Powtórka z historii

Powtórka z historii

W wyniku zamachów terrorystycznych w Paryżu trzydziestu w większości republikańskich gubernatorów w USA ogłosiło, że są przeciwni przyjmowaniu uchodźców z Syrii, gdyż ich zdaniem stwarza to dodatkowe niebezpieczeństwo dla kraju. Gubernator stanu New Jersey i kandydat na prezydenta Chris Christie powiedział nawet, że w swoim stanie nie przyjmie osieroconych dzieci, co sugeruje, iż to właśnie pędraki bez rodziców stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Natomiast demokratyczny burmistrz miasta Roanoke w stanie Virginia zasugerował, iż uchodźców syryjskich można by osadzać „w obozach izolacyjnych”, tak jak przed laty zrobiono w przypadku Amerykanów japońskiego pochodzenia. Być może nie doczytał w podręcznikach, że internowanie Japończyków za rządów prezydenta Franklina D. Roosevelta pozostaje jednym z najbardziej żenujących epizodów amerykańskiej historii.

Wśród tej gubernatorskiej śmietanki antyimigracyjnej znalazł się również Mike Pence z Indiany. W związku z jego sprzeciwem wobec przyjmowania uchodźców 3-osobowa rodzina syryjska, składająca się z byłego właściciela sklepu w Damaszku, jego żony i 4-letniego dziecka, osiedliła się właśnie w stanie Connecticut, a nie w Indianie. Tym samym bohaterski gubernator obronił swój elektorat przed groźnym atakiem terrorystycznym. Rodzinie syryjskiej być może ta zmiana planów wyjdzie w sumie na dobre – Indiana, stan w którym mieszkam, to jedna z najbardziej konserwatywnych i anachronicznych części Unii.

Niestety wszystko to jest smutną powtórką z historii. W latach 30. minionego stulecia zdecydowana większość Amerykanów była przeciwna przyjmowaniu w kraju żydowskich uchodźców z Europy, szukających schronienia przed fanatycznym antysemityzmem Hitlera. Powszechne było wtedy przekonanie, że wszyscy Żydzi to komuniści. W roku 1939 doszło być może do najbardziej niechlubnego wydarzenia wynikającego z tej ksenofobii – u wybrzeży Florydy zawrócono z powrotem do Europy statek „St. Louis”, na pokładzie którego znajdowało się 937 uchodźców żydowskich, w tym wiele dzieci. Wojnę przeżyło później tylko 278 z nich. Innymi słowy, wysłaliśmy tych ludzi na niechybną śmierć.

Tak jak wtedy, dzisiejsze przestrogi przed zgubą, jaka nas wszystkich czeka, jeśli przyjmiemy uchodźców z Syrii, są histerycznym politykierstwem. Oczywiste jest to, że konieczne jest zachowanie ostrożności i odpowiednie sprawdzanie biografii wszystkich ludzi przybywających do USA, ale IS wcale nie potrzebuje swoich wtyczek w szeregach osób uciekających z Syrii czy Iraku. Proces przyjmowania takich ludzi w USA jest skomplikowany i trwa wiele miesięcy. Tymczasem niemal w każdej chwili do Ameryki może przylecieć bez wizy i bez większego sprawdzania jeden z tysięcy zradykalizowanych muzułmańskich obywateli takich krajów jak Francja, Belgia, czy Niemcy. Jest ich tam pod dostatkiem, a wielu z nich nigdy jak dotąd nie weszło w konflikt z prawem, ani też nie zostało skojarzonych z jakąkolwiek działalnością terrorystyczną.

Wszystkim tym, którzy dziś pieją o konieczności budowania murów i wysyłania uchodźców z powrotem do domu, polecam nazwisko Abdulfattaha Jandaliego, uchodźcy z Syrii, który urodził się i wychował w mieście Homs, a potem wyemigrował do USA i studiował w University of Wisconsin.

Jandali miał syna. Ów syn nazywał się Steve Jobs.

Andrzej Heyduk

fot.Divyakant Solanki/EPA

Categories: Heyduk
Tags: felieton, Heyduk

Comments

  1. kalina
    kalina 21 November, 2015, 12:43
  2. Normals
    Normals 21 November, 2015, 19:58

    I po co klamiesz panie Heyduk?Cala Europa budzi sie teraz i dostrzega jak wielki blad zrobila sprowadzajac do siebie muzulmanow.Jak pan skomentuje takie donosy:

    http://fakty.interia.pl/raporty/raport-imigranci-z-afryki/informacje/news-szwedzi-rewiduja-swoja-polityke-bylismy-naiwni,nId,1926055

    http://pl.blastingnews.com/europa/2015/10/kobieta-podsluchala-imigrantow-w-pociagu-nie-wiedzieli-ze-zna-arabski-co-mowili-wideo-00622855.html

    Wiec przestan pan oklamywac i manipuliwac czytelnikow.

    Reply this comment
  3. JASIO
    JASIO 22 November, 2015, 04:34

    Panie Hayduk mam pytanie:
    1.Kim byl Abdul Fattah Jandali uchodzca czy emigrantem a moze na wizie studenckiej F-1?( Abdul Fattah Jandali (Abdulfattah John Jandali) urodził się w syryjskim mieście Hims. Studiował na Uniwersytecie Amerykańskim w Bejrucie, następnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych, aby kontynuować naukę.)
    2.Dlaczego Steven Paul Jobs nie przyjal nazwiska po ojcu(dlatego ,ze biologiczni rodzice pozbyli sie dziecka oddajac do adopcji panstwu Paul i Clarę Jobsów z Mountain View w Kalifornii w 1955 roku.)
    Nagina pan fakty panie Hayduk na to aby udwodnic swoja teze o biednych uchodzcach blakajacych sie po swiecie w poszukiwaniu schronienia.Ciekawe,ze zaden kraj arabski blzszy kulturowo i religijnie Islamowi nie przyjmuje uchodzcow z Syrii,Afganistanu i Iraku.Polecam-Imigranci prawdziwe oblicze https://www.youtube.com/watch?v=P_3Ha4OLlaU oraz 11/13 Atak w Paryżu https://www.youtube.com/watch?v=DH21xUkdEeA&feature=em-uploademail.

    Reply this comment
  4. roman
    roman 22 November, 2015, 09:35

    Ja nie jestem zdziwiony co A. Heyduk wypisuje w swoich felietonach. Od lat prowadzi prymitywna propagande na rzecz totalitarnego lewactwa (demokratow).

    Reply this comment
  5. zza kałuży
    zza kałuży 23 November, 2015, 00:57

    Cała ta antyimigracyjna panika ma sens tylko dla dziennikarzy i dla polityków. Tylko oni zrobią na niej biznes. Zwykły człowiek z wielokrotnie większym prawdopodobieństwem przeniesie się na tamten świat w wyniku swojego obżarstwa, zatkanych żył, ogólnie chorób układu krążenia, raka, nerwowego trybu życia, palenia czy zwykłej grypy. Nie zapominajmy także o wypadkach drogowych czy samobójstwach. Jeszcze nigdy źadni terroryści nie zabili nawet w przybliżeniu tyle Amerykanów, ile samemu strzeliło sobie w łeb albo się powiesiło. Amerykanie są dla siebie o niebo bardziej zabójczy aniżeli wszyscy terroryści świata razem wzięci.
    Miesiąc w miesiąc od ponad pół wieku (a może i dłużej) zabijają na drogach odpowiednik ilości ofiar z 9/11.
    I co? I jajco czyli nic. Nikt na wojnę z GM albo z Toyotą nie idzie, nikt nie wydaje bilionów czy trylionów dolarów na bezpieczniej zaprojektowane i zbudowane samochody i na inteligentne, bezpieczne drogi.
    3 tysiące trupów miesiąc w miesiąc. Rocznie 2 albo 3 miliony rannych osób w wypadkach drogowych. I wszyscy uważają, że tak musi być. Jest spoko, żadnych histerii w mediach. Nikt się nie podnieca.
    Grypa zabija 30 tys. ludzi rocznie i jest git.
    Ludziska są durne co cud gdyż dają sobą manipulować dziennikarzom i politykom.
    I to jeszcze na takie mało ważne tematy.
    W Paryżu zabili 130 ludzi.
    Straszne! Wojna! Koniec świata!
    130 osób Amerykanie zabiją swoimi autami w półtora dnia.
    Bez piśnięcia myszki na ten temat.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*