1 maja ma początek w Chicago. 131 lat temu na Haymarket polała się krew

Wielu Polakom dzień 1 maja kojarzy się wyłącznie z narzuconą władzą komunistyczną i przymusowym udziałem w pochodzie. Tymczasem dzień ten obchodzimy w rocznicę pierwszej potężnej manifestacji w Chicago w 1886 roku z udziałem unionistów, reformatorów, socjalistów, anarchistów i robotników, którzy dali początek krajowemu ruchowi na rzecz 8-godzinnego dnia pracy.

Manifestacja w Haymarket fot.Harper's Weekly/Wikipedia

Manifestacja w Haymarket fot.Harper’s Weekly/Wikipedia

W sobotę 1 maja 1886 roku 35 tys. robotników porzuciło pracę i wyszło na ulice miasta. Tysiące innych przyłączyły do nich w następnych dniach. 3 maja w fabryce maszyn rolniczych McCormicka wybuchł strajk. Wezwana na pomoc policja zastrzeliła dwóch robotników.

W odpowiedzi urządzono wiec protestacyjny na Haymarket Square. Ktoś z tłumu cisnął w policję ładunek wybuchowy. 176 policjantów zaczęło strzelać na oślep. Ośmiu policjantów zginęło, sześciu odniosło obrażenia. Liczby zabitych demonstrantów nie ustalono lub zatajono w obawie o dalsze protesty.

Wśród chicagowskich biznesmenów zapanowała panika. Obawiano się radykalnych posunięć ze strony świata pracy. Ówczesny burmistrz Chicago Carter H. Harrison wydał zakaz zgromadzeń. Sprzyjającej robotnikom prasie zamknięto usta. W chicagowskich gazetach pojawiły się artykuły o spisku anarchistów. Atakowano imigrantów i obcokrajowców. Czytelników wzywano do odwetu.

W atmosferze napędzanego przez prasę strachu postawiono przed sądem ośmiu „anarchistów”, prominentnych mówców i pisarzy. Wszystkich oskarżono o morderstwo. Siedmiu skazano na karę śmierci.

11 listopada 1887 roku w więzieniu powiatowym powieszono czterech skazańców. Jeden popełnił samobójstwo. Pogrzeby pięciu robotników zgromadziły setki tysięcy ludzi.

W 1893 roku gubernator Illinois John Peter Altgeld ułaskawił trzech pozostałych więźniów, powołując się na brak dowodów winy. W tym samym roku na cmentarzu Waldheim wzniesiono pomnik pamięci poświęcony męczennikom z Haymarket.

Obecnie ich proces jest uważany za największe naruszenie sprawiedliwości w historii Ameryki.

Zainspirowani ruchem Amerykanów na rzecz krótszego dnia pracy związkowcy na całym świecie zaczęli obchodzić 1 maja jako międzynarodowy dzień robotników. Dziś zainteresowanie wydarzeniami na Haymarket jest niewielkie, choć właśnie tym ludziom zawdzięczamy 8-godzinny dzień pracy. 1 maja przed pomnikiem „męczenników” zawsze palą się świece.

(Na podst. “Encyclopedia of Chicago”, eg)

Categories: Historia

Comments

  1. maciej bildziuk
    maciej bildziuk 4 May, 2017, 10:06

    przecież to nieprawda… prosto z komunistycznych podręćzników?!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*