Brigitte Bardot napisała książkę o zwierzętach i romansach

Brigitte Bardot napisała książkę o zwierzętach i romansach

W najnowszej książce 83-letnia Brigitte Bardot, ikona francuskiego kina i symbol seksu w latach 50. i 60., opisuje swoją walkę o prawa zwierząt, ale też dzieciństwo, romanse i ciężką chorobę. Wspomnienia pojawią się w czwartek we francuskich księgarniach.

„To rodzaj testamentu, który na zawsze utrwali moje przekonania i nadzieje. Będzie moim dziedzictwem” – napisała w „Larmes de combat” (Łzach walki) Bardot.

Na 250 stronach słynna aktorka, która od lat angażuje się w walkę o prawa zwierząt, przekonuje, że to dzięki nim sława nie przewróciła jej w głowie. Ujawnia, że już w dzieciństwie czuła, że jest zwierzęciem.

„Nie należę i nie chcę należeć do rasy ludzkiej. Czuję się inna, niemal nienormalna” – wyjaśniła w rozmowie z agencją AFP.

Brigitte Bardot, która sama nazywa się „żywą legendą”, stała się sławna w wieku 22 lat dzięki roli w filmie „I Bóg stworzył kobietę” z 1956 roku. Reżyserem filmu był Roger Vadim, za którego wyszła później za mąż i który – jak opowiada artystka – otworzył jej oczy na warunki zabijania zwierząt w rzeźniach.

W 1973 roku Bardot porzuciła karierę aktorki i poświęciła się całkowicie „pionierskiej walce” o prawa zwierząt. „Moja pierwsza część życia była zaledwie brudnopisem mego istnienia”, podczas gdy druga przyniosła „odpowiedzi na pytania, które wcześniej sobie zadawałam” – wspomina.

W książce znajdziemy anegdoty z czasów, kiedy zajmowała się obroną fok, zakładała fundację i piętnowała po kolei: walki byków, polowania, ogrody zoologiczne czy przemysł hodowlany i futrzarski. Walczyła też o wprowadzenie zakazu spożywania koniny i wciąż ma nadzieję, że przed śmiercią osiągnie ten cel.

Na celowniku aktorki znaleźli się w książce m.in. były prezydent Francji Nicolas Sarkozy i obecny minister środowiska Nicolas Hulot. Obaj okazali się „wielkim rozczarowaniem”, nie spełniając oczekiwań Bardot dotyczących ochrony koni i wilków.

Bardot jest wegetarianką, żyjącą wraz z licznymi zwierzętami w domu w Saint-Tropez w południowo-wschodniej Francji. Uznając je za „najbliższą rodzinę”, opisuje trudne relacje z synem Nicolasem, z którym najpierw zerwała kontakty, a następnie „znormalizowała” stosunki.

Była gwiazda powraca w książce do dawnych romansów, m.in. z piosenkarzem i kompozytorem Serge’em Gainsbourgiem. Przywołuje też swoją walkę z nowotworem piersi.

Pięciokrotnie skazana za podżeganie do nienawiści rasowej, Bardot twierdzi w książce, że „nigdy nikogo nie namawiała do rasizmu i nie sądzi, by podsycała nienawiść rasową”. Sprzeciwia się natomiast praktykowanemu przez żydów i muzułmanów ubojowi rytualnemu, polegającemu na przecięciu gardła zwierzęciu żyjącemu i przytomnemu. AFP przypomina, że wyroki dotyczyły wypowiedzi, w których Bardot oskarżała muzułmanów o „niszczenie nas i naszego kraju” lub nazywała ich „żebrakami, którzy bezczeszczą kościoły, aby przekształcić je w chlewy”.

Aktorka przyznaje się czytelnikom do strachu przed śmiercią, z powodu którego nawiązała „osobistą relację z Najświętszą Dziewicą”. Ma nadzieję, że jej „wizyta na Ziemi nie pójdzie na marne, a dusza znajdzie spokój”.

„Już nigdy nic więcej nie napiszę” – powiedziała aktorka agencji AFP. (PAP)

Na zdjęciu: Brigitte Bardot fot.Oliver Weiken/EPA/REX/Shutterstock

Categories: Ciekawostki, Gwiazdozbior

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*