Mniej Amerykanów traci domy. Koniec kryzysu?

Liczba domów przejmowanych przez banki spadła do poziomu najniższego do czterech lat . Według śledzącej trendy na rynku nieruchomości firmy RealtyTrac w 2011 roku wskutek niespłacania kredytów hipotecznych, domy straciło 804 tys. Amerykanów. Według analityków szanse na wyjście z kryzysu są coraz bardziej realne.

fot. Liczba domów przejmowanych przez banki jest najniższa od czterech lat

Według danych RealtyTrac, jeden na 69 amerykańskich właścicieli nieruchomości spóźniał się ze spłatą kredytu. W ubiegłym roku banki zajęły w sumie 804 tys. domów, przeprowadzając eksmisje ich właścicieli. Choć to wciąż bardzo wysoka liczba, to dane te są zdecydowanie lepsze od statystyk z 2010 roku, kiedy domy straciło 1,05 mln Amerykanów. To także najniższa liczba tzw. foreclosures od 4 lat, czyli od początku kryzysu na rynku nieruchomości. W sumie w skutek załamania domy straciło ponad 4 mln osób.

Zobacz: Protest przeciw bankom. “Posprzątajcie odebrane domy!”

Analitycy uważają, że dane te dają powody do zadowolenie, ale jednocześnie podkreślają, że spadek liczby foreclosures wiąże się ze skandalem jaki wybuchł pod koniec 2010 roku, kiedy okazało się, że w wielu przypadkach domy były odbierane właścicielom w oparciu o nieprawidłowo przygotowaną dokumentację. Instytucje finansowe na kilka miesięcy wstrzymały wszelkie procedury odbierania domów i zaczęły staranniej przygotowywać dokumenty. Sfinalizowanie całego procesu wydłużyło się z 305 do 348 dni.

Zobacz: Nowy sposób na “foreclosure”: zrównać z ziemią

Analitycy przewidują, że chociaż liczba domów odbieranych przez banki właścicielom, którzy nie spłacają kredytów hipotecznych, ponownie wzrośnie w pierwszych miesiącach 2012 roku, to nie osiągnie już tak wysokiego poziomu jak w poprzednich latach. To dobra wiadomość dla właścicieli, którzy spłacają comiesięczne raty, mimo że wartość ich domów jest dziś zdecydowanie niższa niż wtedy, kiedy zaciągali kredyt.

Na amerykańskiej mapie foreclosures wciąż najbardziej widoczne są stany, które przed 2007 rokiem przeżywały prawdziwy nieruchomościowy boom. Największa liczba domów odbierana jest w stanie Nevada, gdzie ze spłatą kredytu spóźnia się jeden na 16 właścicieli. Stan ten niechlubne pierwsze miejsce utrzymuje już piąty rok z rzędu. Niewiele lepsza sytuacja jest w Arizonie oraz w Kalifornii. Floryda, która w rankingu stanów o najwyższej liczbie foreclosure znajdowała się przed długi czas na czwartej pozycji, spadła na zdecydowanie lepsze siódme miejsce, wyprzedzając Georgię, Utah i Michigan.

in (RealtyTrac, CNN Money).

 


Categories: Gospodarka, Wydarzenia

Comments

  1. Niezalezny
    Niezalezny 14 stycznia, 2012, 12:43

    Watpie zebny ten „Kryzys” sie „konczyl”. Rzad USA przez tzw. FED nadal bedzie wiecej wydawal; wiecej pozyczal i wiecej drukowal pieniedzy dla budzetu i tzw. uslug spolecznych. Deficyt i narodowe zadluzenie bedzie coraz wieksze, wszystko jedno kto zasiadzie w Bialym Domie i ktora partia bedzie w Kongresie i Senacie wiekszoscia. Nie widze roznicy miedzy np. Gingrich, czy tez Romney a Prez. Obama. Nadal tez bedzie w Kongresie i Senacie partia Republikanska i Demokratyczna. Dotychczas jest coraz wiecej wydatkow; coraz wiecej pozyczaja i coraz wiecej drukuja. Trwa to juz od prawie stu lat jak tylko zalozyli Federal Reserve System w roku 1913. Od tego czasu ekonomia i polityka USA jest kontrolowana przez takie instytucje jak Council on Foreign Relations, Komisja Trojstronna i grupa Bilderberg. Jedyna szansa na polepszenie sytuacji to jest kandydatura Kongresman’a RON PAUL. Oczywiscie tez trzeba bedzie zmienic Kongres i Senat zeby jemu pomoc. Prezendytura Kongresman’a RON PAUL sama nie wystarczy. Prosze zapoznac sie z jego programem na stronie: http://www.ronpaul2012.com

    Reply this comment
  2. Mariano_Italiano
    Mariano_Italiano 15 stycznia, 2012, 11:14

    te domy co mialy byc zabrane zostaly juz zabrane . reszta jest w rekach osob ktore po prostu bylo stac na ich splate wiec nie wiem jak mozna z tego wrozyc koniec kryzysu.ceny domow odzwierciedlaja ich faktyczna wartosc , kilka miesiecy oddechu i zaczynamy od nowa! za 15-20 lat bedzie kolejny kryzys na rynku nieruchomosci gdyz to normalne iz „zadza pieniadza” znajdzie furtke w kazdych przepisach, a w miedzyczasie powstanie kolejna grupa nowobogackich aby po pewnym czasie prawnicy na bankructwach swoje zarobili 🙂
    tak wiec cytujac klasyka ” alleluja i do przodu „….
    a ty niezalezny skoncz z tymi bredniami o r paulu- wpadl na genialny pomysl likwidacji fed-u jakby to miala byc recepta do dobrobytu. jak juz chce robic s siebie kretyna powinien isc na calosc- moze wiec nalezaloby zlikwidowac jakiekolwiek obieg czekow i kart plastikowych? tylko gotowka ! masz pojecie jaka rewolucja bylaby w kraju? wtedy wszyscy zobacza ile jest faktycznie peiniedzy – jesli bank pozyczy 10k musi wylozyc gotowke na blat a nie jakis papierek – nie ma depozytow nie ma pieniedzy na kredyciki, ze 100 bankow zrobi sie 5 ktore beda dumnie sie bankami nazywaly. nie uwazasz ze pomysl genialny? to jedyny sposob na sprawdzenie ile faktycznie pieniedzy jest na rynku a nie swistkow z wypisana kwota. zadzwon do r paula powiedz zeby wyslal mi butelke dobrego zinfandela i niech dorzuci to do swojego programu 🙂

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*