Kongres zawiesił limit zadłużenia

Izba Reprezentantów uciekła się do fortelu i nie zwiększając limitu zadłużenia uchwaliła ustawę, która zezwala rządowi na dalsze pożyczanie pieniędzy do 19 maja. Republikanie wciąż mają czas, by wywalczyć większe cięcia w budżecie, a problem niewypłacalności USA znów został odłożony „na później”.

fot.rpc.senate.gov/ Historia limitu zadłużenia w USA

Republikański przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner przekonał swoją partię do głosowania, obiecując w bliskiej przyszłości szansę na zredukowanie środków na rządowe programy, m.in. Medicare. Dotychczas Republikanie stawiali warunek, że nie przedłużą możliwości zadłużania się, jeśli Obama nie zgodzi się na zmniejszenie wydatków.

Przegłosowana ustawa przewiduje również, że jeśli Kongres nie uchwali ustawy budżetowej do połowy kwietnia, jego członkowie przestaną otrzymywać wynagrodzenie. Stąd też nazwa ustawy „No Budget, No Pay Act of 2013”.

Lider demokratycznej większości w Senacie Harry Reid poinformował, że Demokraci w Senacie przyjmą ustawę, która być może jeszcze w tym tygodniu trafi na biurko prezydenta. Barack Obama również zapowiedział, że nie zablokuje nowych przepisów.

Partia Republikańska szykuje na kwiecień plan fiskalny, który miałby zbalansować budżet na przestrzeni dziesięciu lat. Prezydentowi udało się na koniec roku uzyskać większe podatki dla bogatych, ale Republikanie zapowiadają, że kolejna tura oszczędności ma pochodzić z cięć rządowych wydatków.

Dług publiczny w USA osiągnął już maksymalny przewidziany przez prawo pułap 16,4 bln dolarów, ale sekretarz skarbu Timothy Geithner poinformował, że podejmowane są kroki mające na celu niedopuszczenie do zalegania ze spłatami pożyczek. Rezerwy mogą skończyć się w marcu, ale niewykluczone, że Departament Skarbu będzie w stanie manewrować finansami jeszcze dłużej.

Tymczasem zbliżają się kolejne terminy. 1 marca wejdą w życie cięcia budżetowe w zakresie wydatków wojskowych i rządowych programów, a 27 marca skończą się fundusze na funkcjonowanie rządowych agencji.

as

 

Categories: Gospodarka, Polityka

Comments

  1. Optymista
    Optymista 23 stycznia, 2013, 22:15

    Może ten nasz mądral Czarus rzuci okiem na tabelkę i w końcu zrozumie kto najbardziej zadłużał USA, oczywiście Bush który napędził spiralę długu. Trudno jest ją opanować bez znacznej podwyżki podatków dla bogatych, którzy nawet tego nie odczują. Ciekawe dyskusje na temat podwyżki podatków : milionerzy którzy biorą udział w dyskusjach na 32 kanale twierdzą, że nie zmieni to ich przyzwyczajeń i wydatków.

    Reply this comment
    • Charlie_Charlie
      Charlie_Charlie 24 stycznia, 2013, 18:03

      czy ty imbecylu zefrkajac na te tabelke nie wiedzisz jak wyglada ta krzywa w latach obamy czy nie chcesz widziec. zrozum tepaku ze bush zostawil ten kraj z 10 trylionami dlugu obama przez tylko 4 lata powiekszyl go o 60% . nawet nie probuj liczyc ile to mzoe byc na koniec jego kadencji.
      masz prymitywie kolejnbego kolonko do odrobienia, przesluchaj tepaku kilkakrotnie tam jest duzo na temat twojego clintona o ktorym ostatnio sie tutaj onanizowales
      http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=iNEiFi_cXoU

      Reply this comment
      • Charlie_Charlie
        Charlie_Charlie 24 stycznia, 2013, 18:06

        a jesli przegapiles link o tym co clinton zxrobil dla gospodarki a raczej jak pieknie rozpoczal i zaczal nakrecac banke finansowa ktora doprowadzila do tego kryzysu a o ktory swoje lewackie geby wycietracie busha
        mam nadzieje ze jest wokol ciebie ktos kto ci to przetluimaczy na jezyk polski 🙂
        http://www.businessinsider.com/how-bill-clintons-balanced-budget-destroyed-the-economy-2012-9

        Reply this comment
        • ALL
          ALL 24 stycznia, 2013, 18:39

          Powtarzasz sie.Pare dni temu juz tym linkiem probowales brylowac na tym forum.Wiecej oryginalnosci palancie.A to link dla ciebie.Milej lektury http://www.examiner.com/article/report-shows-how-bush-destroyed-the-american-economy

          Reply this comment
          • Charlie_Charlie
            Charlie_Charlie 24 stycznia, 2013, 20:51

            brylkowac to moglbym ale gdyby on byl moj. ja to wswzystko to rok temu pisalem „od siebie” teraz wyszukalem na necie produkcje dziennikarska i ja przedstawiam.
            rozniy sie tym, ze ja daje to jasko link, a ty zlodzieju bezczelnie kradniesz czyjes teksty wpisujac jako swoje. gdybys nie wiedzial o czym mowa to prosze- link http://www.dziennikzwiazkowy.com/2013/01/24/chicago-potezny-magazyn-znow-w-plomeniach/

          • Charlie_Charlie
            Charlie_Charlie 24 stycznia, 2013, 20:55

            i jeszcze jedno zlodziejski lachu- zerknij na pierwsze zdanie ” a jesli przegapiles link o tym co clinton zxrobil dla gospodarki”- jak widzisz tepaku sam wskazalem ze juz wczesniej go dawalem ale technika logicznego zrozumienia tekstu jak widac jest dla ciebie trudniejsza niz rysiowe „paste-paste”

          • ALL
            ALL 24 stycznia, 2013, 23:15

            Ty lajzo komusza jak mozna miec taki tupet aby zarzucac kradziez tekstu.Nie widzisz blaznie,ze tekst ten zaczyma sie od znaku cudzyslowia.Twoich tekstow nikt nie ukradnie(przepraszam wlasnosci intelektualnych)co najwyzej moze byc on poddany psychoanalizie jako ciekawy i rzadki przypadek obledu umyslowego.A jesli przegapiles link o tym co bush zxrobil dla gospodarki a raczej jak pieknie ja rozprawiczyl angazujac kraj w dwie wojny i jednoczesnie zmniejszajac wplywy podatkowe i dajac wolna reke spekulantom finansowym to prosze http://www.examiner.com/article/report-shows-how-bush-destroyed-the-american-economy
            Mam nadzieje ze jest wokol ciebie ktos kto ci to przetluimaczy na jezyk polski.
            Jezeli tepaku technika logicznego zrozumienia tekstu jest za trudna to popros jakies dziecko by ci to wytlumaczylo.

          • Charlie_Charlie
            Charlie_Charlie 25 stycznia, 2013, 06:53

            a gdzie gniocie jest koniec cytatu i zrodlo? pokazalem ci smieciarzu ze skleiles dwa teksty kazdy innego autora i wkleiles jako swoja madrosc , a cudzyslow to peenie przy kopiowaniu przypadkowo ci sie wkleil , koncowego nie ma gdyz dokradles kolejny tekst. zlodziejskie nasienia
            teraz pieknie kopiujesz czyichs tekst i slicznie wklejasz link skad on pochodzi.
            jesli jeszcze mowimy o kradziezach calych tekstow i zdan
            ” mam nadzieje ze jest wokol ciebie kto przetlumacy ci ten tekst” ” tepaku technika logicznego rozumienia” – chcesz sie dowiedziec skad to zdania ukradles? jakos nie widze cudzyslowia….
            zlodziejska natura wyssana z mlekiem matki…..

          • ALL
            ALL 25 stycznia, 2013, 08:50

            Prawo cytatu nie wymaga zgody autora. Mam prawo skorzystać z tego bez podawania twego imienia.Moge tez robic te same bledy co ty,uzywac tych samych okreslen i tego samego alfabetu literek i cyferek.Poza tym forum, jestes osoba nieznana wiec watpliwe sa twoje „wartosci intelektualne.”
            Mam nadzieje,ze zrozumiales wyssany gniocie z mlekiem matki.

          • Charlie_Charlie
            Charlie_Charlie 25 stycznia, 2013, 09:53

            a gdzie ty prostaku taka definicje „prawa cytatu” wyssales? 🙂 podaj link gdzie tobjest tak ladnie opisane ze mozna sobie kopiowac nie podajac autora i nie zaznaczajac ze to czyichs cytat 🙂 to tak jak polscy zlodzieje samochodow , oni nie kradli oni pozyczali zebyvsie przejechac ….. i wierz mi, jeslibkomus ukradniesz np rower nie ma to znaczenia czy jest to osoba znana czy zwykly szaraczek. pobprostu zostajesz zlodziejdm. a co do debilnej argumentacji tych samych literek czy cyferek: tak, one wlasnie zlozone w slowo pozniej w zdanie tworza tresc ktora staje sie wartoscia intelektualna. dla prostych ludzi ona nic nie naczy – wy musicie miec rzeczy namacalne. ja wiem ze to dla ciebie sa rzeczy ciezkie do ogarniecia… w muzyce jedt podobnie. kazdy uzywa jakiegos biciku jednak gdy je zlozy w calosc moze wyjsc plagiat. jesli chodzi o slowka teoak pustak dekiel etc. to sa slowa na ktore nie mozna oczekiwac ochrony dobr gdyz to sa slowa , jednak gdybys mial do czynienie z komuterem dluzej niz rok wiedialbys ze to wlasnie jest niejako znak rozpoznawczy , odcisk palca uzytkownikow czatow lub forow i tylko nedze intelektualne bawia sie w podkradanie . reszta stara sie jakies swoje wniesc po czym w przyszlosci bedzie rozpoznawana. jednak na tym polega zlodziejstwo – po co posiecaj czas i rozum czyvprace skoro mozna ukrasc . chwila i juz mam! tego cie mamusia z tatusiem nauczyli i do ameryki wyeksportowali zebys kariere robil? jesli tak to przynajmniej swoich dzieci tego nie ucz. aha- pociesz sie ze nie jestes pierwszym zlodziejem na tym forum , jest was tutaj caly autobus, obraz polonii chicagowskiej gdzie zlodziejstwo nazywa sie zaradnoscia , gdzie rabnac sasiadowi internet to powod do dumy albo 4 dekodery z disha dzielic , a pozniej zapie…..las z nimi pod pacha jak trzeba aktywowac ….. zenada, moze wasze dzieci beda juz inne….

          • ALL
            ALL 25 stycznia, 2013, 11:29

            ale sie rozpisales.Tak istnieje takie pojecie „prawo cytatu” latwe do sprawdzenia nawet przez ciebie.Nie ulatwie ci, sprawdz sam tak jak ja to ja zrobilem.Wprawdzie nie znajdziesz wyjasnienia tego przez swego guru Kolonko no ale trudno.Oczywiscie nie ma znaczenia komu sie rabnelo rower.Prawo nie robi roznicy kim jest wlasciciel.No ale ten przyklad jest chybiony. Zeby nie ciagnac ten bezsensowny twoj wpis skupe sie na slowie” kazdy uzywa jakiegos biciku „.Co to jest „bicik”.Rozumie ,ze pragniesz na salony ale sprawdzaj czy dane slowo istnieje a jezeli tak to co ono znaczy.Reszta twego belkotu nie nadaje sie do komentowania.Ujadasz jak pies na lancuchu bez ladu i skladu.

          • Charlie_Charlie
            Charlie_Charlie 25 stycznia, 2013, 13:59

            nie wiem ktory to juz raz ale kolejny udowadniasz ze masz powazny problem ze zrozumieniem zdania. ja nie pytam sie ani nie poddaje w watpliwosc czy istnieje cos takiego jak prawo cytatu ale pytam o definicje tych bredni co wypisales podciagajkac je pod owe prawo ( ze nie trzeba podaweac autora etc) ponize link z wikipedii wraz z najbardziej interesujacym cytatem :
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_cytatu
            „Cytat jako ograniczenie praw autorskich twórcy musi spełniać kilka warunków, aby mieścić się w granicach określonych przez prawo:
            Cytat musi być rozpoznawalny. Czytelnik musi wiedzieć, które słowa są słowami autora, a które są cytowane. Brak odróżnienia cytatu od reszty tekstu stanowić będzie naruszenie praw autorskich. Można w takim przypadku mówić o popełnieniu plagiatu[2].
            Cytat musi być wyraźnie oznaczony co do autorstwa i źródła, i to w każdym przypadku, w którym się pojawia. Nie wystarczy samo ogólne odwołanie się do autorów lub dzieł w końcowym zestawieniu bibliografii lub źródeł. Brak wyraźnego oznaczenia cytatu stanowić będzie naruszenie praw autorskich. W przypadku przytaczania cytatów, których autorstwo nie jest znane (rozpowszechniane były anonimowo), należy taką okoliczność również zaznaczyć[3].
            Zamieszczenie cytatu musi być uzasadnione celem – ma służyć wyjaśnianiu lub nauczaniu, krytycznej analizie lub prawom gatunku twórczości.
            Cytat pełni funkcję pomocniczą – ma służyć uzupełnieniu i wzbogaceniu dzieła, nie może go natomiast zastępować, ani tworzyć jego zasadniczej konstrukcji. Tworzone dzieło ma być samoistne, nie może polegać na przytoczeniu cudzej twórczości, ewentualnie jedynie z własnym, krótkim komentarzem. Nie może być również serią cytatów, nawet gdyby to były cytaty z różnych dzieł i autorów. Cytaty w samoistnym dziele powinny mieć rolę podrzędną. Nadmierne, zbyt obszerne i nieuzasadnione korzystanie z cytatów również stanowi naruszenie praw autorskich.”
            koniec cytatu
            wbuj sobie do swojego pustego lba co to jest cytat i kiedy spelnia jego warunki a kiedy jest zlodziejstwem co wlasnie ty uprawiasz
            co do kolonko- on jest facetem ktory nie dosc ze madrze mowi to jeszcze skladnie, znajac twoej prymitywne myslenie nie jest dziwne ze nic z tego nie rozumiesz…. i jeszcze jedno- on podonbnie jak ja- mowi jak jest, ja mowie kim sa takie bekarty jak ty , klimki czy jurusie
            co do obcego dla ciebie slowa bicik- tutaj link co on oznacza
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Beat_(muzyka)
            slkow „bicik” jest zdrobnieniem takim samym jak kon-konik, krowa-krowka, motyl-motylek etc. gdybys dalej nie wierzyl kolejny link do wiki
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Zdrobnienie
            dalej mamy kolejny przyklad zlodziejslkiej natury wyssanej z mlekiem matki
            „belkot, ujadsac jak pies na lancuchu ”
            p.s
            czytajac ciebie odnosze wrazenie iz musisz byc albo bratem albo siostra albo mezem albo zona goscia o nicku „zator” – on podonbnie do ciebie ma cholerne problemy ze zrozumieniem zdan i podobnie jak ty szybko dostaje piany na pysku . znacie sie?
            przeloguj sie i odpowiedz 🙂 🙂

            —————–

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*