Węgierski demon

Węgierski demon

W czasie niektórych swoich wieców politycznych Donald Trump sugeruje, że demoniczną siła napędową amerykańskich liberałów, socjalistów, jaroszy, homoseksualistów i rowerzystów jest multimilioner George Soros, który od lat wspiera finansowo demokratycznych kandydatów na różne urzędy. Zgodnie z jedną z niedawnych teorii spiskowych, propagowanych przez niektórych co bardziej stukniętych komentatorów prawicowych, najnowszym grzechem Sorosa jest to, że finansuje on pokątnie „karawan“ latynoskich imigrantów, zmierzający powoli w kierunku USA. Jednak to tylko jedno z oskarżeń pod adresem słynnego inwestora węgierskiego pochodzenia.
Jeśli wierzyć wszystkim doniesieniom na jego temat, jest on niemoralnym propagatorem lewackiego globalizmu, faszystą, antychrystem, organizatorem demokratycznego motłochu oraz zbrodniarzem wojennym. Miał rzekomo finansować lewicowe demonstracje na ulicach amerykańskich miast i wspierać sportowców, protestujących przeciw niesprawiedliwościom społecznym przez klękanie w czasie odgrywania hymnu narodowego. W roku 2010 Glenn Beck poświęcił trzy 1-godzinne programy telewizyjne na „udowodnienie“, że Soros zamierza doprowadzić w USA do przewrotu i że w czasie II wojny światowej pomagał wysyłać Żydów do komór gazowych. Na sugerowany przewrót nadal z niecierpliwością czekam, natomiast ta druga teza jest o tyle głupia, że za czasów Hitlera Soros był dzieckiem.
Inwestor, który posiada żydowski rodowód, stał się w ostatnich latach ulubionym „chłopcem do bicia“ konserwatystów, a za rządów Trumpa w USA i Orbana na Węgrzech, ataki na niego mają coraz częściej wyraźny podtekst antysemicki. W oczach ultraprawicy jest to człowiek niezwykle niebezpieczny, który ponosi odpowiedzialność niemal za wszystko, co złe, podejrzane i lewicowe. Jestem pewien, że niektórzy uważają, iż Soros ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za kiepską pogodę oraz słabe wyniki reprezentacji USA w piłce nożnej. Jednak jego biografia sugeruje coś zupełnie innego.
Wojnę Soros przetrwał udając skutecznie chrześcijańskie dziecko w przybranej rodzinie. Potem, w obliczu dominacji sowieckiej na Węgrzech, wyjechał do Anglii, gdzie studiował w London School of Economics, pracując jednocześnie jako kelner i bagażowy. W czasie studiów jednym z jego profesorów był austriacki filozof Karl Popper, piewca „otwartych społeczeństw“ i nieprzejednany krytyk wszelkich form autorytaryzmu. Pod wpływem Poppera Soros stał się nie tylko niezwykle zdolnym inwestorem, ale również filantropem i organizatorem ruchu na rzecz propagowania demokracji, szczególnie w Europie Wschodniej. Założona przez niego organizacja o nazwie Open Society Foundation wspierała polską Solidarność i czechosłowacki ruch Karta 77. Na Węgry Soros wysyłał do szkół wyższych i bibliotek kserografy, by walczyć w ten sposób z rządową cenzurą. Płacił też za studia dysydentów wschodnioeuropejskich na Zachodzie, a jednym z jego beneficjentów był nie kto inny, tylko młody Victor Orban.
Po emigracji do USA Soros był zwolennikiem prezydenta Ronalda Reagana, w którym upatrywał skutecznego wroga komunizmu. Później jednak obserwował z narastającym przerażeniem poczynania George’a W. Busha, a Trumpa uznał już dawno temu za jedno z największych zagrożeń dla amerykańskiej demokracji i jest wobec niego niezwykle krytyczny, czym zasłużył sobie zapewne na wysłanie do niego prymitywnej bomby rurowej. Jestem pewien, że w roli demona Soros czuje się w miarę dobrze. Ogniem nie zieje, w przeciwieństwie do jego wrogów.

Andrzej Heyduk

Andrzej Heyduk
Pochodzi z Wielkopolski, choć od dzieciństwa związany z Wrocławiem. W USA od 1983 roku. Z wykształcenia anglista (Uniwersytet Wrocławski), językoznawca (Lancaster University w Anglii) oraz filozof (University of Illinois). Dziennikarz i felietonista od 1972 roku – publikował m. in. w tygodniku „Wprost”, miesięczniku „Scena”, gazetach wrocławskich, periodyku „East European Journal”, mediach polonijnych, dzienniku „Fort Wayne Journal”. Autor słownika pt.: „Leksykon angielskiej terminologii komputerowej” (1991) oraz anglojęzycznej powieści pt.: „The Breslau Conspiracy” (2014).

Na zdjęciu: George Soros fot. Julien Warnand/EPA

Categories: Heyduk

Comments

  1. Yaroon
    Yaroon 8 listopada, 2018, 18:30

    Ty Heyduk jednak jesteś stuknięty 🙂 Że też takiego grzmota trzymają w redakcji DZ. Pewnie ich łachudro czymś przekupujesz, albo szantażujesz- choć z gęby dobrze ci patrzy. Soros to finansowy grandziarz. Na przewrocie w Polsce zarobił grube miliardy, kupując za bezcen surowce z fabryk.

    Reply this comment
    • dosmucacz
      dosmucacz 8 listopada, 2018, 22:26

      Tak długo chłopie produkujesz się na forum DZ, a nie znasz podstawowych reguł. Dla Andrzeja Heyduk każdy,kto zwalcza Trumpa jest tożsamy z aniołem, a Soros jest podstawową podporą ruchu antytrumpowskiego i ładuje w ten „interes” masę pieniędzy. Temu celowi służy wiele fundacji i organizacji finansowanych przez Sorosa ( m.in. Open Society i Media Matters)

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*