Stojąc w korkach marnujemy miliardy dolarów

Stojąc w korkach tracimy nie tylko czas i cierpliwość, ale także pieniądze. I to całkiem spore. Wraz ze wzrostem cen paliwa, z dymem spalin idzie coraz więcej dolarów. Ze statystyk Departamentu Skarbu wynika, że w ubiegłym roku Amerykanie w korkach spalili prawie 2 miliardy galonów benzyny. Przyjmując średnią cenę 4 dol. za galon,  to blisko 8 miliardów dolarów.

fot. Mieszkańcy Chocago w korkach spędzają ponad 3 dni w roku

Raport przygotowany na zlecenie Białego Domu przez Departament Skarbu, zawiera wiele wręcz szokujących liczb. Amerykanie spędzili w sumie w korkach 5 miliardów godzin, marnując 1,9 miliarda galonów paliwa (w przeliczeniu na litry to ponad 7 miliardów). Przeciętny Amerykanin w korkach spędził w ubiegłym roku około 30 godzin. W Los Angeles, Waszyngtonie i Chicago, gdzie autostrady i ulice zakorkowane są najbardziej, było to ponad 70 godzin. Do tego doliczyć należy straty z tytułu spóźnień do pracy i nadszarpnięte nerwy.

Zobacz także: Chicagowskie drogi najbardziej zakorkowane w kraju

Amerykańskie drogi w wielu miastach są jednak nie tylko zakorkowane, ale także dziurawe. Na naprawy związane z uszkodzeniami powstałymi w wyniku fatalnej jakości dróg i autostrad przeciętny Amerykanin wydał w ubiegłym roku średnio 400 dolarów. Największe wydatki ponieśli mieszkańcy metropolii San Jose, którzy na naprawy wydali aż 756 dolarów.

Administracja Baracka Obamy, na zlecenie której powstał raport, ma nadzieję, że te liczby przemówią do członków Kongresu, głównie Republikanów, którzy blokują ustawę dotyczącą infrastruktury drogowej. W piątek uchwalono kolejne, już dziewiąte od 2009 roku jej tymczasowe wydłużenie. Legislacja zakłada ona inwestycje w wysokości 109 miliardów dolarów w ciągu najbliższych dwóch lat. Gdyby prezydent nie podpisał uchwalonego przez Kongres tymczasowego, 90-dniowego wydłużenia obowiązujących przepisów o finansowaniu modernizacji infrastruktury i transportu, pracę straciłoby nawet 1,8 miliona osób. Władze federalne nie mogłyby również pobierać wielu podatków, w tym m.in. od sprzedaży paliwa, w wyniku czego federalny budżet traciłby około 110 milionów dolarów dziennie. Nie oznacza to jednak, że ceny paliwa na stacjach benzynowych by spadły. Podatek byłby pobierany, i podobnie jak w przypadku w branż lotniczej, przekazany skarbowi państwa po podpisaniu stosownych przepisów.

Dotychczasowe rozwiązania są jedynie doraźne. Barack Obama przekonuje, że jeżeli amerykańska gospodarka chce się rozwijać, tworzyć nowe miejsca pracy i jeżeli Amerykanie nie chcą marnotrawić czasu i pieniędzy, jeżdżąc po zakorkowanych i dziurawych autostradach, konieczne są inwestycje w infrastrukturę.

mp

Zobacz także: Wypadki samochodowe kosztują Chicago 11 mld dol. rocznie

 

Categories: Gospodarka

Comments

  1. misiaczek usa
    misiaczek usa 31 marca, 2012, 13:50

    W usa jeszcze jezdzi sie calkiem niezle no moze za wyjatkiem tych speed limitow za ktore omal nie wtracili mnie do wiezienia .W krakowie skad sie wywodze to sa dopiero korki i dziury !Za to mozna solidnie depnac po gazie:)

    Reply this comment
    • Mariano_Italiano
      Mariano_Italiano 31 marca, 2012, 19:50

      pojedz na belmont, poczujesz sie jak w domu: bazanty wyprzedzajace po prawej , palenie gumek, zimne lokcie etc. zazwyczaj chodza w dresach czyli pasuja mi na mieszkancow nowej huty w strojach regionalnych

      Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*