Szambo

To co się dzieje w kraju mojego urodzenia jest żałosne. Tak naprawdę wymiotować się chce. Oszust pogania oszusta, złodziej – złodzieja. Im gorzej tym lepiej, a minister sprawiedliwości – Jarosław Gowin broni sądów i sędziów…

 

Od listopada 2005 do grudnia 2010 r. Marcin Plichta – prezes Amber Gold, firmy, która oszukała tysiące ludzi na miliony złotych, skazywany był przez pomorskie sądy 9 razy! Wyroki dotyczyły przestępstw finansowych i gospodarczych, a jeden wykroczenia karno-skarbowego, wyłudzania kredytów, przywłaszczania cudzych pieniędzy, oszustw. Wszystkie wyroki zapadały w zawieszeniu.

 

Teraz prokurator postawił Marcinowi Plichcie sześć zarzutów, i co z tego, jak tylko – postawił.

 

Przestępca finansowy nie został aresztowany! Minister Gowin natomiast, odpowiada z dziecięcą szczerością: „sam sobie zadaję to pytanie”(?!?)

 

Śledczy nadal nie wiedzą, jak funkcjonowało imperium Amber Gold, ile wynoszą jego zobowiązania, a co najważniejsze – gdzie podziały się pieniądze – lokaty tysięcy klientów. Badany jest wątek międzynarodowy. Marcin Plichta, u którego znaleziono 57 kg złota (a miało być 102), podejrzany o pranie brudnych pieniędzy, a nawet mafijne powiązania, chodzi na wolności. Czy to kpina? Czy ludzie u władzy i sędziowie za mało chodzili do szkół – bo logiki w tym wszystkim brak.

 

A może, jak mówią, nad firmą Amber Gold ktoś trzymał „parasol”, chroniący ją przed prokuraturą, służbami specjalnymi i mediami. Oczywiście nie za darmo – korzyści płynęły w obie strony. Lecz zapewne tę parasolkę zamiast dużego parasola, ktoś jeszcze trzyma – dlatego pan Marcin nie siedzi.

 

Obchodzą się z nim jak z jajkiem – a nuż w więzieniu zacząłby sypać…

 

***

 

Janusz Telejko z Wrocławia, dziennikarz, reżyser, poeta, napisał kiedyś taki wiersz: „Teraz”

 

… Robactwo rozpełzło się po urzędach ministerstwach,

gazetach i redakcjach. Wlazło na trybuny i mównice.

Powłaziło tłustymi tyłkami na fotele i poduchy,

stanowiska i godności, udając mędrców, elitę i proroków…

Oślinionymi paluchami liczy banknoty,

które układa równo na dnie walizek i szafy.

Nie widzi, nie słyszy jak wokoło wszyscy zatykają nosy, od zapachu szamba.

 

 

Marianna Dziś

mariannadzis@att.net

www.mariannadzis.blogspot.com

(847) 322-4740

Categories: Felietony

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*