Evander Holyfield poszedł "pod młotek"

Jesteś kibicem boksu i szukasz prezentu dla siebie pod choinkę? Jeśli na dodatek jesteś fanem legendarnego mistrza swiata wagi ciężkiej Evandera Holyfielda, to miałeś szczęście bo mogłeś kupić na aukcji jego najbardziej osobiste pamiątki z wielkich walk albo coś z wyposażenia jego zabieranej przez urząd podatkowy posiadłości pod Atlantą . Prestiżowy dom aukcyjny “Juliens Auctions” w Beverly Hills wystawił na sprzedaż ponad 450 pamiątek związanych z Holyfieldem – od opatrunków na dłonie z jego największych walk do krawatów oraz kryształowego żyrandola z jego posiadłości w Atlancie.

Kiedy rozpoczęła się aukcja chętnych na pamiątki “Real Deal” nie brakowało, ale nawet po 10 godzinach jej trwania, do kupienia  pozostało jeszcze sporo przedmiotów: Podpisane przez Holyfielda treningowe rękawice poszły za 256 dolarów, pięściarskie buty za 1024 dolary, a jego  ustawiony w domu ring za tylko 512 dolarów. Wśród tych najdroższych pamiątek, za  $8,960 ktoś stał się właścicielem mistrzowskiego pasa fedaracji WBF (cena wywoławcza wynosiła 10 tysięcy),  diamentowy pierścień, kiedy został po raz czwarty mistrzem świata, kosztował kibica $5,760, spodenki w których walczył z Francoise Bothą za $3,125, komplet spodenki plus rękawice, w których Evander bił się z Hasimem Rahmanem można było mieć za mniej niż cztery tysiące dolarów. Za tysiąc więcej, sprzedano także rękawice oraz spodenki z trzeciej, pamiętnej walki “Real Deal” z Lennoxem Lewisem.

Co jeszcze pozostało do kupienia? Kiedy pisałem relację (aukcja trwała na żywo) nie było jeszcze chętnych na rękawice (cena wywoławcza:  $1,000), pelerynę ($150) oraz spodenki ($1,000) z drugiej walki z Riddickiem Bowe i najdroższe –  spośród przedmiotów związanych z boksem – spodenki. rękawice i peleryna z walki z drugiej walki  z Mike Tysonem, gdzie cena wywoławcza każdego z przedmiotów wynosi pięć tysięcy dolarów oraz specjalny pas mistrzowski sprezentowany Holyfieldowi przez WBO, kiedy wyrównał rekord Muhammada Ali, zdobywając po raz trzeci tytuł tej organizacji. Cena wywoławcza tej niezwykłej pamiątki – cztery  tysiące dolarów.

Dla mnie najsmutniejsza była wyprzedaż  pamiątek związanych z amatorską karierą Holyfielda. T-shirt z reprezentacji USA z 1984 (za $150), marynarka (za $500), olimpijski pierścień za 500 dolarów, czy olimpijska pochodnia, z którą był na stadionie, miały kosztować prawie pięć tysięcy.. Dla tych, którzy nie interesują się boksem, interesujące były przedmioty z  domu Holyfielda: kryształowy żyrandol poszedł za 64 dolary, fortepian Steinway’a za nieco ponad 7 tysięcy, a lakierki, w których występował w “Tańcu z Gwiazdami”, znalazły nabywcę za 320 dolarów. Ci, którzy zastanawiają się dlaczego 50-letnia legenda ciągle musi walczyć, mają już chyba opowiedź podaną na tacy. Ta z domu Evandera była do kupienia za niecałe trzy stówki.

Oto niktóre ze zlicytowanych eksponatów, należących do Evander Holyfielda:

Cincopa WordPress plugin

Przemek Garczarczyk

Categories: Fotonews, Sport

Comments

  1. Optymista
    Optymista 3 grudnia, 2012, 21:44

    Przykre jest to, że większość mistrzów bokserskich typu Tyson, Bracia Spinks itp. zarobili miliony i większość swojego majątku zmarnotrawili przez doradców i własną głupotę. Kupowanie drogich samochodów – Tyson lub drogich domów nie myśląc o ich utrzymaniu. Jeden wyjątek to Joe Frazier, Cassius – Ali szkoda mi tych ludzi potracili zdrowie i pieniądze. Polski Sosnowski dał plamę nie dosyć, że przegrał to jeszcze wykryto sterydy głupota z najwyższej półki co się dzieje z polskim sportem skoczkowie rozpacz piłkarze blamaż jedyny kaszykarz szczyt zarozumiałości i kto nas będzie chciał?.

    Reply this comment
    • Mada_Faka
      Mada_Faka 3 grudnia, 2012, 22:02

      a czy nie myslales zeby samemu sprawdzic sie jako skoczek?

      Reply this comment
      • Optymista
        Optymista 3 grudnia, 2012, 22:36

        Wystarczy, że Ty skaczesz z portalu na portal robiąc wiele zamieszania ja kocham przyjemniejsze rzeczy niż bawienie się w Spell Corrector. Ty nie masz poważnego zajęcia warujesz jak Pies przy budzie czekając na ochłapy z Pańskiego stołu dlatego ja co jakiś czas podrzucam Ci resztki z mojego bYznesu.

        Reply this comment
        • Mada_Faka
          Mada_Faka 3 grudnia, 2012, 22:59

          opisz gawedziarzu te rzyjemniejsze rzeczy -:-) wakacje w vegas z kroliczkami playboya 🙂
          bYznesmen 🙂

          Reply this comment
  2. Fak_Fakowi_Fak
    Fak_Fakowi_Fak 4 grudnia, 2012, 08:17

    Jednym slowem jestes dokarmiany jak bezdomny pies warujacy przy portalowej budzie cieciu. A wiec nie jest tak zle, internuci maja wielkie serca, pamietaj o tym cieciu.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*