Bogaci są inni niż ja i ty

Bogaci są inni niż ja i ty

Dzisiaj rano czytałem artykuł o Kongresie Stanów Zjednoczonych. Okazuje się, że większość kongresmenów i senatorów to milionerzy. Najbogatszy z senatorów ma majątek warty około 90 milionów dolarów, najbardziej majętny kongresmen jest warty 135 milionów. Nie wiem, jaki majątek posiada nasz obecny prezydent, ale ocenia się, że jakieś trzy miliardy dolarów, plus minus miliard.
Ale nie piszę tego po to, żeby jęczeć i narzekać na bogaczy, którzy zasiadają w rządzie. Pojęczę i ponarzekam na wszystkich bogatych.
To, co od zawsze niezwykle zdumiewa mnie u bogatych ludzi, to bardzo nikły kontakt, jaki mają z nami wszystkimi. Mam 70 lat, żyję w Ameryce przez prawie całe swoje życie, uczyłem się w publicznych i prywatnych szkołach, mam doktorat dobrego uniwersytetu i przez ponad 45 lat wykładałem na amerykańskich uczelniach – a do tej pory nie spotkałem na swojej drodze bogatej osoby. Takiej naprawdę bardzo bogatej, z własnym jachtem, odrzutowcem i osobistym asystentem do rezerwowania stolika na lunch.
Gdzie oni się wszyscy podziali?
W swoim życiu spotkałem różnych ludzi. Bezrobotnych, rolników, lekarzy, robotników, żebraków, bezdomnych, profesorów, modelki, biznesmenów, pisarzy – tysiące ludzi z klasy pracującej i średniej, ale nigdy nie spotkałem żadnego bogacza. Co więcej, nigdy nie spotkałem osoby, która zna któregoś z nich.
Gdzie są bogaci? Czy mieszkają na jakichś odizolowanych wyspach? Czasami podejrzewam, że właśnie tak jest. Pamiętam, że kiedyś pojechaliśmy z żoną na wakacje na wyspę św. Marii, położonej niedaleko wybrzeża Georgii. Ta wyspa połączona była mostem z inną wyspą. Ale wstęp na nią mieli tylko jej bogaci mieszkańcy. Skąd o tym wiem? Bo przejazdu przez most pilnowali uzbrojeni ochroniarze. Rozmawiałem z jednym z nich, kiedy nie pozwolił mi jechać dalej.
Czy jestem jedynym człowiekiem w tym kraju, który nigdy nie spotkał bogacza? Nie sądzę. Jedną z moich ulubionych książek jest „Wielki Gatsby” F. Scotta Fitzgeralda. To opowieść o biednym chłopaku, który pragnie być bogaty. Fitzgerald napisał o bogatych chyba najmądrzejszą rzecz, jaką kiedykolwiek czytałem, że „bogaci są inni niż ja i ty”.
Długo zastanawiałem się nad tym zdaniem. W jaki sposób bogaci są inni niż ja i ty? W końcu po latach rozmyślań, znalazłem odpowiedź.
Są niewidzialni.

The Rich are Different from You and I

I was reading an article earlier this morning about the Congress of the United States of America. It looks like a majority of our senators and representatives are millionaires. The wealthiest senator is worth about 90 million, the wealthiest representative about 135 million. I don’t know what our current president is actually worth but it’s estimated to be about 3 billion, give or take a billion.
But I’m not here today to whine and complain about the rich men who run our government. I’m here to whine and complain about rich people in general.
What always amazes me about rich people is how little contact they have with the rest of us.

I’m 70 years old, have lived in America most of my life, have been educated here in private and public schools, have a PhD from a major university, have taught in American universities for almost 45 years–and still I have never met a rich person, I mean a really rich person, somebody with a yacht or a jet and a personal assistant to manage his lunch dates.

Where do the rich keep themselves?

I’ve met all kinds of people in my life, unemployed people, farmers, doctors, artists, factory workers, peddlers, homeless folks, professors, fashion models, business people, writers, lower and middle class people by the thousands, but I have never met a rich person. I have never even met a person who had met a rich person!

Where are the rich people?

Do they live on special islands off the coast of America?

I sometimes suspect that may be true. One time I went to St. Mary’s Island off the coast of Georgia for a vacation with my wife Linda, and that island was connected to another island by a bridge. However, you couldn’t get across that bridge unless you were one of the rich folks living on that island. 

How do I know this?

There were armed guards (security professionals) stationed at the foot of the bridge. I asked one of them before he told me I couldn’t go any farther.

Am I the only one who has never met a rich person?

I don’t think so. 

One of my favorite books is F. Scott Fitzgerald’s THE GREAT GATSBY, a novel about a poor kid who wants to be rich. Fitzgerald said probably the smartest thing I have ever heard about rich people. He said the „rich are different from you and me.”
I remember pondering this statement for a long long time. How are rich people different from you and I? And I think that all those years of pondering, I’ve finally come up with an answer. 

They are invisible.
John Guzlowski

amerykański pisarz i poeta polskiego pochodzenia. Publikował w wielu pismach literackich, zarówno w USA, jak i za granicą, m.in. w „Writer’s Almanac”, „Akcent”, „Ontario Review” i „North American Review”. Jego wiersze i eseje opisujące przeżycia jego rodziców – robotników przymusowych w nazistowskich Niemczech oraz uchodźców wojennych, którzy emigrowali do Chicago – ukazały się we wspomnieniowym tomie pt. „Echoes of Tattered Tongues”. W 2017 roku książka ta zdobyła nagrodę poetycką im. Benjamina Franklina oraz nagrodę literacką Erica Hoffera, za najbardziej prowokującą do myślenia książkę roku. Jest również autorem dwóch powieści kryminalnych o detektywie Hanku Purcellu oraz powieści wojennej pt. „Road of Bones”. John Guzlowski jest emerytowanym profesorem Eastern Illinois University.

John Guzlowski’s writing has been featured in Garrison Keillor’s Writer’s Almanac, Akcent, Ontario Review, North American Review, and other journals here and abroad.  His poems and personal essays about his Polish parents’ experiences as slave laborers in Nazi Germany and refugees in Chicago appear in his memoir Echoes of Tattered Tongues.  Echoes received the 2017 Benjamin Franklin Poetry Award and the Eric Hoffer Foundation’s Montaigne Award for most thought-provoking book of the year.  He is also the author of two Hank Purcell mysteries and the war novel Road of Bones.  Guzlowski is a Professor Emeritus at Eastern Illinois University.

 

fot.Pixabay.com

Categories: Guzlowski

Comments

  1. SARA
    SARA 23 maja, 2019, 13:41

    temat bardzo na czasie , ci bogaci odizolowuja sie od takich ,jak TY i JA ,
    nie chce nas znac, jestesmy dla nich nizsza rasa ludzi i nami gardza
    obecny prezydent jest najlepszym tego przykladem.
    ALE MAILE I LISTY PO KASE WYSYLA WLASNIE DO NAS
    SUPPORT FOR TRUMP., SEND $$$$$$$$.

    Reply this comment
  2. Stateless Steve
    Stateless Steve 24 maja, 2019, 14:58

    I have an MFA in poetry and have read at least 1000 books of poems. John is just amazing. His writing stands with the very best. You are so very lucky to have him as a contributor

    Reply this comment
  3. Christina Pacosz
    Christina Pacosz 25 maja, 2019, 09:15

    If the rich are invisible – maybe they are all out on golf courses and islands, too – then that might explain why they seem to have an innate ability to never actually see the poor among them. Love your articles in The Polish Daily News. My family read the paper in Detroit. My grandmother especially enjoyed the news in Polish. Keep up the good work!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*