Nielegalni imigranci przedostają się z USA do Kanady

fot.Michael Reynolds/EPA

fot.Michael Reynolds/EPA

Rząd Kanady uważnie obserwuje sytuację na południowej granicy kraju, ponieważ skokowo rośnie liczba nielegalnych imigrantów przedostających się z USA do Kanady i starających się tam o azyl ze względu na zmiany w polityce imigracyjnej w Stanach Zjednoczonych.

Kwestia ta była, według relacji mediów, jednym z tematów czwartkowej rozmowy premiera Kanady Justina Trudeau z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Chodzi głównie o cudzoziemców z krajów Azji i Afryki.

Na początku tygodnia kanadyjski minister bezpieczeństwa publicznego Ralph Goodale informował, że policja i służby graniczne dostosowują swoje działania do nowej sytuacji. Już pod koniec kampanii prezydenckiej w USA graniczne miejscowości w Kanadzie notowały zwiększoną liczbę osób nielegalnie przekraczających słabo strzeżoną granicę. Obecnie na północ od 49 równoleżnika zmierza coraz więcej ludzi. Kanadyjska Królewska Policja Konna (RCMP), policja federalna i służby graniczne CBSA wielokrotnie już ratowały przemarzniętych migrantów.

Według danych CBSA, o ile w 2013 roku liczba wniosków o azyl składanych na terytorium Kanady wynosiła 2987, to w 2016 roku wzrosła do 7023. Większość wniosków składano w prowincjach Ontario i Quebec. Największe zmiany zaczęły się jednak niedawno: o ile w Quebecu w styczniu 2015 roku liczba wniosków o azyl wyniosła 42, to już w styczniu br. – 452 – podał dziennik „Globe and Mail”. Duży wzrost liczby uchodźców zanotowano też w Manitobie, dokąd – jak informowały media – prowadzi jeden ze szlaków przerzutowych.

Między Kanadą a USA istnieje umowa o bezpiecznym kraju trzecim i starający się o status uchodźcy muszą złożyć wniosek w pierwszym kraju, w którym się znajdą, najczęściej są to USA. Jednak obecnie wielu próbuje dopiero w Kanadzie ubiegać się o status uchodźcy wiedząc, że mogą liczyć na przynajmniej wstępną rozmowę z urzędnikami. Minister ds. imigracji, obywatelstwa i uchodźców Ahmed Hussen informował, że nie jest rozważane wycofanie się z umowy, co część lewicowych polityków postuluje jako ułatwienie dla migrantów. Konserwatyści domagają się egzekwowania prawa, choć nie precyzują na czym miałoby to polegać.

Publiczna telewizja CBC pokazała ostatnio reportaż o migrantach z krajów afrykańskich i azjatyckich, którzy utknęli w Meksyku. Działa tam szlak przerzutowy, do Brazylii i Peru, a potem przez Ekwador, Kolumbię, Panamę, Kostarykę, Nikaraguę, Honduras, Gwatemalę i Meksyk do USA, coraz częściej do Kanady. Podróż kosztuje 20 tys. dolarów i trwa od trzech do pięciu miesięcy.

Media opisywały też nieformalne sieci transportu. Część działa jak organizacje pomocowe, a część to płatni usługodawcy, np. taksówkarze amerykańscy dowożący do granicy. Nielegalni migranci przekraczają granicę na piechotę, korzystając z torów kolejowych, dróg, szlaków wytyczonych przez rurociągi. Kanadyjczycy w przygranicznych miejscowościach pomagają, ale pojawiają się sygnały, że czują się już przytłoczeni sytuacją. Obawy przed przyjmowaniem dużych grup uchodźców (na ten rok limit wynosi 40 tys.) widać w najnowszym sondażu Angus Reid Institute. 41 proc. Kanadyjczyków uważa, że ten limit jest zbyt duży, a 54 proc. twierdzi, że uchodźcy nie starają się wystarczająco, by dopasować się do kanadyjskiego społeczeństwa.

Przed finałem prezydenckich wyborów w USA Kanadyjczycy z rozbawieniem słuchali deklaracji wielu amerykańskich celebrytów, że w razie wygranej Trumpa zamierzają przeprowadzić się do północnego sąsiada.

Kiedy jeszcze rok temu kanadyjskie telewizje relacjonowały problem migrantów w UE, pytania o niestrzeżoną granicę kanadyjsko-amerykańską brzmiały jak żart. Jak pisał w czwartkowym komentarzu „Globe and Mail” dotychczas to Kanada wybierała sobie imigrantów, istniało też przekonanie, że to kraj gdzieś daleko na północy. „W rezultacie nasi imigranci, nie tak jak w USA, są wyjątkowo przestrzegającymi prawa osobami” – zauważył dziennik. Kanada ma lepszą politykę imigracyjną niż USA, ale także lepszą sytuację geograficzną. „Ale to może się zmienić” – ostrzegła gazeta.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

Categories: Imigracja

Comments

  1. Zapiekanka z pod Copernicus za 10 dol
    Zapiekanka z pod Copernicus za 10 dol 24 lutego, 2017, 13:02

    Jedyne co to tylko ta chłodna pogoda powstrzymuje bo już byśmy z rodziną dawno wyjechali

    Reply this comment
  2. Jacek
    Jacek 24 lutego, 2017, 18:55

    Przeciez premier Kanady zaprasza wszystkich i byl bardzo zgorszony dekretem Trumpa!

    Reply this comment
  3. OBYWATEL USA
    OBYWATEL USA 24 lutego, 2017, 21:08

    ciekawe co z ludzmi co sa tu nielegalnie po 20 lat I plac podatki I maja czysty record kryminalny ?

    Reply this comment
    • ewa
      ewa 27 lutego, 2017, 18:48

      Jezeli maja niewazna wize to popelnili przestepstwo 20 lat wczesniej zlamali prawo powinni byc deportowani Popelnili przestepstwo swiadomie

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*