Nieudokumentowani w dobie Trumpa – między paniką a prawdą

fot.Eugene Garcia/EPA

fot.Eugene Garcia/EPA

Niepojawianie się na rutynowych kontrolach w urzędzie imigracyjnym, niestawianie się w sądach, by dochodzić swoich praw, niewychodzenie z domu w obawie przed nalotami policji imigracyjnej ICE, a nawet nieposyłanie dzieci do szkół – to nowa rzeczywistość, z którą mierzy się wielu nieudokumentowanych imigrantów w kraju. Niektórzy Czytelnicy zarzucają nam, że „siejemy panikę”. Inni jasno dają do zrozumienia, że zjawiska te nie dotyczą przecież Polonii. Ile jest prawdy, a ile paniki w zagrożeniu deportacją naszych nieudokumentowanych rodaków?

Czytelnicy mają rację. Bezpośredni wpływ zaostrzonych przepisów deportacyjnych na obszarze Chicago nie jest do końca jasny. Deportacje zawsze były, są i będą. Do tej pory nie zaobserwowano wzmożonego egzekwowania przepisów deportacyjnych wśród Polonii.

Jeśli jednak jesteś nieudokumentowanym imigrantem, najlepsze, co możesz zrobić, to poznać fakty i zrozumieć swoje prawa. Dalsze decyzje należą do Ciebie.

Co się zmieniło – czarno na białym

W administracji prezydenta Obamy w 2014 r. stworzono hierarchiczną listę priorytetów co do osób podlegających deportacji. Dla służb imigracyjnych sprawa była uproszczona – decyzje o deportacji zapadały na podstawie jasno określonych zasad, coś na zasadzie „deportujemy 1, 2, 3, grupę 4 zostawiamy w spokoju” – wyjaśnia prawnik imigracyjny Paweł Boruch z kancelarii Law Office of Pawel E. Boruch, Esq z lokalizacjami w Chicago i Schaumburgu. Łatwiej było również przewidzieć, z jakim prawdopodobieństwem sprawa danego imigranta skończy się deportacją. Deportacje osób niebędących priorytetem wymagały od agentów ICE (Immigration and Customs Enforcement) zgody przełożonych.

W lutym prezydent Trump podpisał rozporządzenie anulujące tę hierarchiczną listę i stwarzające nową, w której priorytetem jest… każdy. Jednocześnie administracja nowego prezydenta uchyliła wszystkie dyrektywy prezydenta Obamy dotyczące imigracji z wyjątkiem programu DACA (Deferred Action for Childhood Arrivals). Urzędnicy imigracyjni nie muszą już pytać przełożonych o zgodę i mogą praktycznie sami decydować o rozpoczęciu spraw deportacyjnych. – A ponieważ wszyscy są priorytetem, to nikt nie jest priorytetem. Ogólnie mamy do czynienia z większym chaosem w służbach imigracyjnych.

Druga bardzo ważna zmiana nastąpiła w procesie przyśpieszonej deportacji (ang. Expedited Removal). – W procedurze tej agent imigracyjny jest jednocześnie i prokuratorem, i sędzią, i jest w stanie praktycznie z dnia na dzień wydalić daną osobę z kraju. W poprzedniej administracji procedurze tej podlegały osoby, które przekroczyły granicę nielegalnie w ciągu dwóch tygodni od chwili zatrzymania w promieniu 100 mil od granicy. W obecnej administracji przyśpieszonej deportacji podlegają osoby, które przekroczyły granicę nielegalnie w ciągu dwóch lat od chwili zatrzymania i bez względu na to, w jakim miejscu w kraju się znajdują.

Co z nami będzie?

– Zjawiska chaosu i strachu, przykładem których jest nieposyłanie dzieci do szkół czy niewychodzenie na ulice, dotyczą głównie osób, które przekroczyły granicę nielegalnie w ciągu ostatnich dwóch lat, czyli które mogą być dotknięte procedurą Expedited Removal – wyjaśnia Boruch. Stąd można podejrzewać, że najbardziej narażoną grupą są osoby z Ameryki Środkowej i Południowej, choć zapewne są wśród nich także obywatele innych krajów. W każdym innym przypadku sprawy deportacyjne odbywają się według standardowych procedur, gdzie dana osoba ma możliwość wyjścia z więzienia za kaucją, zatrudnienia adwokata, stawienia się przed sędzią imigracyjnym, a nawet obrony przed deportacją.

Przepisy imigracyjne dla wszystkich imigrantów są takie same. W procesach deportacyjnych nie ma znaczenia, z jakiego jesteś kraju. Według dyrektyw wydanych przez administrację prezydenta Trumpa osoby, które przekroczyły termin ważności swojej wizy, są na liście priorytetów do deportacji. Wobec nich może być rozpoczęty proces deportacyjny. Czy będzie – tego nie wiemy. – Na razie ani ja, ani moi koledzy nie zauważyliśmy wzrostu ilości takich spraw – mówi Boruch. – Oczywiście można przygotowywać upoważnienia do kont bankowych i dokumenty uprawniające do opieki nad dziećmi, jednak w większości standardowych procesów deportacyjnych o dokumenty te można postarać się także później, gdy faktycznie zaistnieje taka potrzeba. A więc chociaż trochę się zmieniło, nie zmieniło się aż tak wiele.

Wojtek Gil, działacz imigracyjny z departamentu spraw publicznych związków zawodowych SEIU Local 1, jest mniejszym optymistą: – Każdy nieudokumentowany bez względu na kolor skóry lub kraj pochodzenia jest dziś zagrożony. Przykładem może być niedawna pomyłkowa próba aresztowania amerykańskiego obywatela przez policję imigracyjną, która zakończyła się strzelaniną. Ten skrajny przykład chyba jasno pokazuje, że dziś każdy może stanąć oko w oko z agentem ICE nawet w Chicago, które ma przecież status miasta sanktuarium. Pomyłki przy nalotach na domy się zdarzają i to dość często. De facto sporo deportowanych Polaków wpadło, bo policja ICE szukała kogoś innego. Co zatem radzi Gil nieudokumentowanym rodakom? – Znaj swoje prawa! Nie cwaniakuj. Zachowaj trochę pokory i nie daj się zwariować.

Trochę pokory

Nieudokumentowani imigranci, których przypadki poprzednia administracja uznała za niebędące priorytetem do deportacji, boją się teraz, że podczas jednej z rutynowych wizyt w urzędzie imigracyjnym zostaną im wręczone listy deportacyjne. Niektórzy z nich świadomie nie pojawiają się na kontroli. Prawnicy przestrzegają przed takim wyborem, który sprawia, że automatycznie stajesz się uciekinierem.

W latynoskiej dzielnicy Little Village niektórzy właściciele sklepów i restauracji zaobserwowali nawet 40-procentowe zmniejszenie ruchu i obrotów – mimo iż w okolicy nie było większych obław imigracyjnych. Lokalni liderzy społeczni wraz z kongresmanem Luisem Gutierrezem nawołują mieszkańców dzielnicy, aby kontynuowali normalne życie, wychodzili na zakupy i do restauracji.

Prokurator stanowa powiatu Cook, Kim Foxx, zwraca uwagę, że nieudokumentowani imigranci, którzy padli ofiarami przestępstw, w tym przemocy domowej i seksualnej, coraz rzadziej stawiają się w sądach, by dochodzić swoich praw. Obawiają się aresztowania przez służby imigracyjne i deportacji.

Mimo licznych zapewnień zarządu chicagowskich szkół publicznych o ochronie nieudokumentowanych dzieci oraz dzieci nieudokumentowanych rodziców dyrektorzy szkół w Pilsen, m.in. Orozco Community Academy czy Amundsen High School, zaobserwowali spadek frekwencji, niepokój i rozdrażnienie u dzieci, co odbija się na ich wynikach w nauce.

A więc trochę się zmieniło.

W tym miejscu może warto przypomnieć, że jako imigranci wszyscy jedziemy na tym samym wózku, bez względu na kraj pochodzenia czy kolor skóry. Różnica polega na tym, że jednym z nas bardziej się poszczęściło, bo wygrali w loterii wizowej, mają krewnego, który mógł ich sponsorować, etc. Ten wózek ma napis – po lepsze życie.

————————————

„Znaj swoje prawa! Nie cwaniakuj. Zachowaj trochę pokory i nie daj się zwariować”

Categories: Imigracja

Comments

  1. Krzys
    Krzys 9 April, 2017, 13:41

    To nie zycie to wegetacja!

    Reply this comment
  2. Dawid
    Dawid 9 April, 2017, 21:02

    Panie adwokacie prosze podac jeszcze cene kaucji oraz cene prowadzacego adwokata ktory sie to sprawa zajmie! To sa tysiece dolarow! Nie kazdy z nas spi na $$$$!

    Reply this comment
  3. JJJ
    JJJ 10 April, 2017, 09:30

    czyli straszenia ciag dalszy. jesli ktos przesiedzial wize(wsrod polonii to chyba najczestsze przypadki) i przypadkiem ICE go zatrzyma (tak moi drodzy przypadkiem, bo wierzcie mi, ale ICE nie bierze list wjazdow i wyjazdow do USA zeby wylapywac te osoby bez daty wyjazdu, a potem nie siedzi na facebooku zeby dana osobe zlokalizowac w USA) to co najwyzej moze trafic na 2-3 dni do aresztu imigracyjnego, a potem taka osoba wychodzi za kaucja (max wysokosc kaucji to $5k) i czeka na proces w sadzie. taki proces to to nie jest kwestia kilku miesiecy, to sa lata. ponadto, jesli w trakcie procesu przed sadem udowodnisz, ze placisz tu podatki, np. masz firme, dajesz ludziom prace, masz tu rodzine, jedynym twoim przewinieniem jest overstayed visa, to jest duze prawdopodobienstwo ze sedzia przyzna ci zielona karte. deportuja tych, ktorzy sa juz po takim procesie przed sadem, a sedzia wydal nakaz deportacji. czesto ludzie nawet nie wiedza ze ciazy na nich taki nakaz, bo np kiedys starali sie o azyl, a potem nie dokonczyli procedury azylowej (zaniechali stawania w sadzie, stwierdzali ze i tak nic z tego nie wyjdzie), ale kazda procedura musi sie czym zakonczyc, wiec wydawano zaoczne nakazy deportacyjne. i jesli kogos ICE lapie i wiezie od razu na O’Hare to wlasnie tych, ktorzy mieli wydane wczesniej nakazy deportacyjne.

    Reply this comment
  4. Paulina
    Paulina 10 April, 2017, 23:02

    Przypadkiem znalazlam sie w nieodpowiednim miejscu i o nieodpowiedniej porze.Dostalam deport , moja sprawa trwala tylko albo az 7 miesiecy.Miedzy czasie wyszlam za maz za obywatela to byla milosc ale nie planowalismy jeszcze slubu a ze tak wyszlo to popralismy sie ! Musialam wyjechac do Polski ale wtedy jeszcze mozna bylo sie starac o tak zwane przebaczenie i nie musialam odczekac 10 lat.Teraz juz tego nie ma! Cala sprawa kosztowala mnie 42 tys.$ ! Zaznaczam ze nigdy nie bylam karana ani nie mialam zadnego wyroku! Poprostu w klubie w ktorym bylam ICE szukalo kogos innego! A ze tez ja tam bylam i bez dokumentow to mialam pecha! Moja rada kazdy kto przebywa tutaj nielegalnie musi bardzo uwazac! ICE nie ma zadnych skrupulow! Przeszlam to na wlasnej skorze!

    Reply this comment
    • Paris
      Paris 12 April, 2017, 02:14

      Mąż nie zaaplikował dla ciebie o legalizację pobytu? Może jednak miałaś jakieś przekręty na koncie (np. DUI)? Chyba, że jak rozumiem do Polski wyjechałaś dobrowolnie.

      Reply this comment
  5. andy
    andy 11 April, 2017, 19:21

    wprowadzmy troche logiki : 42 tys $ kilka tysiecy chapnal adwokat plus koszty imigracyjne a reszte dostal maz obywatel, swoja droga szybko sie zakochalas w ciagu tych 7 miesiecy

    Reply this comment
  6. Paulina
    Paulina 11 April, 2017, 19:48

    Andy czytaj ze zrozumieniem! Milosc byla i jest nadal tylko nie planowalismy slubu wtedy a ze tak wyszlo to slub byl jedynym ratunkiem. Nie wiem czy miales kiedys jakas sprawe u adwokata to sa najwieksze krowy dojne a to 42 tys. to bylo wlacznie z moja kaucja. Zreszta co bede sie tlumaczyc bylo minelo! A zycie toczy sie dalej! Na szczescie dla mnie szczesliwie!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*