Ulice Cleveland w czasie konwencji GOP pod nadzorem policji (ZDJĘCIA)

fot.David Maxwell/EPA

fot.David Maxwell/EPA

Miejsce konwencji Republikanów, Cleveland w stanie Ohio, przypomina miasto-widmo pod kontrolą policji, z enklawami politycznych sporów. Obawy, że zjazd GOP zakłócą demonstracje uliczne na duża skalę, do środy się nie sprawdziły.

Na ulicach w centrum wydzielono specjalne pasy zamknięte dla normalnego ruchu i odgrodzone metalowymi parkanami; poruszają się nimi pojazdy policyjne, karetki, samochody z VIP-ami i autobusy przewożące delegatów na konwencję, ich gości i obsługujących zjazd dziennikarzy.

Na opustoszałych przestrzeniach najwięcej widać policjantów – pieszo, na rowerach, albo na koniach. W mundurach zwyczajnych, albo w pełnym oporządzeniu na wypadek rozruchów – w hełmach, z pałkami, i w kamizelkach kuloodpornych. Tworzą kordony blokujące część ulic, maszerują w zwartym szyku, przechadzają się grupkami, albo wystają pod murami domów popijając wodę z plastikowych butelek. Są na ogół bezrobotni.

Jest środa po południu, 20 lipca. Public Square, plac w centrum miasta, miejscowy Hyde Park. Forum politycznych debat, manifestacji i protestów – najczęściej jednoosobowych. Ścierają się ze sobą fani i przeciwnicy Donalda Trumpa. Przemawiają z mównicy z mikrofonem, albo przez megafon.

„USA Gone Insane” (Ameryka zwariowała) – głosi baner trzymany przez Ellie Mae. „Trump jest antychrystem” – to napis na drugim, wznoszonym przez stojącego obok jej partnera. Oboje ubrani są w tuniki przypominające szlafroki, a Ellie ma na głowie kask rowerzysty.

„Trump jest bigotem, mizoginem i rasistą. Wychowałam się w Nowym Jorku i słyszałam jego wypowiedzi w telewizji i radiu poniżające kobiety” – mówi PAP Ellie. I przechodzi płynnie do krytyki konsumpcyjnego społeczeństwa. „Ludzie boją się mieć coś mniej. Chcą wszystkiego więcej i więcej… Są chciwi” – twierdzi.

Briana Halasa demonstruje razem z siostrą, ubraną w obcisłe trykoty tancerki, z przypiętymi różowymi skrzydłami. „Trump powiedział, że +kobiety wyglądają lepiej na kolanach+, nazywał je świniami. Taki facet nie może być prezydentem, bo prezydent powinien świecić przykładem. A on zmieniał kobiety jak rękawiczki” – mówi Briana.

Wokoło las banerów z napisami wydrukowanymi albo wymalowanymi ręcznie. „Kampania Trumpa obraża naszą inteligencję”. „Skończyć z supremacją białych”, „Nienawiść zabija”. „Koniec jest blisko – dziękujemy, GOP”.

Czworo z przyprawionymi, czerwonymi nosami clownów i w kolorowych strojach, przedstawia satyryczną składankę wykpiwającą kandydata Republikanów. Kończą występ w tonie poważniejszym – czarnoskóra członkini grupy recytuje listę „27 sposobów, w jaki możesz zostać zabity w Ameryce, jeśli jesteś czarny”. Puenta jest wypisana na transparencie: „Seriously, Not Funny” (Serio, to nie jest zabawne).

Dlaczego kpią z Trumpa?

„Bo jesteśmy clownami, a Trump przynosi hańbę naszemu zawodowi. Bo jest clownem naprawdę. A na serio? To kompletny bufon, a jego konwencja jest żałosnym widowiskiem. Jedyne, co na niej robią, to promowanie nienawiści i strachu” – mówi James Levin, adwokat i nieformalny szef zespołu.

Wrogowie Trumpa dominują na placu, ale są tam także jego zwolennicy i obrońcy.

Dwaj młodzi mężczyźni wznoszą banery z napisami: „Podatki to złodziejstwo” i „Wielki rząd śmierdzi”. To libertarianie – republikańscy sojusznicy Trumpa. Każdy jest lepszy od Hillary Clinton – mówią.

Fani Trumpa kłócą się z jego przeciwnikami; podniesione głosy, ale nigdzie nie dochodzi do rękoczynów.

Julian Raven przyjechał aż z Los Angeles. Przywiózł kopię swojego obrazu – olbrzymiego portretu Trumpa na tle barw narodowych i amerykańskiego orła. Wystawia ją na placu i pozuje z nią do zdjęć.

„Trump zainspirował Brexit. Jest kandydatem twardym, który zaprowadzi porządek. Rozsądnym facetem, który nie będzie się wahał podejmować odważnych decyzji” – mówi artysta.

Czy portret kandydata wykonał na zamówienie? „Tak, na zamówienie Boga” – odpowiada Raven.

W oddali słychać nagle podniesione głosy, krzyki, skandowanie. Tłum dziennikarzy i fotoreporterów biegnie odchodzącą z placu ulicą.

Niedaleko od Public Square grupa działaczy Rewolucyjnej Partii Komunistycznej podpaliła flagę amerykańską. Widząc to, kilku weteranów rzuciło się na nich; zaczęła się bijatyka. Interweniowała policja, aresztowano 18 osób. Media doniosły: na ulicach Cleveland skończył się spokój w czasie konwencji.

Z Cleveland Tomasz Zalewski (PAP)

Zdjęcia: EPA

  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • Republican National Convention 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • RNC in Cleveland 2016
  • Republican National Convention in Cleveland, Ohio
  • Protests at the Republican National Convention in Cleveland, Ohio
  • Protests at the Republican National Convention in Cleveland, Ohio
  • Protests at the Republican National Convention in Cleveland, Ohio
  • Trump supporters and protestors gather before the start of the Republican National Convention in in Cleveland, Ohio
  • Anti-Trump group protests before the start of the Republican National Convention in Cleveland, Ohio
  • Trump protestors gather before the start of the Republican National Convention in Cleveland, Ohio
  • 2016 Republican National Convention
  • 2016 Republican National Convention
Categories: Fotonews, Reportaże

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*