Loteria wizowa – na razie bez zmian

Loteria wizowa – na razie bez zmian

Chętni mogą wysyłać zgłoszenia do 6 listopada

 

Niewiele ponad dwa tygodnie pozostały do ostatecznego terminu składania podań o udział w loterii wizowej DV-2020. Mimo obietnic prezydenta Trumpa, że program zostanie zlikwidowany, tysiące osób z całego świata mają w tym roku kolejną szansę na uzyskanie statusu stałego rezydenta Stanów Zjednoczonych w drodze losowania. Czy ta szansa powtórzy się za rok, tego nie wie nikt.

O czym jedni marzą i czekają nieraz długimi latami, do innych przychodzi za sprawą szczęścia. Co roku do 50 tysięcy osób z sześciu regionów na całym świecie uśmiecha się los w postaci wizy uprawniającej do stałego pobytu i podjęcia pracy w Stanach Zjednoczonych. 3 października o godz. 12 w południe ruszyła kolejna loteria wizowa DV-2020, w której ponownie mogą brać udział obywatele Polski. Choć podania przyjmowane są do 6 listopada, amerykański Departament Stanu sugeruje, żeby nie czekać do ostatniego tygodnia, gdyż zwiększony napływ zgłoszeń może spowodować opóźnienia w funkcjonowaniu loteryjnej strony internetowej.

Przypominamy, że podania można składać wyłącznie drogą elektroniczną do północy (czasu wschodniego), do wtorku 6 listopada 2018 r. na witrynie internetowej dvlottery.state.gov. Prawo zezwala na wypełnienie tylko jednego zgłoszenia przez uczestnika lub w jego imieniu. Warto wziąć pod uwagę, że Departament Stanu korzysta z technologii wykrywania wielokrotnych zgłoszeń, a więc próba wysłania wielu podań skończy się dyskwalifikacją uczestnika. Zgłoszenia spóźnione lub przesłane w formie pisemnej nie będą przyjmowane. Proces rejestracji do loterii jest całkowicie bezpłatny i kończy się otrzymaniem numeru weryfikacyjnego, który należy zapisać i zachować, gdyż stanowi on klucz do „amerykańskiego snu”.

Kto może wysłać zgłoszenie? Podstawowym warunkiem jest posiadanie co najmniej średniego wykształcenia lub przynajmniej dwuletniego doświadczenia zawodowego.
Spośród poprawnych zgłoszeń komputer wylosuje uczestników zgodnie z zasadami dostępności wiz dla każdego regionu oraz kraju. Jednak jedynym sposobem, aby dowiedzieć się, czy zostałeś wytypowany w loterii, jest odwiedzenie strony dvlottery.state.gov i sprawdzenie statusu uczestnika za pomocą wspomnianego numeru weryfikacyjnego. Sprawdzenie statusu uczestnika będzie możliwe od 7 maja 2019 do końca września 2020 roku na stronie dvlottery.state.gov

Dopiero po wylosowaniu, 50 tys. szczęśliwców z całego świata będzie musiało przejść szczegółowy proces weryfikacyjny, obejmujący m.in. sprawdzanie stanu zdrowia i niekaralności. Do udziału w loterii wizowej każdego roku zgłaszają się miliony obcokrajowców. W edycji loterii DV-2018 prawo ubiegania się o zieloną kartę wylosowało 863 Polaków.

fot.123RF Stock Photos

Nie wiadomo, czy program loterii wizowych będzie kontynuowany. Prezydent Trump wielokrotnie zapowiadał jego eliminację.

Departament Stanu nie wysyła listów ani powiadomień drogą e-mailową. Rząd USA nigdy nie zawiadamiał o wylosowaniu pocztą elektroniczną i nie ma planów korzystania z e-maila w tym celu w programie DV-2012. Zawiadomienia o wylosowaniu przesłane e-mailem lub pocztą są fałszywe i nie pochodzą z Departamentu Stanu.

Na listę krajów mogących brać udział w loterii Polska wróciła w roku budżetowym 2013. W związku z dużą liczbą naszych rodaków emigrujących do USA Polska była wykluczona z loterii przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) w poprzednich latach.

Departament Stanu udostępnił tłumaczenie szczegółowych instrukcji udziału w loterii na język polski. Można je uzyskać, wpisując hasło „DV-2020 Polish” w okno wyszukiwarki Google lub pod adresem https://travel.state.gov/content/dam/visas/Diversity-Visa/DV-Instructions-Translations/DV-2020-Instructions-Translations/DV-2020_Polish.pdf

Co roku powtarza się pytanie, czy w loterii wizowej mogą brać udział nieudokumentowane osoby przebywające na terenie Stanów Zjednoczonych. Według instrukcji loterii w punkcie 10. najczęściej zadawanych pytań mowa jest o tym, że zgłoszenie może nastąpić z USA lub z dowolnego miejsca na świecie. O wyjaśnienie tej kwestii poprosiliśmy prawnika imigracyjnego Pawła Borucha z kancelarii Law Office of Pawel E. Boruch, Esq. Adwokat podkreśla, że zasady co do tego, kto może kwalifikować się do udziału w loterii, są proste: po pierwsze, trzeba urodzić się w kwalifikującym się kraju, oraz po drugie, należy spełniać wymogi dotyczące wykształcenia lub doświadczenia zawodowego.

Problem dla osoby nieudokumentowanej, która wyśle zgłoszenie, rozpoczyna się tak naprawdę w momencie, kiedy zostanie wylosowana. – Należy pamiętać, że osoby, które „przesiedziały” tu swój pobyt, w momencie wylotu z USA objęte będą 3- lub 10-letnim zakazem wjazdu do USA. W wyjątkowych sytuacjach można wnioskować o „przebaczenie” tego zakazu, jednak w większości przypadków, nawet jeżeli osoba zgłosi się do loterii wizowej i zostanie wylosowana, jeżeli nie może zakończyć procesu ubiegania się o prawo stałego pobytu lub na czas uzyskać przebaczenia (cały proces wydania wizy musi zakończyć się w danym roku fiskalnym, czyli do końca września danego roku), nic na tym nie skorzysta – wyjaśnia Boruch.

Nie wiadomo, czy program loterii wizowych będzie kontynuowany. Prezydent Trump wielokrotnie zapowiadał jego eliminację. W sierpniu 2017 roku prezydent Trump poparł projekt ustawy republikańskich senatorów, który wśród licznych obostrzeń dotyczących systemu legalnej imigracji eliminował program loterii wizowej. W listopadzie, po ataku w Nowym Jorku, w którym wynajęta ciężarówka staranowała rowerzystów na zatłoczonej ścieżce na Manhattanie, zabijając osiem osób, Trump powtórzył, że skończy z „systemem loterii wizowej rządów demokratów”. Zamachowcem okazał się Uzbek, który otrzymał „zieloną kartą” z tejże loterii i legalnie wjechał do Stanów Zjednoczonych w 2010 roku. Zdaniem części republikanów program wiz dla imigrantów różnej narodowości (ang. Diversity Visa Lottery Program) mimo swojej nazwy nie promuje różnorodności i ma wątpliwą wartość i gospodarczą, i humanitarną.

Jak na loterię przystało, na rezultaty nie da się w żaden sposób wpłynąć, więc pozostaje trzymać kciuki za uczestników, zdać się na łaskę losu, pocieszając się, że szansa na wygranie w loterii wizowej jest mimo wszystko większa niż trafienia szóstki w Powerball – i wynosi około 1,5 procent.

Joanna Marszałek
j.marszalek@zwiazkowy.com

Współpraca: Alicja Otap

fot.PETER FOLEY/EPA

Categories: Imigracja

Comments

  1. Christopher
    Christopher 23 października, 2018, 02:46

    25 lat temu moze bylo ” bez zmian” a nie teraz , a to ze ktos wygral wcale nie oznacza ze przejdzie tutaj na stale. Przedewszystkim kazdy ubiegajacy sie o przyjazd jest skrupulatnie i szczegolowo sprawdzany pod kazdym wzgledem . Kiedys wypelniano tylko formularze a rozmowa w Ambasadzie lub Konsulacie byla tylko formalnoscia . Obecnie po dostarczeniu i wypelnieniu wszystkich dokumentow „kandydat” przechodzi szczegolowe interview jak i szczgolowe badania medyczne . Oczywiscie za wszystko musi zaplacic natomiast w krajach tkz. „trzecich” (Azja,Afryka) badania sa przeprowadzane przez Lekarzy Amerykanskich w Europie tylko w wyszczegulnionych punktach lub na terenie bazy wojskowych USA oile takie sie znajduja . Bardzo duzy procent kandydatow jest tez odzucanych z wielu wzgledow ale i w biedniejszych rejonach wylosowani kandydaci poprostu nie bedzie stac na oplacenie calego procesu lacznie z przelotem i koniecznoscia posiadania odpowiedniej kwoty pienieznej na poczatkowe utrzymanie siebie przez minimum pol roku . Czyli z tego limitu 50 tys. Do USA przybywa srednio polowa z calej tej puli .

    Reply this comment
  2. Yaroon
    Yaroon 23 października, 2018, 03:43

    Polacy mają w dupie amerykańskie wizy. Z Polski do Kanady można jechać bez wizy i co, jadą Polacy? Ty Christoperkek (taki Krzysiu z kompleksami:-) wyrwałeś się z jakiegoś zadupia i meliny do USA i myślisz, że Pana Boga za pięty złapałeś. Po co wyjeżdżać do USA, jeżeli w całej Unii Europejskiej Polak ma takie same przywileje i jest przez dane państwo uważany na równi jak obywatel np. Niemiec, Francji, Hiszpanii, W. Brytanii, Norwegi. Przy czym jak leciałem do Londynu to za bilet zapłaciłem 170 zł. W listopadzie w niektóre dni kosztuje 39 zł =10$. Kapujesz matołku, pastuchu? Do Chicago 2400 zł=640$. Emigracja z Polski w ogóle ustała. Ci co mieli wyjechać-wyjechali.

    Reply this comment
    • SAS
      SAS 24 października, 2018, 12:27

      to jak polacy sa widziani i traktowani w krajach zachodniej Europy , jest
      wiadome , tania sila robocza i robole ,ktorymi gardza niemcy i angole, zadnego tam miodu nie maja i szwaby czy angole patrza na nich z gory ,dlaczego tylu polakow powraca do kraju ,skoro w Londynie ma taki raj
      piszesz bzury zaklamany pusty baranie z polskiej wiochy , na bani ,
      wiejskie burki mocno i glosno szczekaja
      ani Polska ,ani Europa nigdy nie bedzie Ameryka a TRUMP I jego rzady sa tymczasowe.nowi imigranci ci legalni zawsze beda tutaj przyjezdzac.

      Reply this comment
  3. Zuza
    Zuza 24 października, 2018, 13:07

    Gratuluję wysokiego poziomu wypowiedzi…. Zawsze się zastanawiam dlaczego ludzie opluwają się nawzajem zamiast wspierać ??? CZy to nasza cecha narodowa czy nowy trend ? „hejtowanie” podbudowywuje wasze ego? Zamiast wypisywać takie bzdury idź człoweku książkę przeczytaj…przyczynisz się przynajmniej do podwyższenia żałosnego odsetka czytających w nszym kraju. A i może w głowie coś zostanie….. Powodzenia

    Reply this comment
  4. Yaroon
    Yaroon 24 października, 2018, 13:48

    Niestety Polacy co wyjechali do W. Brytanii nie są pomiatani i nie wracają do kraju, gdyż wyjeżdżając z Polski są wykształceni i znają j. angielski. Nie jest to tania siła robocza, gdyż są to fachowcy. Taki przykład. Syn mego kolegi projektował i wykonał wystrój domu dla Pola Mac Cartney’a. Tak więc SAS goń się pastuchu, chicagowski śmieciu, żyjący z pracy dorywczej albo z zasiłku. Byłeś, jesteś i będziesz tylko polaczkiem (łajzą i „białym czarnuchem”) mieszkającym w hameryce. Zapamiętaj, że ty i twoje pokolenie jesteście głąbami, parobkami u bogatych Żydów, a w dodatku kłótliwymi chamiukami, którzy nic nie osiągnęli.

    Reply this comment
    • SAS
      SAS 24 października, 2018, 15:32

      wracaja ,wracaja po wyjsciu Anglii z Unii, nie sa mile widziani w pubach
      a na ulicach sa antypolskie napisy
      klamiesz jak burek ze wsi ,pewnie krowy poganisz ,bo masz jezyk pastucha pijaczka.

      Reply this comment
      • Yaroon
        Yaroon 24 października, 2018, 17:25

        Skąd wiesz? Ja raz na dwa miesiące bywam w Londynie, a ty siedzisz na zasiłku i sie wymądrzasz. I nie używaj moich zwrotów bałwanku, analfabeto.

        Reply this comment
  5. Yaroon
    Yaroon 24 października, 2018, 13:54

    Jednym słowem przejebaliście życie. Ja jeżdżę po całej Europie, a wczasy w Turcji, Egipcie, Maroku są tańsze niż w Polsce. A wy, gdzie byliście? ( w dupie , na rakach 🙂

    Reply this comment
  6. Yaroon
    Yaroon 25 października, 2018, 15:37

    Я тоже тебя люблю, Аня. 🙂

    Reply this comment
  7. NOC
    NOC 27 października, 2018, 11:45

    Yaroon to ograniczony prymityw, ,wiekszosc polonusow w Ameryce maja bardzo dobra edukacja uniwerstytecka
    zwaszcza ich dzieci ,nie zebraja zasilkow od rzadu, , wakacje na Hawajach czy w Australii lub CALIFORNII ZA 10 TYSIECY DOLAROW LUB WIECEJ , a ten dupek Yaroon za 100 zlotych polecial do Londynu i juz mu sie w glowie przewraca, Turcja , Maroko lub Egipt to biedne kraje
    dla takich polskich turystow
    z wiochy i ciemnogrodu kaszubskiego ,naibardziej podlego narodu w Polsce..

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*