Jedyny taki smak. Chicago Gourmet

DSC_2232

Już od ośmiu lat, trzeci weekend września to czas, kiedy Chicago staje się mekką kulinarną, gdzie gwiazdy najlepszych restauracji pokazują swoje specjały. Odbywa się wtedy jedna z bardziej prestiżowych imprez kulinarnych w Wietrznym Mieście – Chicago Gourmet. Nie można jej porównać do “Taste of Chicago”. Dla tych z nas, którzy cenią sztukę kulinarną jest to impreza, którą należy zaliczyć, chociaż raz w życiu.

Chicago Gourmet odbywa się w śródmieściu Chicago. Cały Park Milenijny zostaje na czas imprezy odgrodzony od miasta, a na jego terenie wyrastają pawilony, w których swoje specjały prezentują gwiazdy najlepszych restauracji. Nie jest to tania impreza. Podstawowy bilet wstępu na jeden dzień kosztuje 170 dolarów. Karnet na dwa dni to koszt 275 dolarów. Pewnie niejeden z moich czytelników złapie się za głowę i powie, że organizatorzy zwariowali z ceną, bo chociażby wspomniany “Taste of Chicago” wychodzi dużo taniej. Powiem Wam jednak, że warto!

Jeśli nie skończyłeś 21 lat, to nie wejdziesz na Chicago Gourmet, nawet z biletem za blisko 200 dolarów. Dlaczego? Ano dlatego, że zaraz po sprawdzeniu biletu i przekroczeniu bramek, otrzymujesz ładny szklany kieliszek do wina i talerz, na którym możesz go zawiesić. Cała impreza zaczyna się w samo południe. Chyba wcześniej nie wypadałoby pić alkoholu… A do wyboru są najlepszych whisky i najróżniejsze rodzaje wódki, brandy, tequile i wiele win.

Każdy pawilon ma swojego eksperta. Z każdym z nich można porozmawiać, doradzić się, wymienić doświadczenia. Zacząłem od stoiska irlandzkiej whisky Egan’s. Trunek dopiero od dwóch tygodni jest dostępny na rynku amerykańskim. Udało mi się porozmawiać z członkiem rodziny, która jest właścicielem destylarni. Porozmawialiśmy nie tylko o whisky, ale także i o chicagowskiej Polonii! Podczas całej imprezy można było w sumie spróbować 150 różnych alkoholi. Polskę reprezentowały wódki Belweder i Chopin. Szkoda tylko, że tak słabo zaznaczony był kraj ich pochodzenia.

Każdy dzień Chicago Gourmet jest tak zaplanowany, że co dwie i pół godziny zmieniają się ekipy w pawilonach z jedzeniem, gdzie podane są nowe potrawy. Pojawiają się także z pokazami gwiazdy kulinarne. W tym roku byli to m.in. Emeril Lagasse z kanału telewizyjnego Food Netwoork i Rick Bayless z Chicago, mistrz kuchni meksykańskiej.

Przejdźmy jednak do samych potraw. Dla odważnych do spróbowania były m.in. ślimaki w sosie koperkowo-czosnkowym, sałatka z ośmiorniczek z trawą morską, kubańskie hamburgery rybne z doskonałym sosem pomidorowym, krewetki, homary, steki i hamburgery z jednej z najlepszych chicagowskich restauracji z nich – Gibsons Steakhouse. Co ciekawsze – na Chicago Gourmet obowiązują … dokładki. Jeśli coś nam posmakuje, możemy wrócić po kolejną porcję. Sam przyznam się do tego, że ze smakiem zjadłem klopsy z królika. Odwiedziłem też kilka miejsc z doskonałymi potrawami z BBQ, spróbowałem piw Stella Artois i Lagunitas. Po drodze była jeszcze chwila na odpoczynek i spokojne trawienie z butelkami wody San Pellegrino lub Perrier oraz pokaz przygotowania włoskiej pizzy czy koreańskiej kaczki. Polskę i Polonię reprezentowała Kasia’s Deli.

Jeśli komuś było mało na dachu Harris Theater w Parku Milenijnym, za dodatkową opłatą (“jedyne” 199 dol. za jeden dzień) odbywała się impreza magazynu kulinarnego “Bon Appétit”.

Na tegoroczną edycję Chicago Gourmet sprzedały się wszystkie bilety i to z dużym wyprzedzeniem. Nie sądzę, by któryś z 13 tysięcy nabywców wyszedł z Parku Milenijnego głodny czy niezadowolony. A na pewno wychodzili podobnie jak ja – lekkim krokiem, z pełnym żołądkiem i uśmiechem na ustach, myśląc o tym, które z podpatrzonych potraw zastosować we własnej kuchni.

Piotr Serocki

  • mp
  • food2
  • food
  • DSC_2232
  • DSC_2166
  • DSC_2158
  • DSC_2155
  • cg
  • 20150927_142542
  • DSC_2162
  • DSC_2160
  • DSC_2159
  • 20151001_093905
  • 20150927_141320
  • 20150927_134042
  • 20150927_115933

Zdjęcia: Piotr Serocki, materiały promocyjne Chicago Gourmet

Categories: Gotuj z nami

Comments

  1. Zbigniew
    Zbigniew 5 października, 2015, 09:05

    Czy Pan informuje czy sie chwali ?? To dzial kulinarny a nie finansowy, nie interesuje mnie ile co kosztowalo, interesuje mnie jakie sa najnowsze tredy w kuchni, a tego troche zamalo w tym artykule

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*