„FAS” o „starciu” Tuska z Merkel w Brukseli ws. imigrantów

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk fot. Olivier Hoslet/EPA

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk fot. Olivier Hoslet/EPA

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” pisze w niedzielę o starciu w sprawie polityki wobec uchodźców pomiędzy przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem a kanclerz Angelą Merkel, do jakiego doszło podczas ostatniego szczytu UE w Brukseli.

Autor materiału Thomas Gutschker nawiązał do postu opublikowanego przez Tuska w środę na Twitterze, w którym szef Rady Europejskiej stwierdził, że „nieregularny napływ migrantów szlakiem bałkańskim dobiegł końca”. „To nie jest kwestia jednostronnych działań, lecz wspólnej decyzji UE” – napisał Tusk chwaląc kraje bałkańskie za zamknięcie granicy.

W tym samym czasie Merkel w wywiadach prasowych i na wiecach wyborczych krytykowała decyzje Austrii i krajów bałkańskich o zamknięciu granic i domagała się całościowego europejskiego rozwiązania problemu imigrantów.

Ta różnica zdań jest „echem ostrego sporu, który wybuchł między Merkel a Tuskiem w poniedziałek w Brukseli” – pisze Gutschker dodając, że znawcy problematyki określają ten spór jako „clash” czy „zderzenie” będące następstwem faktu, iż oboje „maszerują w przeciwnych kierunkach”.

Autor tłumaczy, że Tusk opowiada się za „twardym stanowiskiem” w sprawie uchodźców i domaga się, by UE wysłała „sygnał odstraszający uchodźców”, nawet kosztem Grecji. Tymczasem Merkel stała się najważniejszym sojusznikiem Aten i odrzuca wszystkie jednostronne działania.

„FAS” zwraca uwagę, że w niedzielę wieczorem – w przeddzień szczytu UE – w Brukseli odbyło się spotkanie z udziałem Merkel, premiera Holandii Marka Rutte i premiera Turcji Ahmeta Davutoglu. Podczas sześciogodzinnej dyskusji powstały zarysy porozumienia z Ankarą przewidujące m. in. przyjęcie przez Turcję wszystkich uchodźców, którzy nielegalnie przedostali się do Grecji. Tusk nie tylko nie został zaproszony na to spotkanie, ale nawet nie poinformowano go o nim – pisze „FAS”.

W dodatku, Merkel chciała by poniedziałkowy szczyt rozpoczął się od poinformowania uczestników o wynikach rozmów z Turcją, co oznaczałoby „blamaż Tuska przed całą salą”.

Konflikt między Merkel a Tuskiem jest „walką dwóch przewodników stada o ich polityczną przyszłość” – pisze Gutschker.

Niemiecki dziennikarz przypomina, że Tusk miał znakomite relacje z Merkel w czasie, gdy kierował rządem w Warszawie. To właśnie Merkel zaproponowała go w lecie 2014 roku na nowego szefa Rady Europejskiej. Gutschker zaznacza, że w końcu tego roku upływa kadencja Tuska.

Czy polski polityk mógłby pozostać na stanowisku przez kolejne 2,5 lat wbrew woli Merkel? – zastanawia się autor. Jego zdaniem byłoby to „do pomyślenia” tylko wtedy, gdyby miał poparcie rządu w Warszawie. „Tusk wie o tym i dlatego dopasował do tego swoją politykę wobec uchodźców. Ale ta gra nie jest pozbawiona ryzyka. Wielu prawicowych narodowców w Warszawie nienawidzi go. A bez poparcia najważniejszego kraju przewodniczący Rady niewiele może zdziałać” – pisze Thomas Gutschker w „FAS”.

O konflikcie między Tuskiem a Merkel pisze też w najnowszym wydaniu tygodnik „Der Spiegel”.

„Dawniej relacje pomiędzy niemiecką kanclerz a Donaldem Tuskiem wyglądały następująco: Gdy Angela Merkel wkraczała do sali konferencyjnej budynku obrad UE, Polak pochylał się nisko i chwytał rękę Merkel. Następnie cmokał ją tak, że sama Merkel, przyzwyczajona do najróżniejszych gestów pokory, spoglądała zmieszana na pochyloną głowę Tuska” – czytamy w korespondencji z Brukseli.

„W zeszłą środę Merkel poznała nowego Tuska” – piszą autorzy. Polski polityk wysłał niemieckiej kanclerz pozdrowienia, lecz „tym razem nie posłużył się ustami lecz Twitterem”, dziękując krajom z zachodnich Bałkanów za zamkniecie granicy przed imigrantami. „To nie był zbyt szarmancki gest” – ocenia „Der Spiegel” dodając, że Merkel od tygodni broni się przed zaryglowaniem szlaku bałkańskiego i przed porzuceniem Grecji.

„Tusk – człowiek, który tylko dzięki jej (Merkel) pomocy awansował na przewodniczącego Radu Europejskiej, wbił jej nóż w plecy” – czytamy w „Spieglu”.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

Categories: Imigracja

Comments

  1. dobieslav
    dobieslav 15 marca, 2016, 02:41

    niech sobie lepiej szuka jakiegoś kraju, gdzie będzie mógł udać się na uchodźstwo, bo w Polsce to prędzej zimna cela na to bydle czeka.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*