Próby wskrzeszenia patriotyzmu gospodarczego

Próby wskrzeszenia patriotyzmu gospodarczego

Po zrujnowaniu ekonomii i przyjęciu od rządu setek miliardów dolarów na przetrwanie, największe banki nie okazały krzty skruchy. Ci, którzy najbardziej przyczynili się do krachu na rynku nieruchomości, pozostali na stanowiskach. Banki twierdziły, że nie mogą pozbawiać się największych finansowych talentów. Owe talenty ponownie się ujawniły. Pomagają firmom w wyprowadzaniu się za granicę, po to by mogły uniknąć płacenia podatków w USA.

Kto zbił na tym procederze najwięcej pieniędzy? Te same banki, które w 2008 roku utrzymały się na powierzchni dzięki pieniądzom podatnika, a więc Goldman Sachs, JPMorgan Chase, Morgan Stanley i Citigroup.

Mark Cuban fot.Larry W. Smith/EPA

Mark Cuban fot.Larry W. Smith/EPA

Społeczeństwo znów zaczyna się burzyć przeciw korporacjom i ich bankowym doradcom i ponownie stoi na pozycjach przegranych, ponieważ proces zwany z angielska inwersją jest jak najbardziej legalny. Wyprowadzki firm za granicę cieszą inwestorów, którzy posiadają ich akcje, gdyż niższy podatek oznacza większe dochody, a zatem i wyższą wartość akcji.

Inwersja budzi jednak sprzeciw tych, którzy troszczą się o finansową sytuację USA. I tak demokrata z Illinois, senator Dick Durbin, przedstawił propozycję ustawy wymierzoną w przedsiębiorstwa uciekające za granicę. Jej główny punkt mówi o nieprzyznawaniu federalnych kontraktów korporacyjnym dezerterom.

Z innym pomysłem wystąpił miliarder Mark Cuban, właściciel zespołu koszykarskiego Dallas Maverick, który zaapelował do ludzi o podobnym statusie finansowym, by wycofali inwestycje z firm, które wynosząc się za granicę, unikają płacenia podatków.

Wezwanie Cubana dało sygnał administracji Baracka Obamy, że może liczyć na rozbudzenie patriotyzmu ekonomicznego w elitach biznesowych. Ponieważ media coraz częściej poruszają temat inwersji, rosną szanse na podjęcie w tej sprawie odpowiednich kroków, zwłaszcza że Senat ponownie zainteresował się propozycją ustawy Bring Jobs Home Act (sprowadź pracę do kraju), którą dwa lata temu odłożono na półkę.

Portal NationofChange informuje, że Biały Dom już oszacował, iż przenoszenie frim za granicę w ciągu 10 lat pozbawi skarb państwa 20 mld dolarów. (eg)

Comments

  1. roman
    roman 3 sierpnia, 2014, 20:04

    Patriotyzm ekonomiczny nie polega na dawaniu pieniedzy ludziom, ktorzy niszcza kraj. Im wiecej programow do walki z bieda to biednych przybywa w zastraszajacym tempie. Wiekszosc programow rzadowych sluzy do uzaleznienia ludzi od rzadu i do zwiekszenia ilosci wyborcow glosujacych na demokratow. Wiecej pieniedzy w rekach obecnej administracji to tak jak wariatowi dac brzytwe do reki.

    Reply this comment
  2. Rysiu
    Rysiu 21 września, 2014, 12:18

    Kochany romanie,
    Doprawdy nie wiem, jak tobie mozna pomoc.
    Sprobuje posluzyc sie analogia, moze w ten sposob dotrze w koncu do ciebie, jak bardzo ograniczony jestes.
    Wyobrazmy sobie, ze ty masz do zasiania pole uprawne i pragniesz zbierac plony w postaci zyta. Zatrudniles do zbiorow meksykow, gdyz wedlug wszystkich znakow na niebie, jest to najtansza sila robocza. Po skonczonych zbiorach okazuje sie, ze zamiast zyta masz kukurydze. Ty jako typowy wor herbaciany, szukasz najpierw winy wsrod meksykow, gdyz to przeciez oni mieli zbierac zniwo, a nie kukurydze. Odmawiasz im zaplaty i dzwonisz do ICE z prosba o deportacje. Nastepny tydzien spedzasz na mierzeniu pola i sadowaniu sie z sasiadem o dwa palce (Sami Swoi). Pozniej oskarzasz rzad o sprowadzenie suszy, przeprowadzenie aborcji na zgwalconej kobiecie, wprowadzenie socjalizmu i komunizmu, burzy gradowej trzy lata temu, zezowatego Zdzicha o chlanie wodki, Obame o bycie czarnym i o epidemie eboli. Oczywiscie nigdy do twojego pustego lba nie dojdzie, ze to ty sam kupiles kukurydze od kompani, ktora sprzedala ci to zamiast zyta – bo bylo taniej.
    Pozdrawiam.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*