzały, ale też jego obsługa odrywałaby nasze ograniczone zasoby i personel od bardziej skutecznych działań” – podkreśliła rzeczniczka ministerstwa bezpieczeństwa narodowego Neema Hakim.

Tymczasem w listopadzie doradca Trumpa ds. imigracji Kris Kobach powiedział, że prezydent elekt powinien odnowić NSEERS. W przedstawionej Trumpowi propozycji na temat bezpieczeństwa narodowego Kobach umieścił ponowne uruchomienie tego programu wśród priorytetów. Zaktualizowany NSEERS miałby objąć obcokrajowców z “krajów wysokiego ryzyka”. Trump nie podał dotychczas, jakie kraje uważa za przynależące do tej grupy.

Rzecznik Trumpa Jason Miller powiedział w środę, że plany prezydenta elekta “mogą zdenerwować tych, którzy chowają głowę w piasku politycznej poprawności”. Zapytany o swoje zamierzenia w sprawie imigracji w kontekście poniedziałkowego zamachu terrorystycznego w Berlinie, Trump odpowiedział dziennikarzom: “Znacie już moje plany”.

W kampanii wyborczej Trump zaproponował wprowadzenie tymczasowego zakazu wjazdu do USA dla muzułmanów, w celu ograniczenia zagrożenia terroryzmem. Został za ten pomysł skrytykowany zarówno przez Demokratów, jak i Republikanów. Trump nigdy oficjalnie nie zdystansował się od tego postulatu i nadal widnieje on na stronie internetowej jego kampanii – pisze AP.

W poniedziałek wieczorem 40-tonowa ciężarówka staranowała tłum na jednym z bożonarodzeniowych jarmarków w Berlinie. Zginęło co najmniej 12 osób, a ok. 50 zostało rannych.(PAP)

Categories: Imigracja

Comments

  1. Jola
    Jola 22 December, 2016, 19:42

    Rejestr to kazdy z nas zrobil jak wyrabialismy prawo jazdy dla nielegalnych oj byl to czlowiek glupi!

    Reply this comment
  2. Normals
    Normals 8 January, 2017, 17:05

    Ale oczywiscie ,ze trzeba kontrolowac przyplyw potencjalnych zagrozen plynacych z panstw wrogich USA .Francja i Niemcy wlasnie teraz na wlasnej skorze doswiadczaja dobrodziejstw ktore przyszly wraz islamskim osadnictwem na ich ziemiach.Spytajcie ludzi mieszkajacych w duzych skupiskach islamskich jak bardzo sa szczesliwi i bezpieczni ,jak policja traci kontrole nad dzielnicami muzulmanskimi ,jak na ulice wychodzi shariah police karcaca kobiety za odkryte glowy czy zbyt skapy ubior.Nie zycze sobie zamachu na moja wolnosc ani na moje zycie wiec jestem jak najbardziej za restrykcyjna kontrola wszelkich potencjalnych zagrozen plynacych z panstw nam wrogich.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*