"Zaćmienie" na stacji benzynowej

Dobra wiadomość dotycząca egzekucji bin Ladena, która obiegła świat dwa dni temu została jednak przyćmiona dzisiaj rano, gdy zatrzymałem się na stacji benzynowej i za galon zwykłej benzyny musiałem zapłacić prawie pięć dolarów!

Niedawno jeszcze często przesadnie media próbowały straszyć, że tego lata przyjdzie nam płacić $5 za galon, ale ostatnio mówią już o $6! I nawet jeśli to przesada w odniesieniu do średniej krajowej, ze względu na odległość od portów morskich, ograniczoną wydajność lokalnych rafinerii i szczególnie wysokość rozmaitych lokalnych podatków i akcyz, możliwość tak wysokich cen w stanie Illinois wydaje się coraz bardziej realna. Coraz większe prawdopodobieństwo tak wysokich cen wiąże się też z coraz bardziej ewidentną niewładnością lub niechęcią rządzących na poziomie lokalnym i federalnym w podejmowaniu kroków i decyzji politycznych, które prowadziłyby do obniżenia cen.

Najważniejszą daje się przyczyną wysokich i wciąż rosnących ostatnio w całym kraju cen benzyny jest wysoka cena za baryłkę ropy, która w dużym stopniu pochodzi z importu. Na to z kolei największy wpływ ma sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie, rosnący popyt (czyt. Chiny) na świecie i dyktat organizacji takich jak OPEC. Ale w kontekście niepewności dotyczących dostaw ropy z Bliskiego Wschodu, wystarczyłoby przecież żeby prezydent USA zapowiedział możliwość nowych wierceń i większych dostaw ze źródeł krajowych. Dodatkowo mógłby znieść moratorium na wiercenia w Zatoce Meksykańskiej i wspomóc i/lub zachęcić do budowy dodatkowych rafinerii, szczególnie w okolicy miast takich jak Chicago. Ceny już wkrótce poszłyby w dół. Zamiast tego, dostało się ostatnio spekulantom rynkowym, którzy tak naprawdę powodują, że ceny nie są jeszcze wyższe niż te, z którymi teraz mamy do czynienia.

Ponieważ ropa na światowych rynkach wyceniana jest w dolarach, duży wpływ na wysokość cen ma też niska ostatnio wartość dolara. W tej kwestii, prezydent też ma sporo możliwości. Mógłby przecież z większym animuszem i skuteczniej zabiegać o wzrost gospodarczy, mniejsze bezrobocie, większą kontrole fiskalną i obniżenie deficytu. Od tego najbardziej zależy wartość amerykańskiej waluty. Ale zamiast tego, słyszymy o pomysłach dotyczących większych podatków. Niby dla bogatych, ale przecież większe bezrobocie i podwyżki cen dla wszystkich to pewny rezultat takiej polityki.

W całym kraju i w stanie Illinois większe wpływy z opodatkowania mogłyby być generowane przez zwiększoną aktywność gospodarczą, większą ilość pracujących, mniejsze bezrobocie. Ale rządzącym obecnie elitom zdaje się na tym aż tak bardzo teraz nie zależy. W odpowiedzi na krytykę słyszymy nawet, że przecież wyższe jeszcze ceny benzyny i stale wysoka stopa bezrobocia to normalne w Europie. I że europeizacja życia Ameryce nie zaszkodzi. Ci, którzy tak myślą zapominają jednak, że na swoją politykę i styl życia Europa mogła sobie pozwolić dzięki gwarancjom bezpieczeństwa i możliwościom gospodarczym USA. Kto takich gwarancji i gospodarczego partnerstwa udzieli w przyszłości i Europie i Ameryce? Chiny?

Żeby nie kończyć pesymistycznie myślę, że jednak zupełna europeizacja nam raczej nie grozi. Przyhamowanie wzrostu cen benzyny i innych produktów, większe ożywienie gospodarcze, mniejsze bezrobocie w USA to tylko kwestia czasu. Tylko na politykę, która to spowoduje musimy zaczekać aż będzie jeszcze bliżej daty kolejnych wyborów na urząd prezydenta.

Bogdan Pukszta, 05/03/2011

Bogdan Pukszta, współzałożyciel oraz dyrektor wykonawczy Polsko-Amerykańskiej Izby Gospodarczej. Jednocześnie partner zarządzający firmy ProMega Group Inc.,specjalizującej się w biznesowym doradztwie rynkowym oraz public relations. Absolwent Uniwersytetu Śląskiego oraz the University of Chicago. Przez wiele lat w Stanach Zjednoczonych pracował w szkolnictwie wyższym, m.in. zarządzając międzynarodową współpracą instytucjonalną oraz programami językowymi. Dodatkowo wykładał amerykańskie prawo imigracyjne i politykę. Doradca oraz inicjator wielu międzynarodowych misji gospodarczych i konferencji.

Categories: Felietony

Comments

  1. salata
    salata 3 maja, 2011, 18:55

    Bogdan, taaa musimy poczekac nie na kolejne wybory bo to nic nie da. Republikany i Demokraty to to samo i klepia sie po tych glupich palach i nic nie robia bo im dobrze. Ludzie maja juz dosc i nie bedzie wyborow tylko prawdopodobnie tak jak pisza rewolta

    Reply this comment
  2. kola
    kola 4 maja, 2011, 06:08

    benzyna kosztuje tak drogo poniewaz jak zwykle jest oblozona dodatkowymi podatkami, np w Arabii Saudyjskiej kosztuje 0.12$ za galon. Olej wykorzystuje sie w rafineriach do wytwarzania produktow ropopochodnych.Benzyna nie jest tu najwazniejsza.Nawet mozna powiedzec ze jest swego rodzaju odpadem.Rafinerie otrzymuja wiele produktow za ktore , za miligramy dostaja wiecej niz placa za barylke ropy. Ale tego glosno sie nie mowi , bo przecietny czlowiek ma na mysli paliwo do swego samochodu , a nie tysiace lekow ,kosmotykow ,wyrobow chemicznych itp. Srednio okolo 30 procent ropy jest wykorzystywane jako paliwo.

    Reply this comment
  3. kola
    kola 4 maja, 2011, 06:18

    Panie Bogdanie,
    nie ma podatku dla bogatych podatek zawsze obciazy wszystkich a najwiecej najbiedniejszych.Logika jest prosta . Ja jestem bogaty, rzad narzuca mi ekstra podatek .Dla mnie jest to koszt firmy ,ktorym obciazam firme czyli moich pracownikow przy planowaniu nastepnej podwyzki dostaja mniej jej o tyle o ile ja musze zaplacic wiecej. Moj dochod dalej zostaje taki sam.Moge tez na zone otworzyc fundacje zwolniona z podatku i tam przelac moje dochody.fundacje pomoze komus cos za 1 penny ,reszta to koszty utrzymania czyli moje dochody.Ponadto podatek dla bogatych zostaje dodany do cen naszych wyrobow za co placimy wszyscy.Jest to naprawde bledne kolo ,ktore nas zabija nasza gospodarke a zarazem zniewala. coraz wiecej agencji rzadowych niektore juz sami nie wiedza do czego a produkcja wylatuje do rozwijajacych sie Chin

    Reply this comment
  4. potato
    potato 4 maja, 2011, 07:24

    Panie Bogdanie,
    gdzie w US za galon zwykłej benzyny musiał Pan zapłacić prawie pięć dolarów?

    na tej stronie nic nie wskazuje na taką cenę, ani nawet na zbliżoną:
    http://www.eia.doe.gov/oog/info/gdu/gasdiesel.asp

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*