Imigracyjny stan zawieszenia

Barack Obama fot.Michael Reynolds/EPA

Barack Obama fot.Michael Reynolds/EPA

 

Rozbudzone nadzieje 5 milionów nieudokumentowanych mieszkańców USA, choćby na cień legalizacji, zaczynają powoli stygnąć. Rozporządzenia imigracyjne Baracka Obamy z listopada ubiegłego roku wciąż nie mogą wejść w życie. W tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że znów trzeba poczekać na prawne rozstrzygnięcia.

Wszystko za sprawą sądu apelacyjnego, który we wtorek zdecydował, że blokada dla programów imigracyjnych pozwalających na masowe odraczanie deportacji nie może zostać zniesiona.

DACA i DAPA, czyli nadzieja dla milionów

Obama poinformował o swoich dwóch planach odroczenia deportacji – DACA (Deferred Action for Childhood Arrivals) i DAPA (Deferred Action for Parents of Americans and Lawful Permanent Residents) jeszcze w listopadzie ubiegłego roku i podpisał stosowne dokumenty. Według założeń Białego Domu na pozostanie w USA przez okres trzech lat mogłyby liczyć dzieci nielegalnych imigrantów przywiezione do Stanów przed osiągnięciem pełnoletności oraz rodzice amerykańskich obywateli i posiadaczy zielonych kart.

Do DACA kwalifikować się miały osoby, które w chwili przyjazdu do USA nie przekroczyły 16 roku życia i były niekarane. Przysługiwałoby im prawo do pracy w USA przez okres trzech lat i prawdziwy numer Social Security. Szacowano, że z programu skorzysta około 300–400 tys. nowych imigrantów i około 400 tys. osób, które już skorzystały z DACA w 2012 roku. Z kolei warunkiem skorzystania z DAPA miał być nieprzerwany pobyt w USA co najmniej od 1 stycznia 2010 roku, niekaralność oraz posiadanie dziecka, które albo jest obywatelem USA, albo może się wylegitymować zieloną kartą.

Koalicja z Teksasem na czele

Rozporządzenia prezydenta miały wejść w życie odpowiednio w lutym i maju br. Setki tysięcy ludzi zaczęło więc gromadzić niezbędną dokumentację. Jednak tuż przed rozpoczęciem pierwszego terminu zbierania podań sędzia federalny z Teksasu Andrew S. Hanen wydał tymczasowy zakaz wykonywalności prezydenckich dekretów. Na przeszkodzie stanął bowiem wytoczony przez 26 stanów (Alabama, Arizona, Arkansas, Dakota Południowa, Dakota Północna, Floryda, Georgia, Idaho, Indiana, Kansas, Karolina Południowa, Karolina Północna, Luizjana, Maine, Michigan, Missisipi, Montana, Nebraska, Nevada, Ohio, Oklahoma, Tennessee, Utah, Wirginia Zachodnia i Wisconsin) pozew oskarżający prezydenta Obamę o naruszanie prerogatyw władzy wykonawczej i narażanie lokalnych budżetów na dodatkowe wydatki. Sąd w teksaskim Brownsville uznał, iż konstytucyjne zastrzeżenia są na tyle poważne, że do czasu wydania wyroku należy zablokować wprowadzanie w życie rozporządzeń.

Blokada utrzymana

Właśnie w tej sprawie sąd apelacyjny orzekał w miniony wtorek. Decyzja była niekorzystna dla administracji. Sędziowie 5th U.S. Circuit Court of Appeals stosunkiem głosów 2–1 odmówili uchylenia blokady wykonalności dekretów. Uznali tym samym, że argumenty prawne przedstawione przez prokuratorów 26 stanów były poważne. Sąd odrzucił nawet prośbę administracji, aby ograniczyć blokadę wykonywalności tylko do stanów (głównie rządzonych przez republikanów), które przyłączyły się do pozwu. Z kolei według opinii większości administracja Obamy nie wykazała, że opóźnienie w wykonaniu rozporządzeń przyniosłoby więcej szkody niż pożytku, choć Biały Dom twierdził, że programy DACA i DAPA przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa publicznego oraz wzmocnienia gospodarki.

Programy Obamy nie wejdą w życie nawet w lipcu, na co po cichu liczono w Białym Domu. Nie oznacza jednak, że sprawa masowych odroczeń deportacji jest już definitywnie przegrana

Imigranci z Meksyku na granicy San Ysidro w San Diego w Kaliforni fot.David Maung/EPA

Imigranci z Meksyku na granicy San Ysidro w San Diego w Kaliforni fot.David Maung/EPA

Początek długiego sporu

Programy Obamy nie wejdą więc w życie w lipcu, na co po cichu liczono w Białym Domu. Nie oznacza jednak – wbrew temu, co napisały krytyczne wobec administracji konserwatywne media – że sprawa masowych odroczeń deportacji jest już definitywnie przegrana. Toczący się w sądzie federalnym spór konstytucyjny musi zostać rozstrzygnięty. Zdania w tej sprawie, kto ma rację, wydają się być podzielone. W wydanej opinii sędziowie Jerry Smith oraz Jennifer Walker Elrod dali do zrozumienia, że rządowi prawnicy mają niewielkie szanse na końcowy sukces, czyli uzasadnienie zgodności z konstytucją prezydenckich dekretów. Podważyli oni prerogatywy rządu przy podejmowaniu decyzji o odraczaniu wymaganych przez prawo działań (w tym przypadku deportacji) bez dokładnego zbadania zgodności z prawem takich decyzji. Jednak sędzia Stephen Higginson, ostatni członek trzyosobowego gremium, miał na ten temat krańcowo odmienną opinię, zgadzając się ze stanowiskiem administracji. Według niego rząd nie przekroczył swoich kompetencji i miał prawo do podjęcia działań, tym bardziej że Kongres wykazywał się od lat bezczynnością w sprawie. Żeby wszystko było do końca jasne: sędziowie Smith i Walker otrzymali nominacje z rąk republikańskich prezydentów Ronalda Reagana i George’a W. Busha, a Higginson – od Obamy.

Brak jednomyślności może wróżyć programom DACA i DAPA długą drogę po salach sądowych różnych instancji. Na razie ocena sytuacji zależy od tego, po której stronie znajdują się komentujący. „Ta decyzja stanowi zwycięstwo tych, którzy chcą chronić rządów prawa w Ameryce” – napisał w oświadczeniu prokurator generalny Teksasu Ken Paxton. Biały Dom zapowiedział dokładne przejrzenie orzeczenia i podjęcie „odpowiednich kroków”.

Imigranci ciągle wierzą

Sami imigranci nie tracą nadziei na pomyślniejszy obrót spraw. Pracujący dla proimigracyjnych organizacji prawnicy nie mają wątpliwości, że sądy ostatecznie potwierdzą legalność programów Obamy, co stworzy milionom ludzi szansę na otrzymanie prawa do pracy i kilka lat spokoju. „Nie mamy wątpliwości co do tego, że w lipcu podczas wydawania ostatecznej opinii prawo będzie po naszej stronie, a rozporządzenia imigracyjne zostaną uznane za zgodne z konstytucją” – oświadczył Steven Choi, dyrektor wykonawczy New York Immigration Coalition. Powołał się też na ekspertyzę ponad 100 prawników uznających legalność prezydenckich działań. I podobnie jak inne organizacje zajmujące się problematyką imigracyjną zapowiedział dalszą kontynuację przygotowań do realizacji programu. „Mimo że nasz system prawny działa wolniej niż tego byśmy sobie życzyli, wierzymy, że już wkrótce imigranci – matki i ojcowie, właściciele małych biznesów i pracownicy – otrzymają szansę ubiegania się o DACA oraz DAPA” – powiedział „Dziennikowi Związkowemu”.

W podobnym tonie wypowiadała się Marielena Hincapie, szefowa National Immigration Law Center, choć przyznała, że wtorkowe orzeczenie wprowadziło spore zamieszanie w umysłach imigrantów. Ale i ona wróży końcowe zwycięstwo w sądach.

Kolejne, tym razem dużo ważniejsze orzeczenie w sprawie wytoczonej przez 26 stanów sąd wyda w lipcu. Niezależnie od decyzji można spodziewać się kolejnych odwołań i apelacji, aż do szczebla Sądu Najwyższego. Nielegalni imigranci oczekują, że być może na którymś z etapów sądy odblokują programy mimo toczącego się postępowania w sądach. Nadzieja bowiem zawsze umiera ostatnia.

Jolanta Telega

j.telega@zwiazkowy.com

Barack Obama fot.Michael Reynolds/EPA

Barack Obama fot.Michael Reynolds/EPA

 

 

Categories: Imigracja

Comments

  1. monika
    monika 31 maja, 2015, 08:24

    Nigdy do tego nie dojdzie nie mamy sie co ludzic takiego mamy prezydenta i jego doradcow ze nawet nie sprawdzili czy moga to zrobic a widocznie nie mial takiego prawa skoro pierwszy lepszy sedzia zatrzymal to glosujmy na republikanow no oni przynajmniej ludzi nie oszuluja

    Reply this comment
  2. Pit
    Pit 4 czerwca, 2015, 17:42

    Monika cos ci sie chyba w glowie pomieszalo to republikanie w senacie nie dopuscili nawet do glosowania nad ustawa immigracyjna Bo wiedzieli ze by przeszla

    Reply this comment
  3. monika
    monika 5 czerwca, 2015, 16:01

    Tak zgadza sie ze to republikanie blokuja ta ustawe ona przez senat przeszla bo wtedy mieli wiekszosc demokraci tylko przez kongres nie przeszla bo wiekszosc mieli republikanie a teraz wiekszosc maja republikanie i w senacie i w izbie reprezentarow ale Obama mogl to zrobic w pierwszych 4 latach swojefo rzadzenia wtedy mial wiekszosc demokrarow i tu i tu ale nie zrobil tego bo zrozumcie wreszcie ze on nie chce tej ustawy tylko nas oszukuje i dobrze wiedzial ze teraz to nie przejdzie bo zrobil to nie wedlug konstyrucji a my go tak kochamy

    Reply this comment
  4. Pit
    Pit 8 czerwca, 2015, 22:26

    Droga moniko ustawa by przeszla tylko boehner jet nie wniosl pod glosowanie tylko dlatego bo wiedzial zeby przeszla bo gdyby nie przeszla latynosi by sie zemscili w wyborach .A tak wogole nie chodzi oto tylko o to gdyby wiekszosc nielegalnych jak w 1985 byla biala ta ustawa juz by dawno weszla Wszyscy wiemy ze GOP to biali homofobii ktorzy nienawidza latynosow i czarnych Anajwiekszym policzkiem jest czarny prezydent ktory po „bialym” buschu ktory rozpetal dwie glupie wojny i nie skonczyl doprowadzil do najwiekszego kryzysu od80lat Po tym Obama w 4lata to jakos odkrecil Popatrz do tylu po wszystkich republikanskich prezydentach gospodarka jest zrujnowana i zazwyczaj USA prowadzi wojne bo sponsorzy wielkie kompanie zbrojeniowe potrzebuja wojen zeby zarobic np kolesie dick Cheney

    Reply this comment
    • Aga
      Aga 9 czerwca, 2015, 06:45

      Republikanie nic nie zrobią – zwiększyli chyba liczbę wiz pracowniczych i juz robią wszystko ,by nielegalni sami sie wynieśli z USA ( juz to robią) poczytajcie orchards za zatrudnianie nielegalnych dostał ponad $2 mln kary o ilu przypadkach sie nie pisze….juz słyszałam ,ze w niektórych bankach nielegalny nie otworzy konta także coraz trudniej jest żyć nielegalnych

      Reply this comment
    • roman
      roman 9 czerwca, 2015, 12:33

      Ale z ciebie glupi pajac. Z taka nieskonczona glupota trudno dyskutowac.

      Reply this comment
    • ona
      ona 21 stycznia, 2017, 22:10

      monika ma racje – Obama mogl to zrobic za pierwszej kadencji, ale sie bal ze nie zostanie wybrany na druga ….. zobaczymy co bedzie… czas pokaze

      Reply this comment
  5. Pit
    Pit 11 czerwca, 2015, 22:17

    Roman przestan ogladac Fox News Bo polowa to bajki wyssane z palca popatrz na wskazniki gospodarki za republikanow i demokratow chyba ze chcesz zeby twoj dom byl wart 5$ tak jak za Buscha ile ludzi stracilo domy ktore w wiekszosci poszly w rece tych ktorzy ich maja po 100 i wiecej jakie bylo bezrobocie amnesia cie dopadla Republikanie nic nie umieja stworzyc sami wiec jedynym czym sie teraz zajmuja to psuciem tego co stworzyl Obama Ile kosztuja adwokaci ktorzy dla nich pracuja i kto za to placi obamacare immigracja itd

    Reply this comment
  6. olek
    olek 12 czerwca, 2015, 13:26

    Pit ty wszystko na odwrot mowisz przeciez ludzie potracili domy za Obame bo demokraci latajac dziury budzetowe nie umia wymyslec nic innego jak podniesc tylko podatek w tej chwili dzieje sie to samo gunernator chce zrobic ciecia i wychodzic z zadluzenia ale demokraci nie bo trzeba podniesc podatki piszecie o wojnach ze republikanie je rozpetali ale przeciez Obama jeest przy wladzy juz 8 lat i nic z tym nie zrobil wrecz przeciwnie wysyla nastepnych zolnierzy a co do reformy to Monika ma racje Obama zrobil by to wtedy gdy mial wiekszosc w senacie i w kongresie ale on tego nie chcial zrobic i juz nie zrobi tylko bujal takich naiwniakow jak my aby tylko zdobyc glosy dla demokratow ale ludzie juz mu nie wierza i dlatego w ostatnich wyborach republikanie wygrali a teraz kolej na republikanskiego prezydenta

    Reply this comment
  7. Pit
    Pit 13 czerwca, 2015, 08:10

    Olek w ekonomi jest tak ze to co zrobisz dzis przynosi efekty najwczesniej po2 3 latach O ile wiem kryzys w USA zaczal sie w 2008 wiec w ostatnim roku buscha jak obama zaczol rzadzic od 1 stycznia2009 kryzys byl juz w pelni naucz sie liczyc chlopie

    Reply this comment
  8. olek
    olek 13 czerwca, 2015, 22:35

    Ja umiem liczyc bo tak jak juz napisalem 8 lat to jest szmat czasu a nasz prezydent nic ale to nic nie zrobil wrecz przeciwnie zadluza Ameryke przeciez okrzyknieto go prezydentem ktory najwiecej $ printowal i najwiecej ten kraj zadluzyl popatrz na inne kraje ktore mialy bardzo dobry socjal sa bankrutami np.Grecja to samo Obama zrobil tutaj

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*