Olga Tokarczuk i literacki Nobel / Olga Tokarczuk and the Nobel Prize for Literature

Olga Tokarczuk i literacki Nobel / Olga Tokarczuk and the Nobel Prize for Literature

Kiedy obudziłem się wczoraj rano (10 października – przyp. red.), pierwszą rzeczą, którą zobaczyłem na iPad’zie była wiadomość jednego z serwisów, że polska pisarka Olga Tokarczuk dostała literackiego Nobla, razem z pisarzem austriackim – Peterem Handke.
Nie zważając na moje 71-letnie chore kolana, wyskoczyłem natychmiast z łóżka. Byłem podekscytowany i taki szczęśliwy kiedy zobaczyłem razem wyrazy „Olga Tokarczuk” i „Nobel”. Wprawdzie nie przeczytałem zbyt wielu jej powieści, ale to, co przeczytałem, okazało się być niezmiernie wciągające, pomysłowe i inspirujące.
Słysząc, że zdobyła nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, przypomniałem sobie moment, kiedy usłyszałem, że polski poeta Czesław Miłosz zdobył Nobla. Jego zwycięstwo w 1980 roku bardzo zmieniło moje życie. Do tego czasu byłem polskim imigrantem, który nie chciał mieć nic do czynienia z Polską i polsko-amerykańską kulturą. W college’u i na studiach pracowałem nad moim licencjatem, magisterium, a w finale nad doktoratem z literatury amerykańskiej i ostatnią rzeczą, o której myślałem byli poeci i pisarze z Polski. Polska to był ten „stary świat” po drugiej stronie ciemnego i ekspansywnego oceanu. I jeśli o mnie chodziło – to powinna tam zostać.
Wszystko zmieniło się, kiedy Miłosz dostał Nobla i zacząłem czytać jego poezje i eseje. Pokazał mi Polskę, jakiej nie znałem; Polskę, która zainspirowała mnie do przeczytania jej historii, ponownego nauczenia się języka, spotykania ludzi, a nawet bycia jednym z nich – choćby tylko jako turysta. Po raz pierwszy – kiedy czytałem to, co napisał Miłosz – poczułem, że chcę być na tyle Polakiem, na ile mogę nim być.
Więc kiedy usłyszałem, że Olga Tokarczuk dostała Nobla, to znów poczułem to, co czułem wtedy, kiedy wygrał Miłosz. Nie tylko poczułem się na nowo połączony z Polską, ale pomyślałem, że są czytelnicy w polskiej diasporze, którzy skorzystają z tej możliwości i odnowią swoje więzi z Polską tak, jak zrobiłem to ja, kiedy wygrał Miłosz.
I jestem pewien, że są tacy czytelnicy, którzy połączą się na nowo z Polską poprzez twórczość Olgi Tokarczuk. Ale są i inni, wiele innych głosów, które starają się uciszyć Tokarczuk, stłamsić jej pisarskie osiągnięcia zatopić jej zalety, jako pisarza i odwrócić uwagę od jej talentu.
Niemal natychmiast po odkryciu, że Tokarczuk zdobyła Nagrodę Nobla zajrzałem do internetu, aby sprawdzić, co media społecznościowe robią z tak wielkim zaszczytem, którego dostąpiła. To co znalazłem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Na jednej z popularnych stron na Facebooku poświęconej Polsce, użytkownicy nazwali ją “dziwka”, “pi**a” i “idiotka”. Pisali, że ona nawet nie jest Polką, ale w zasadzie antypolską Ukrainką. Potępiali ją za to, że nie jest katoliczką, że jest pro-żydowska, pro-LGBT, że jest walczącą z mężczyznami feministką i nazistką – co ciekawe – jednocześnie.
Rzeczywiście, jednym z najczęściej pokazywanych zdjęć Tokarczuk, które widziałem we wszystkich mediach społecznościowych było zdjęcie z nią stojącą z grupą ludzi, podczas wystawy sztuki nowoczesnej przed czymś, co wygląda na obraz, na którym krzyż przeobraża się w swastykę.
Dla mnie jedną z najbardziej interesujących rzeczy w całym tym ataku na Olgę Tokarczuk było to, że nikt – muszę to powtórzyć – NIKT nie wspomniał ani jednym słowem o tym, co napisała.
Oskarżenia i ataki są, ale we wszystkich tych mediach społecznościowych, które odwiedziłem, nic nie wskazuje na to, że każdy, kto je wysuwa, przeczytał chociaż jedną z jej powieści lub inne jej prace. Jeden z komentujących napisał nawet, że odmawia czytania czegokolwiek, co napisała Tokarczuk, a powodem tego jest to, co napisano o niej w mediach społecznościowych.
Co zatem powinniśmy zrobić w obliczu potopu negatywnych oskarżeń i insynuacji wobec Olgi Tokarczuk?
Odpowiedź jest prosta. Czytajmy jej książki.
Mam w planie jako następną przeczytać jej powieść „Bieguni”, a po niej „Księgi Jakubowe”, jak tylko zostaną przetłumaczone na język angielski w najbliższej przyszłości. Mogę nawet przeczytać ponownie „Prowadź swój pług przez kości umarłych”.
Dołącz do mnie w odkrywaniu swoich osobistych znaczeń w tym, co chce nam przekazać Olga Tokarczuk.

Olga Tokarczuk and the Nobel Prize for Literature

When I woke up yesterday morning, the first thing I saw on my iPad was a news note from one of the online news services that Polish novelist Olga Tokarczuk had just won the Nobel Prize for Literature along with Austrian novelist Peter Handke.
Despite my 71-year old bum knees, I leapt immediately out of bed. I was so excited and happy when I saw Olga Tokarczuk’s name and the word Nobel. Although I have not read much of her fiction, what I have read I have found to be absolutely engrossing and imaginative and inspiring.
Hearing that she won the Nobel Prize for Literature reminded me of when I heard that Polish poet Czeslaw Milosz won the prize. His winning in 1980 pretty much changed my life. Up to that point, I was a Polish immigrant who wanted nothing to do with Poland or Polish-American culture. In college and in grad school, I worked on my BA, MA, and finally my PhD in American Literature, and the last thing I wanted to think about was the poets and novelists and writers of Poland. Poland was that Old World on the other side of a dark and expansive ocean, and as far as I was concerned it should just stay there.
That all changed when Milosz won the Nobel Prize and I started reading his books of poems and essays. He showed me a Poland I had never seen before, a Poland that inspired me to read its history, re-learn its language, meet its people, and even be one of its people – if only as a tourist. For the first time, as I read Milosz’s writings, I felt I wanted to be as Polish as I could be.
So when I heard that Olga Tokarczuk had won the prize, I felt again much of what I felt when Milosz won the prize. Not only did I again feel reconnected to Poland, I thought that there were readers in the Polish Diaspora who would have the opportunity to connect with Poland the way I did when Milosz won.
And I’m sure that there are such readers, reconnecting with Poland through the voice of Olga Tokarczuk, but there are other voices, many other voices, that are trying to silence Tokarczuk, drown her virtues as a writer, and turn everyone away from the gifts she has.
Almost immediately after discovering Tokarczuk had won the Nobel Prize, I went online to see what social media was making of this great honor given to her. What I found was not what I expected to find.
On one of the popular Facebook pages devoted to Poland, people were calling her a “bitch,” a “cunt,” a “traitor,” and an “idiot.” They were saying she wasn’t even Polish, that in fact she was an anti-Polish Ukrainian. They were also condemning her for being anti-Catholic, pro-Semitic, pro-LGBTQ, a man-slamming feminist, and a Nazi – interestingly — all at the same time. In fact, one of the frequent images of Tokarczuk I saw at this social media site and other social media sites was of her standing with a group of people at a modern art exhibit in front of what looks like a painting of a cross being transformed into a swastika.
For me, one of the interesting things about this onslaught of attacks on Olga Tokarczuk is that no one, I must repeat, NO ONE, has said a single word about what she has written. The accusations and attacks are there, but there is nothing in all of the social media sites I’ve gone to that indicates that anyone making these accusations has read even one of her novels or other writings. One commentator in fact says he refuses to read anything by Tokarczuk because of what other people are saying about her on social media.
So, what should you and I do faced with this deluge of negative accusations and insinuations against Olga Tokarczuk?
The answer is simple. We read her books.
I plan to read her novel Flight next, and after that The Books of Jacob, when the English translation appears in the near future. I may even re-read her novel Drive Your Plow over the Bones of the Dead.
Join me in discovering your own sense of what Olga Tokarczuk is up to.

John Guzlowski

amerykański pisarz i poeta polskiego pochodzenia. Publikował w wielu pismach literackich, zarówno w USA, jak i za granicą, m.in. w „Writer’s Almanac”, „Akcent”, „Ontario Review” i „North American Review”. Jego wiersze i eseje opisujące przeżycia jego rodziców – robotników przymusowych w nazistowskich Niemczech oraz uchodźców wojennych, którzy emigrowali do Chicago – ukazały się we wspomnieniowym tomie pt. „Echoes of Tattered Tongues”. W 2017 roku książka ta zdobyła nagrodę poetycką im. Benjamina Franklina oraz nagrodę literacką Erica Hoffera, za najbardziej prowokującą do myślenia książkę roku. Jest również autorem dwóch powieści kryminalnych o detektywie Hanku Purcellu oraz powieści wojennej pt. „Road of Bones”. John Guzlowski jest emerytowanym profesorem Eastern Illinois University.

John Guzlowski’s writing has been featured in Garrison Keillor’s Writer’s Almanac, Akcent, Ontario Review, North American Review, and other journals here and abroad.  His poems and personal essays about his Polish parents’ experiences as slave laborers in Nazi Germany and refugees in Chicago appear in his memoir Echoes of Tattered Tongues.  Echoes received the 2017 Benjamin Franklin Poetry Award and the Eric Hoffer Foundation’s Montaigne Award for most thought-provoking book of the year.  He is also the author of two Hank Purcell mysteries and the war novel Road of Bones.  Guzlowski is a Professor Emeritus at Eastern Illinois University.

 

Na zdjęciu: Olga Tokarczuk
fot.Maciej Kulczynski/EPA-EFE/Shutterstock

Categories: Guzlowski

Comments

  1. Edward
    Edward 21 października, 2019, 16:29

    Bob Dylan który nie jest pisarzem i nie napisał ani jednej książki – też dostał Literacką Nagrodę Nobla. A przewodniczący jury literackiej Nagrody Nobla gwałcił kobiety i niektórym obiecywał nagrodę Nobla. Teraz siedzi w więzieniu. Proszę nie ekscytować się samymi nagrodami, bo nagrody dla współczesnych artystów, jest jak transfuzja krwi dla zombi. Nie istnieją bez nagrody. Dzisiaj wystarczy źle pisać o Polsce i Nagroda Nobla w kieszeni.

    Reply this comment
    • john guzlowski
      john guzlowski 22 października, 2019, 12:17

      You don’t have to write a novel to be considered for the Nobel prize. In fact, the Nobel prize has been won by writers who are known for their poems, plays, essays, and even histories (Winston Churchill)! And Dylan was not the first writer of songs to win the Nobel Prize. Indian writer R. Tagore won one in 1913 primarily for his “Song Offerings.” And the winners haven’t always lauded the people of the countries they live in. TS Eliot famously said of the British “I have Not thought death had undone so many.”

      Reply this comment
    • Normals
      Normals 22 października, 2019, 21:28

      O takich właśnie ludziach jak Edward pisze autor tekstu . Mali , bez szacunku do osiągnięć i dorobku innych mimo że sami sobą zbyt wiele nie reprezentują zawsze są pierwsi żeby potępić innych mimo że sami nie osiągnęli nic plują na tych których docenił świat .Tacy ludzie są najczęściej bohaterami książek Olgi Tokarczuk , sfrustrowani mali ludzie o prostych instynktach i podstawowych potrzebach bez szerszych perspektyw za to z przerostem ego . Cytowałem niedawno fragment powieści Olgi Tokarczuk jaką zacząłem ostatnio czytać jaki zrobił na mnie duże wrażenie bo doskonale wpisuje się w to co dzieje się dziś z polskim społeczeństwem ….
      ” Ksiądz czuje się tak, jakby wygłaszał herezję, i właściwie nie wie, dlaczego to mówi milczącemu Żydowi. Chce, żeby tamten go wziął za przyjaciela, nie wroga. Ale czy to będzie możliwe? Może da się porozumieć,mimo że nie zna się swoich języków ani obyczajów, ani siebie nawzajem,ani swych rzeczy i przedmiotów, ani uśmiechów, gestów dłoni czyniących znaki, niczego; więc może da się porozumieć za pomocą książek? Czyto właśnie nie jest jedyna możliwa droga? Gdyby ludzie czytali te same książki, żyliby w tym samym świecie, tymczasem żyją w innych, jak ci Chińczycy, o których pisał Kircher. A są i tacy, całe mnóstwo, co nie czytają wcale, ci mają umysł uśpiony, myśli proste, zwierzęce, jak owi chłopi o pustych oczach. Gdyby on, ksiądz, był królem, nakazałby jeden dzień pańszczyzny na czytanie przeznaczyć, cały stan chłopski zagoniłby do ksiąg i od razu inaczej wyglądałaby Rzeczpospolita. Może to jest nawet kwestia alfabetu że nie istnieje tylko jeden, lecz jest ich wiele, a każdy inaczej buduje myśli. Alfabety są niczym cegły — z jednych, wypalonych i gładkich,powstają katedry, z innych, gliniastych i szorstkich, zwykłe domy. I choć łaciński z pewnością najdoskonalszy, to przecież, zdaje się, Szor nie zna łaciny…”

      Reply this comment
      • john guzlowski
        john guzlowski 25 października, 2019, 13:26

        Normals, thank you for your comment. I think that you are right. We live in a world that getting so crowded that we feel our only response is to push back against those who are not like us. We recent the differences in language, customs, clothing, ethnicity, literacy, religion, even the sports teams others follow. Everything presses against us and makes us angry.

        What can we do?

        Push back more?

        Accept the difference?

        I suspect that accepting difference is the only way.

        Rejecting difference leads to hate, anger, killing.

        Reply this comment
  2. Bricoleuse
    Bricoleuse 21 października, 2019, 18:46

    Will definitely read her books.

    Reply this comment
  3. Mark
    Mark 21 października, 2019, 19:08

    Thank you for this column. I was similarly dismayed by the hatred directed toward Tokarczuk. When I lived in Poland in the early 90s I was constantly stunned and surprised by how much everyday Poles embraced their country’s literature. What’s happened. The irrational hatred spewed on social media about this fine writer is insane to me. Is it nothing more than extreme Polish Exceptionalism? Are so many Poles convinced their crap sometimes stinks?

    Reply this comment
  4. Jadzia (Hedwig Gorski)
    Jadzia (Hedwig Gorski) 22 października, 2019, 10:38

    I was an avid reader of Olga T. books before. House of Day House of Night is a good get-acquainted novel. Loved Primeval. The section about the old homeless woman in Flights is some of the best fiction I ever read. Really glad to read your article.

    Reply this comment
  5. Yankes
    Yankes 22 października, 2019, 11:08

    Bardzo sie ciesze z nagrody Nobla dla p. Tokarczuk ,a ” Dom dzienny Dom nocny” to niesamowita inteletualna podroz po ” dwoch domach tym prawdziwym i ty umiejscowionym w innym czasie
    „….polecam….Kocham tez Dylana – a jego ” Most of the Time” to przestrzen w ktora ludzie powinni zanurzac sie zdecydowanie czesciej…. Natomiast „Dzisiaj wystarczy źle pisać o Polsce i Nagroda Nobla w kieszeni ” mnie przeraza….mysle ze jest to stwierdzenie mocno przesadzone

    Reply this comment
    • Anonim
      Anonim 25 października, 2019, 13:37
    • john guzlowski
      john guzlowski 25 października, 2019, 13:37
    • Edward
      Edward 30 października, 2019, 04:29

      Yankes przyjacielu, ty przy tych cymbałach ‚zza kałuży” w ogóle zdurniałeś. Pamiętam jak Giedroyć wypowiadał się w szczecińskiej telewizji, że nie wróci do Polski, bo nie lubi Polski i Polaków. A ci idioci z miejskiej rady nadali nazwę ronda jego imieniem. Bezmózgowcy. A wracając do Tokarczuk. Przypomnijmy, że Olga Tokarczuk otrzymała Literacką Nagrodę Nobla „za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia”. Toż to zwykłe pier*olenie o Szopenie, bełkot.”– Pani Tokarczuk najwyraźniej rychtowana jest na laureatkę literackiego Nobla, z czego najwyraźniej zdaje sobie sprawę i uwija się jak w ukropie, żeby własnymi siłami pomóc bogini Fortunie – pisał w swym felietonie z kwietnia 2017 roku Michalkiewicz.’– Pani Olga Tokarczuk znakomicie wpisuje się w „pedagogikę wstydu”, w ramach której już od początku 1990 roku, kiedy to, wraz z „upadkiem komunizmu” pojawiły się widoki na uczynienie z Polski żerowiska dla żydowskich organizacji przemysłu holokaustu, rozmaici ochotnicy nieubłaganym palcem kłują Polaków w chore z nienawiści oczy. Pani Tokarczuk nie daje się w tej konkurencji nikomu wyprzedzić, no, może z wyjątkiem nieboszczyka Jerzego Kosińskiego – dodał S. Michalkiewicz. ” Olga Tokarczuk to rzeczywiście świetna pisarka. W latach 90. pisała na przykład donosy na polskich antysemitów na zlecenie obcej (Izraelskiej/ ambasady. -Tomasz Sommer. Nuraj ahoj .

      Reply this comment
  6. Ezy
    Ezy 22 października, 2019, 13:09

    A ja tej nagrody nie pojmuję. Czytałam wprawdzie tylko jedną książkę pani Tokarczuk i to na siłę. Nie uznaję za dobrego pisarza kogoś, kto od razu nie potrafi wciągnąć czytelnika w treść i zmusza go do czekania z nadzieją , źe coć się wreszcie wydarzy. Zdecydowanie na Nobla nie zasługuje. A jeśli ktoś twierdzi inaczej, to nie zna dobrej literatury.

    Reply this comment
  7. Christina Pacosz
    Christina Pacosz 22 października, 2019, 15:05

    I too had a similar response when Czeslaw Milosz won the Nobel prize for literature. Oh the books I ordered from the small Port Townsend, Washington library on interlibrary loan. I steeped myself in everything Polish and Slavic. He was Lithuanian after all, and so are some of my people. I am looking forward to reading Olga Tokarczuk. I haven’t been reading much due to grief and loss and ill health, so I look forward to reading her soon. We live now in an extremely misogynistic world. Thank you, John, for spreading the good word about her.

    Reply this comment
  8. Edward
    Edward 24 października, 2019, 00:04

    Oczywiście lemingi myślą jak cały mainstream. Bezmózgowcom każ bić brawa -to biją, powiedzą żeby cmokali z zachwytu, że tak należy -to cmokają. Bezmyślna pulpa, bez własnego rozumu. Dostrzegacie „genialność” tylko dlatego, że dostała nagrodę Nobla. Pan Guzłowski wymienił innych laureatów, co świadczy, że Nagroda Nobla przyznawana jest, bo „tak się widzi” starym dziadom, którzy na pewno nie czytają a nagrodę dają ze względów politycznych. Bezzasadna jest Nagroda Nobla w dziedzinie literatury jeżeli dostają nie pisarze. To tak, jak człowiek który nie umie pływać, dostaje medal za pływanie „żabką” klasycznie. Jasne? A oto pseudo-literacka wypowiedź noblistki Tokarczuk. Cyt: „Polska to fajny kraj, ale wkurza mnie”. Prawda, że prymityw? Tak może mówić kucharka a nie pisarka noblistka. Jaka nagroda-taka pisarka. Pamiętajmy też że Stalin dwa razy został człowiekiem roku a Hitler był mianowany do człowieka roku.

    Reply this comment
    • Normals
      Normals 26 października, 2019, 16:57

      Edward z płytkim umysłem próbuje narzucać narrację tak jakby faktycznie miał coś wartościowego do powiedzenia ale kiedy przeczytałem cytat jaki przytoczył złożony z sześciu wyrazów i przecinka , kompletnie wyrwany z kontekstu to się poddałem . O czym można polemizować albo prowadzić jakąkolwiek merytoryczną dyskusję z kimś kto z tysięcy stron napisanych przez Olgę Tokarczuk i setek jej wypowiedzi zadecydował że właśnie te 6 wyrazów ( i przecinek) najlepiej określą czy Pani Tokarczuk zasługuje na Nobla czy nie . Dzięki Bogu to nie Edward decyduje o tym kto i za co otrzymuje Nobla a jedyne co Edward może uczynić to wylać jad i poujadać trochę na kogoś kto osiągnął sukces o jakim Edward może sobie pomarzyć …..

      Reply this comment
      • Edward
        Edward 27 października, 2019, 12:27

        Dzisiaj wystarczy popierać homoseksualistów, dewiantów, zboczeńców i mówić, że to normalność, wystarczy być lewakiem, nienawidzić narodowców, narodu (za wyjątkiem Izraelitów) opluwać kościół, jego ideologię (pomińmy księży-pedofili, bo nie o nich tu chodzi, a o ideologię) a dewianci, mainstream, lewackie profesory będą bić brawo i nagradzać. Wszystko co jest normalne, niewyuzdane, niezboczone – jest dla nich obrzydliwe, nie mogą tego ścierpieć. Nagrodzą samego diabła byleby był anty-katolicki, miał/a normalną rodzinę…a fe, to nie nasz bohater -to nasz wróg. Tokarczuk wyczuła koniunkturę, że wystarczy (tak jak Miłosz) nie lubić Polski, a Nagrodzą Noblem. Gdyby Wisława Szymborska pochwaliła Hitlera, czy dostałaby Literacką Nagrodę Nobla? A Stalina większego zbrodniarza od Hitlera Szymborska chwaliła. Zacznijcie samodzielnie myśleć, zastanawiać się i rozważać, bo bezmyślność wasza jest porażająca.

        Reply this comment
  9. john guzlowski
    john guzlowski 25 października, 2019, 13:46

    Let me offer you a valuable lesson in how to talk to someone.

    If you want to have someone listen to you, don’t immediately attack him as a lemming or a fool or whatever.

    If you do, the person reading your statement will assume you can’t have a conversation and won’t bother reading what you’ve written.

    Reply this comment
    • Edward
      Edward 25 października, 2019, 16:42

      Pozwolisz, że nie skorzystam z Twoich rad. Nie chcę być poprawny politycznie i zgadzać się – bo tak chce tłum (motłoch). To tacy jak Ty bezkrytycznie hajlują nowemu wodzowi, nowemu guru i nie nie ważne czy to jest pisarz, czy führer. Powtarza, Ta Ukrainka dostała Nobla dlatego, że jest antypolska. To takie odreagowanie się Szwedów (Francuzów, Szwajcarów) i Zachodniej Europy za kolaborowanie z nazistami. Polacy są źli bo…są źli. Tak pisze rezunka Olha. Ukrainka spadkobierczyni UPA i SS-Galizien (14 Dywizja) nienawidzi Polski i Polaków.

      Reply this comment
      • john guzlowski
        john guzlowski 28 października, 2019, 08:05

        Attacking someone for “political correctness“ is simply a way of avoiding a discussion. People who do this have thoughtlessly accepted some kind of belief system and will stand for it no matter how thin and indefensible it is.

        Reply this comment
        • Edward
          Edward 30 października, 2019, 03:53

          Jak z panem mam dyskutować o polskiej literaturze jak nie zna pan języka polskiego. A pański bełkot o poprawności politycznej i kazuistyczne wywody – tylko zaciemniają dyskusję. Udowodnij mi, że się mylę albo kłamię. Nie potrafisz, to „ruki pa szwam”. Nikt za granicą nie będzie czytać tych wypocin Tokarczuk, jej smędzenia, mendzenia – narzekania na Polskę i Polaków. Przecież od razu widać,że cwane babsko pisało pod publikę, czyli pod degeneratów z noblowskiej komisji. Przecież te obleśne stare dziady przez dziesiątki lat ukrywali, że przewodniczący literackiej Komisji Noblowskiej gwałci kobiety, zastrasza świadków. To moralne dno – a nie komisja. Śmiecie ubrani w smokingi. Nadążasz. Pomyśl czasem pod prąd, nie lękaj się. Wiem, że jest z natury pochlebcą i dla własnej kariery będziesz chwalił kogo ci tylko wskażą.

          Reply this comment
      • Normals
        Normals 28 października, 2019, 23:02

        Edward , ciebie człowieku trzeba leczyć . Z jednej strony niby oburzasz się na rzekomy atak na kościół czy moralność żeby za chwilę wylać cała swoją frustrację i nienawiść . I ty śmiesz pouczać innych ? A czego ty chcesz uczyć innych ? Nienawiści do tego czego nie rozumieją ? Może tolerancji ? A może miłości do bliźniego jaką powinien wpoić ci twój kościół z proboszczem ? Gdybyś był takim obrońcą wiary za jakiego się uważasz to byś postępował zgodnie z dekalogiem i naukami Jezusa a zapewniam cię że tam nie uczą nienawiści ale miłości i empatii . Przestań więc bluźnić i powoływać się na Boga którego kompletnie nie rozumiesz bo z kościoła którego tak bronisz Bóg się dawno wyprowadził …..

        Reply this comment
        • Edward
          Edward 30 października, 2019, 03:30

          Normals ty jesteś dla mnie po prostu tępy kmiot. Jakby ci owcze bubki zawinęli w pazłotko i powiedzieli, że to jest smaczne – to cmokałbyś z zachwytu. Nie masz argumentów a się wymądrzasz.

          Reply this comment
        • Poprawny
          Poprawny 9 listopada, 2019, 22:25

          Normals ,ty pierwszy w kolejnosci do tego leczenia. A tak na marginesie to Edward napisal to co prawda. Wez to wbij do swojej paly.

          Reply this comment
  10. JP
    JP 28 października, 2019, 08:26

    Nie znam nikogo, kto czyta Tokarczuk (wyższa uczelnia techniczna w dużym mieście). Jeden kolega przeczytał połowę „Ksiąg Jakubowych” i poddał się. Natomiast wiele osób zna dość powierzchowny pogląd Tokarczuk, że Polacy to właściciele niewolników i mordercy Żydów. Nie wiem jaki sens ma taka historiografia, czy jest to digest którejś z powieści, tekst na okładkę?.

    Reply this comment
    • JP
      JP 30 października, 2019, 09:03

      Świat jest prosty, taki jak był w nazistowskiej propagandzie, nordycy blondyni przeciw zdegenerowanym Słowianom i Żydom.

      Reply this comment
  11. JP
    JP 29 października, 2019, 06:08

    „If you want to have someone listen to you, don’t immediately attack him as a lemming or a fool or whatever. ”
    Dear Olga, if you want to have someone read your books do not attack Polish people as slave owners and Jew killers.

    Reply this comment
  12. Yankes
    Yankes 30 października, 2019, 11:32

    Marynarzu ” Edwardzie”….oszczedz….jutro kolejny sniezny dzien ( Chicago – za Wielka Woda) , a u Ciebie piekna Polska zlota jesien….oszczedz…. wszystkich. Pozdrawiam Szczecinin i Ciebie takze

    Reply this comment
    • Edward
      Edward 30 października, 2019, 15:50

      Rzeczywiście jest ciepło, a w tym roku dużo grzybów. Byłem nazbierałem dużo maślaków, kozaków, siniaków, podgrzybków nawet kilka borowików trafiło mi się. Gdy tylko opadnie poranna mgła można zbierać do wiklinowego koszyka. A ten zapach lasu, typowy dla jesieni i ta cisza, uspokojenie przyrody. A potem maślaki ugotowane i podsmażone na patelni i do tego setka żytniej w miłym towarzystwie po całym dniu chodzenia po lesie. U nas 10 C w dzień i ok. 5C w nocy, pochłodniało, było cieplej pod 20C. Teraz wielkie przygotowanie się do Wszystkich Świętych i Dnia Zaduszek. Następuje „wielka migracja” ludzi. W tym roku apel księży i ekologów aby nie stawiać tak dużo świec na jednym grobie i aby nie kłaść kwiatów plastykowych. Wieczorem niesamowity widok, cały cmentarz „płonie” światłami świec. A jest to 170 hektarów. W tej Polsce tak naprawdę nic się nie dzieje. Te kłótnie polityków to tylko szum medialny. Pozdrawiam ahoj.

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*